Tagi:

Derlius- 2012- Plony

W Pikieliszkach w gminie Rzesza koło Wilna, 29 września odbyły się po raz siedemnasty dożynki Rejonu Wileńskiego. Na zaproszenie starosty Wiesława Starykowicza z podwileńskiej gminy Szaterniki, w święcie plonów uczestniczyła kilunastoosobowa delegacja Rady Powiatu i Zarządu Powiatu w Szydłowcu. Przewodniczy jej starosta Włodzimierz Górlicki.

Delegacja z Szydłowca wyjechała w piątek 27 września wczesnym rankiem, aby wziąć udział jeszcze w piątkowy wieczór, w koncercie patriotycznym, w Wilnie. W sobotę samorządowcy powiatowi uczestniczyli w Święcie Plonów. Przeszli w korowodzie dożynkowym, wraz z reprezentacją Gminy Szaterniki, uczestniczyli we mszy świętej dziękczynnej oraz w części artystycznej i biesiadnej Dożynek.

Na zakończenie Święta Plonów, uczestniczyli w dworku Marszałka Piłsudskiego, w oficjalnym spotkaniu z mer Rejonu Wileńskiego, panią Marią Rekść. Samorządowcy powiatowi przekazali przywiezione z Polski, dary dla polskich szkół na Wileńszczyżnie.


Tagi:                                    

Strażackie rozgrywki

Podczas VI powiatowych zawodów sportowych pożarniczych jednostek ochotniczych straży pożarnych ogromne zaangażowanie i umiejętności zaprezentowali strażacy powiatu szydłowieckiego. Impreza sportowa odbyła się 22 września na stadionie w Pawłowie, a wzięło w niej udział 19 jednostek OSP w tym również dwie drużyny kobiece.

Zawody zorganizowali zarząd oddziału powiatowego związku ochotniczych straży pożarnych RP w Szydłowcu oraz komenda powiatowa państwowej straży pożarnej w Szydłowcu. Konkurencje z jakimi zmierzyli się strażacy to m.in. rozwinięcie bojowe, sztafeta pożarnicza 7 x 50 m z przeszkodami, bieg sztafetowy 400 m z przeszkodami. Drużyn podzielone były na grupy: drużyna seniorów męska i damska, drużyna młodzieżowa chłopców i dziewcząt. Pierwsze miejsca w poszczególnych kategoriach zajęli: - seniorzy (mężczyźni) - OSP Szydłowiec - seniorzy (kobiety) - OSP Majdów - młodzieżowa drużyna pożarnicza ( chłopcy ) - OSP Wola Lipieniecka - młodzieżowa drużyna pożarnicza ( dziewczęta) - OSP Wola Lipieniecka Nagrody oraz puchary i pamiątkowe dyplomy wręczyli: starosta szydłowiecki Włodzimierz Górlicki, komendant powiatowy PSP w Szydłowcu mł. bryg. Krzysztof Banaszek, prezes zarządu oddziału powiatowego związku OSP RP w Szydłowcu Dh Aleksy Sasin oraz członek prezydium zarządu oddziału wojewódzkiego woj. mazowieckiego związku OSP RP Dh Andrzej Szczych. Imprezę uświetnił występ miejskiej orkiestry dętej z Szydłowca. Drużyny, które zwyciężyły w poszczególnych grupach wiekowych będą reprezentować powiat szydłowiecki na Eliminacjach Wojewódzkich.
Zawody sportowo-pożarnicze to świetna okazja aby miło, zdrowo i pożytecznie spędzić czas a także zintegrować środowisko lokalnych strażaków.


Tagi: , ,

Akademia Piłkarska w Szydłowcu

W poniedziałek 1 października na obiektach ZSO im. H. Sienkiewicza w Szydłowcu ul. Zamkowa 1, rozpoczyna swą działalność pierwsza szkółka piłkarska w Szydłowcu "Szydłowiecka Akademia Piłkarska". W zajęciach prowadzonych w szkółce będą mogły brać udział dziewczęta i chłopcy w wieku od ok. 5 do 11 lat.

Na potrzeby działalności "Szydłowieckiej Akademii Piłkarskiej" zarezerwowano trzy dni w tygodniu: poniedziałki wtorki i czwartki, w godzinach od 17 do 18.30.

W zależności od ilości chętnych dzieci zostaną podzielone na grupy wiekowe, w których będą prowadzone treningi. Do dyspozycji młodych adeptów piłki nożnej będzie zarówno sala gimnastyczna, jak i boisko wielofunkcyjne.


Oświadczenie na temat zatruć alkoholem metylowym

Zmarła właśnie w Polsce trzecia ofiara alkoholu metylowego produkowanego, jak się okazało, na Morawach, w Czechach jest to 25 ofiar. Polskie media informowały o tym od tygodni wyczerpująco. Informowanie o tak bulwersującej sprawie, jak ryzyko spożycia nawet niewielkiej ilości alkoholu skażonego metylem, wymaga wrażliwości społecznej i wręcz skrajnego poczucia odpowiedzialności. Przykład takiej postawy dały decyzje Unii Europejskiej, która zakazała Czechom obrotu alkoholem na terenie krajów Unii i szeroko informowała mieszkańców o zagrożeniach.

Tymczasem w polskich mediach -€“ szczególnie w telewizji publicznej -€“ wytworzył się błędny i niepokojący styl komentowania tragicznych wypadków. Każda niemal kolejna informacja na ten temat zawiera komentarz, że zwykły alkohol etylowy też jest trujący i niewskazane jest jego spożycie. Pobudki tych porównań i ostrzeżeń przed alkoholem spożywczym są zapewne szlachetne, jednakże budzą zdecydowany protest.

Groźba masowych zatruć śmiertelnych nie powinna i nie może być okazją do żartobliwych pouczeń konsumentów. Jest to wprowadzanie zamieszania aksjologicznego i ociera się o dezinformację. Czym innym jest legalny alkohol spożywczy, pity świadomie przez dorosłych ludzi, czym innym niemal piorunująco śmiertelna trucizna, którą może nawet podsunąć osoba trzecia.


Zróbmy Festiwal Kultury Niezależnej!

Powstaje wiele ciekawych filmów dokumentalnych, także fabularnych, które opisują Polskę taką, jaką ona jest. A nie taką, jaką chcą ją przedstawić ośrodki propagandowe medialno-partyjne. Kongres Mediów Niezależnych zorganizował w Ełku we wrześniu br. festiwal filmu niezależnego „OKNO”, który ukazał jak duży jest dorobek polskich twórców dokumentalnych, jak wiele spraw, które chcą przemilczeć media prorządowe, znalazło na szczęście swoje uwiecznienie na taśmie filmowej.

We wrześniu w Gdyni odbyła się już czwarta edycja bardzo wartościowego przeglądu filmów poświęconych żołnierzom wyklętym, czyli tym bohaterom, którzy do końca, za cenę własnego życia próbowali się przeciwstawić sowietyzacji, walczyli o wolną i niepodległą Polskę. Teraz zbierane są fundusze na film Antoniego Krauzego o katastrofie smoleńskiej. Film bez propagandowych fałszerstw i przeinaczeń, dyktowanych przez możnych z Warszawy i Moskwy.

Podobnie wartościowe zjawiska i próby działania odnotowujemy w mediach niezależnych, Internecie, sztuce, literaturze, dramaturgii. Powstało wiele interesujących dzieł literackich, malarskich i innych. Ich główną cechą jest przeciwstawienie się propagandzie i komercji, tym dwóm czynnikom zabijającym niezależność artystów.


Maturzyści w drodze..

Uczniowie klas maturalnych z ZSO im H. Sienkiewicza i ZS im Korpusu Ochrony Pogranicza, 21 września, w piątkowy słoneczny dzień, wyruszyli z pod szydłowieckiego Majdowa do skarżyskiego sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia. Trasa pielgrzymki, licząca około13 kilometrów, w większości i prowadziła przez piękny lase szydłowieckie.

Dodatkowo ubogacona była ciekawe punkty programu. W czasie jednego z postojów zaplanowanego przy cmentarzu wojennym Podobwodu Skarżysko Armii Krajowej kryt. Morwa, na Skarbowej Górze, maturzyści zapalili znicze i odmówili modlitwę za poległych za Ojczyznę.

Z kolej na postoju w pobliżu osiedla Pogorzałe, było grillowanie i obiad. W czasie drogi było gwarnie i wesoło: śpiew i modlitwę słychać było z dala. Katecheci przygotowali także konferencję. W czasie jednej z nich ks Andrzej Pyzik, mówił o zagrożeniach płynących z uzależnieś, a także szansach na dobre życie wynikające ze zdrowych wspólnot, dających szansę wzrostu i rozwoju, w pięknej miłości do Boga i bliźniego.


Tagi:

Pani Weronika i jej chłopcy

„Pani Weronika i jej chłopcy” to tytuł filmu o pani Weronice Sebastianowicz prezes stowarzyszenia żołnierzy AK na Białorusi w reżyserii Artura Pilarczyka. 16 września film otrzymał nagrodę Grand Prix oraz nagrodę specjalną KSD na pierwszym ogólnopolskim festiwalu filmu niezależnego "OKNO" w Ełku. Dzień później,17 września ani Weronika i jej chłopcy złożyli wieniec pod pomnikiem poległym i pomordowanym na wschodzie w Warszawie. Był to dzień, w którym przypadła73. rocznica sowieckiej agresji na Polskę.

Weronika Sebastianowicz, jest prezesem stowarzyszenia żołnierzy Armii Krajowej na Białorusi. Podczas wojny wraz z całą rodzina, działała w konspiracji, po wojnie została skazana na wieloletnie zesłanie, spędziła kilka lat w sowieckich łagrach. Obecnie opiekuje się środowiskiem polskich kombatantów na Białorusi i działa w Związku Polaków na Białorusi. Stowarzyszenie liczy około 90 osób. Są to przeważnie ludzie w podeszłym wieku, często mocno schorowani, żyjący w niedostatku. Mimo tych przeciwności spotykają się na uroczystościach patriotycznych, pomagają sobie nawzajem.

Pani Weronika i jej chłopcy” pokazał środkami filmowymi ludzi, których Polska opuściła, mimo że oni przy niej trwają. Bohaterka filmu podtrzymuje więź bardzo już starych żołnierzy II RP zamieszkałych na dzisiejszej Białorusi z Macierzą, przeciwdziałając zacieraniu pamięci o prawdziwej Polsce, o którą walczyli. Film ukazuje wzruszającą symbolikę polskości, podtrzymywanej przez odchodzących już żołnierzy podwójnie wyklętych. Film ukazuje niezwykła miłość i oddanie do ojczyzny.


Nasz Dziennik: Tradycja polskiej Jerozolimy

Na łamach "Naszego Dziennika" rozmowa Małgorzaty Jędrzejczyk z komandorem Karolem B. Szlenkierem, polskim zwierzchnikiem Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. Jędrzejczyk wspomina sobotnie wydarzenia - II Miechowskie Dni Jerozolimy, podczas których kard. Edwin F. O´Brien z Watykanu, Wielki Mistrz Zakonu OESSH, poświęcił siedzibę Polskiego Zwierzchnictwa Zakonu Bożogrobców w Miechowie.

Rozmówca zaznacza, że ranga Grobu Bożego w bazylice miechowskiej jest taka sama jak Grobu Bożego w Jerozolimie. "Wraz z przybyciem Bożogrobców do Miechowa rozwinął się kult Bożego Grobu i nabożeństwo Męki Pańskiej.

Kiedy zaś pielgrzymowanie do Jerozolimy stało się niemożliwe, wielu chrześcijan przybywało do Miechowa, gdzie Bożogrobcy urządzili kaplicę grobu Chrystusowego na wzór grobu jerozolimskiego. Do tego miejsca przybywało tak wielu wiernych, że z czasem Miechów nazwano polską Jerozolimą" - mówi Szlenkier.


Promocja w Starostwie "Każdy szczyt ma swój Czubaszek"

Powiatowa Biblioteka, której siedziba zlokalizowana jest w Zespole Szkół im H. Sienkiewicza, jest organizatorem spotkania z Marią Czubaszek, zapowiadanego jako spotkanie autorskie z polską pisarką i satyryczką, autorką tekstów piosenek, scenarzystką, felietonistką i dziennikarką. Za zgodą starosty spotkanie zorganizowano, w sali konferencyjnej powiatu szydłowieckiego, a ze stron internetowych powiatu płynie zaproszenie na to spotkanie. Dodatkowo powiatowa promocja rozsyłała jakiś czas temu zaproszenia na spotkanie.

W związku z tym że jako przewodniczący Rady, otrzymałem pytania dotyczące powodów dla których oficjalny organ Starostwa, czyli strona internetowa (http://www.szydlowiecpowiat.pl) propaguje spotkanie, z Czubaszek i promocje jej książki, a także czy każdy autor może liczyć na takie względy. Pytania te tą drogą przesyłam, do organizatorów spotkania autorskiego pracujących w Starostwie i w Bibliotece Powiatowej w Szydłowcu.

Ze swej strony informuję, że fakt organizowania spotkania przez Bibliotekę Powiatową, finansowaną przez budżet powiatu i promocji książki, bądź, co bądź nic niemającej do powiatu szydłowieckiego i regionalizmu, jest w mojej opinii nadużyciem. Chyba, że chodzi o promocję tego typu czytelnictwa... i namawianie (pośrednictwo handlowe) do zakupu książki, której sprzedawanie to zwykła komercja.


Tagi: ,

Media w życiu człowieka

Niedziela 16 września obchodzona jest w Kościele w kontekście Środków Społecznego Przekazu. W poniedziałek 17 września, z tej okazji w sali konferencyjnej kurii diecezjalnej, odbyło się dziennikarskie spotkanie przy kawie z biskupem Henrykiem Tomasikiem.

Biskup podkreślił rolę mediów w kształtowaniu ludzkich postaw. Media oprócz tego, że służą człowiekowi dostarczając informacji, uczestniczą także w kształtowaniu postaw człowieka. Wielkim zadaniem środków społecznego przekazu jest odbudowa kultury moralnej, przede wszystkim wśród ludzi młodych. Co więcej media powinny wychowywać - mówił Biskup - poprzez kształtowanie wrażliwości, pokazywanie hierarchii wartości. Nierozsądnie użyte słowa, rozpowszechnione w środkach kumunikacji spolecznej, mogą zniszczyć czyjś wizerunek, dobre imię budowane przez długi czas. Na koniec biskup Tomasik, wyraził swoje życzenie, aby media mówiły ile dobra dzieje się w Kościele, jak dużo ludzi pracuje nad budowaniem tego dobra, jak prężnie działają ruchy i wspólnoty kościelne, jak młodzież się w nie angażuje.

Ojciec Święty Benedykt XVI w swoim orędziu na XLVI Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu napisał: „Milczenie jest integralną częścią komunikacji i bez niego nie ma słów bogatych w treść. W milczeniu słyszymy i poznajemy lepiej samych siebie, rodzi się i pogłębia myśl, z większa jasnością rozumiemy to, co chcemy powiedzieć, albo to, czego oczekujemy od drugiego, dokonujemy wyboru jak wyrazić siebie … Wychowanie siebie do komunikowania oznacza nauczenie się słuchania, kontemplacji, a nie tylko mówienia…” Może czas nauczyć się nie tylko ciągle mówić, ale także słuchać co mówią inni oraz kontemplowac milczenie, aby użyte słowo miało swój właściwy wyraz i znaczenie.


Tagi: , ,

Apel w 73-tą rocznicę napaści ZSSR na Polskę

W południe od odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego i wciągnięcia biało – czerwonej flagi na maszt, rozpocząl się Apel pamięci w Zespole Szkół im Korpusu Ochrony Pogranicza w Szydłowcu. Wzięli w nim udział uczniowie i nauczyciele Szkoły i zaproszeni goście ze z szydłowieckiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, z prezes panią Zofią Pawlak.

Martyna Markiewicz i Damian Figarski,z klasy III LO ochrona granicy państwowej, przedstawiła rys historyczny upamiętnianego wydarzenia. Następnie nauczyciel historii Andrzej Łata, zaprezentował imienną listę żołnierzy Kampanii Wrześniowej wywodzących się z Szydłowca. Ostatnie wystąpienie, Damiana Podkowy, poświęcone było płk Juliuszowi Zygmuntowi Skorupce - Padlewskiemu, który zginął w Katyniu. Dąb poświęcony jego pamięci, rośnie na terenie Zespołu Szkół.

Uczniowie wszystkich klas z zainteresowaniem wysłuchali prezentacji, po których delegacja ŚZŻAK i delegacja uczniowska, złożyły kwiaty przy obelisku katyńskim. Na zakończenie prezes Zofia Pawlak wyraziła swoje uznanie dla organizatorów uroczystości. Pochwaliła zaangażowanie jaką społeczność Zespołu Szkół im. KOP przywiązuje do patriotycznego wychowania młodzieży, umacniania ducha wolności i odpowiedzialności za nią.


Skarżyski marsz pamięci w rocznicę agresji

Marsz pamięci z udziałem młodzieży do sanktuarium maryjnego i modlitwa przy pomniku Harcerza - w ten sposób Skarżysko-Kamienna uczci w dziś ofiary agresji sowieckiej na Polskę. Kulminacyjnym punktem obchodów będzie Apel maryjny z modlitwą o pojednanie między narodami.

Inicjatorem spotkania jest poseł Andrzej Betkowski. - Zwracam się z apelem o uczczenie daty 17 września, która jest 73. rocznicą napaści reżimu sowieckiego na Polskę. Na podstawie paktu Ribbentrop - Mołotow, we wrześniu 1939 r. Polska została zaatakowana i zajęta przez niemieckich i sowieckich najeźdźców. Celem nadrzędnym okupantów było wyniszczenie narodu Polskiego, co znalazło potwierdzenie w akcji AB oraz wielu innych będących wyrokiem śmierci na żołnierzach i oficerach Wojska Polskiego, policji, osobach z kręgu duchowieństwa i inteligencji. Proszę abyśmy się spotkali w dniu 17 września i wspólnie uczcili pamięć ofiar zbrodni ludobójstwa - zaapelował poseł Betkowski. Główne obchody odbędą się w sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej. - Jesteśmy winni pamięć Polakom, którzy oddali swoje życie za Ojczyznę. Po 73 latach młodzież weźmie udział w marszu ulicami naszego miasta, aby upamiętnić bohaterów z września 1939 roku - powiedział ks. Jerzy Karbownik, kustosz sanktuarium.

Obchody rozpoczęły się 19.00 Apelem Poległych przy Pomniku Harcerza na ulicy Tysiąclecia. O 20.00 rozpocznie się Marsz Pamięci do Sanktuarium Ostrobramskiego. Tam odbędzie się złożenie kwiatów i zapalenie zniczy pod tablicami upamiętniającymi ofiary Katynia i Smoleńska. O 21.00 zaplanowano Apel Maryjny z modlitwą o pojednanie między narodami.


Tagi: , , ,

17 września. Ślubowanie klas pierwszych w Liceum

W Liceum im. Henryka Sienkiewicza, uczniowie klas pierwszych złożyli dziś ślubowanie na sztandar Szkoły. Uroczyście powołano także nowe składy pocztu sztandarowego, do tej pory sprawujący tą zaszczytną funkcję uczniowie (obecnie z klasy trzeciej), będą mogli teraz skupić się na przygotowaniu do matury.

Do nauczycieli i uczniów słowa życzeń skierował Włodzimierz Górlicki. Starosta pogratulował uczniom wyboru szkoły, zapewnił o wsparciu dla uczniów zdolnych i dojeżdżających. Dyrekcji szkoły, życzył realizacji programu rozwoju szkoły. W wakacje odbył się, bowiem konkurs na dyrektora Szkoły, w którym jak powiedział Starosta, uznanie komisji zdobyła koncepcja działania przedstawiona przez Karola Kopyckiego. On też został wybrany i powołany na 5 letnią kadencję dyrektorską. W zarządzaniu Szkołą wspierać go będzie wicedyrektor Marzena Janowska.

W programie Ślubowania, nie zabrakło odniesień historycznych, związanych z 73 rocznicą napaści Związku Radzieckiego na Polskę. Dobrze że ten dzień o kilku lat w Liceum jest dniem ślubowania młodych licealistów. Warto aby wiedzieli co się stało 17 września 1939 roku. O cenie jaka zapłaciło tamto pokolenie za wierność Polsce. Warto o tym o tym mówić, bo już obecnie spora Grupa młodzieży nie wie, co się wtedy stało. W związku z kolejną reforma szkolnictwa, co będzie za lat kilka po znacznym ograniczeniu nauki historii w szkołach, strach pomyśleć. Bez znajomości dziejów ojczystych, trudno mówić z kolei o patriotyźmie i szacunku dla Polski. Szacunek dla Polski oznacza także szacunek do siebie jako Polaka.


Pod znakiem Świętego Ojca Pio

Kazania w parafii św. Zygmunta w niedzielę 16 września poświęcone były kultowi świętego ojca Pio. Za tydzień bowiem, do szydłowieckiej świątyni wprowadzone będą relikwie, tego świętego katolickiego kapłana. Święty ojciec Pio, żyjący w latach 1887-1968 włoski zakonnik z Zakonu Braci Mniejszych (Kapucynów), zasłynął gorliwością w modlitwie i pokucie. Znany z krawiących niegojących sie ran, stygmatów Męki Pańskiej. Miał nadprzyrodzoną wiedzą, a jego kapłańskie posługiwanie naznaczone było cudami i uzdrowieniami.

Wiernych do uroczystości wprowadzenia relikwii, która ma odbyć się w niedzielę 23 września, przygotowywał poprzez kazania, kapucyn o. Bogusław Piechuta, moderator prowincjalny grup modlitewnych świętego ojca Pio. Na licznych przykładach z życia wziętych, kaznodzieja ukazywał owoce modlitwy i zaufania Bogu.

Na ołtarzu świętej Anny, wystawiona była figurka św. Ojca Pio, w jej postawie umieszczony był kamień z V stacji drogi krzyżowej w Jerozolimie z relikwią ojca Pio. Po mszy świętej wielu parafian podchodziło do niej, aby pomodlić się i polecić wstawiennictwu słynącego z cudów, świętego kapłana i zakonnika, który mówił o sobie, że jest Cyrenejczykiem pomagającym Chrystusowi nieść krzyż.


Tagi: ,

Warszawa. 8 rocznica powstania Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej

Na zaproszenie Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej ppłk. Mariusza Piętki i przewodniczącego NSZZFSG chor. sztab. Roberta Lisa, w uroczystości z okazji 8 rocznicy powstania Oddziału, wzięła udział delegacja powiatu szydłowieckiego. W uroczystej zbiórce udział wzięli: starosta szydłowiecki Włodzimierz Górlicki, uczniowie z klasy drugiej „ochrona granicy państwowej” ze sztandarem i wicedyrektor Anna Gwarek z Zespołu Szkół im KOP w Szydłowcu. W uroczystości uczestniczył także przewodniczący Rady Powiatu Marek Sokołowski.

Uroczystości rocznicowe rozpoczęły się w katedrze polowej w Warszawie , gdzie Eucharystii przewodniczył biskup polowy WP Józef Guzdek. Modlił się on wraz z kapelaniami SG: ks. dziekanem płk Zbigniwem Kępą oraz ks płk Ryszardem Preuusem, w intencji funkcjonariuszy i pracowników NwOSG.

Biskup Guzdek w homilii, zwrócił uwagę na krzyż, będący w centrum liturgicznej celebracji, z uwagi na obchodzone Święto Podwyższenia Krzyża św. To w „jego blasku możemy rozwiązywać swoje problemy i upraszać siły potrzebne do dźwigania naszych codziennych krzyży: osobistych, rodzinnych i zawodowych”. Jest on też szczególnym, świętym znakiem dla chrześcijan, który jednocześnie stał się „zgorszeniem i głupstwem dla świata”.


Cios w "bezrobotny" Szydłowiec

Minister Gowin szykuje już rozporzadzenie, które jeśli zostanie podpisane będzie silnym ciosem w nasze lokalne środowisko. Na liście ministra Gowina z początkowej liczby 116 sądów do "likwidacji" pozostało jeszcze 29, wśród nich Sąd Rejonowy w Szydłowcu. Zmagającemu się z bezrobociem powiatowi szydłowieckiemu, będzie rzucona kolejna kłoda pod nogi. Można wysnuąć wniosek, że sprzeciwający się reorganizacji PSL, przełknie te 29 sądów - zadowolony, że blisko 100 udało się obronić.

Reorganizacja ministra Gowina, oznacza likiwdację Sądu z Rejonowego i utworzenie w jego miejsce Wydziału Zamiejscowego. Liczyć sie trzeba ze zwolnieniami pracowników. Degradacja rangi Sadu w Szydłowcu, oznacza degradację także lokalnego ośrodka administracyjnego - Szydłowca, na mapie Polski. To także negatywny czynnik, który może być impulsem przy kolejnych reorganizacjach, choćby prokuratury (likwidacja ośrodków zamiejscowych), czy policji.

I gdzie tutaj jest brany pod uwagę czynnik społeczny i odpowiedialność rządu za obywateli w powiecie z blisko 40% bezrobociem. Take postępowanie mozna nazwać ciosem w plecy dla Szydłowca i powiatu szydłowieckiego. Wstyd panie Ministrze. A co na to nasi likalni samorządowcy? Zamierzają czekać i patrzeć jak w gruzy wali się istotna dla miasta i powiatu instytucja?


; Autor:

Dzisiaj są dożynki w Zdziechowie

W Zdziechowie dziękowano dziś za plony ziemi zebrane w gminie Szydłowiec. Podziękowano najpierw Bogu, a potem ludziom. W kaplicy w Zdziechowie Eucharystię koncelebrowali ks. Paweł Bukała, wikariusz parafii w Wysokiej i ks. Witold Witasek, wikariusz parafii w Szydłowcu. Po mszy świętej dożynkowy korowód przeszedł na plac przyszkolny, gdzie rozstawiono scenę i stoiska z produktami spożywczymi oraz rękodziełem. Przygotowano tutaj także pokonkursową wystawę zdjęć najpiękniejszych balkonów i posesji.

Po odśpiewaniu hymnu państwowego, starostowie dożynek przekazali na ręce burmistrza Andrzeja Jarzyńskiego i wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Leszka Jakubowskiego, dożynkowy chleb z tegorocznych plonów, aby go sprawiedliwie dzieli pomiędzy we wspólnocie Gminy Szydłowiec. Włodarze miasta rozdzielali go pomiędzy zebranych i rozdano w ten sposób wiele koszyków chleba. Na placu szkolnym w tym czasie było już kilkaset osób.

Do zebranych przemówił gospodarz Gminy burmistrz Jarzyński, a także L. Jakubowski, poseł Dariusz Bąk ( który zarzucił rządowi PO i PSL znaczne ograniczenie finansowego wsparcia wsi polskiej). Wierszem wypowiedział się z kolei Artur Łyczek, prezes Wspólnoty Szydłowieckiej i wiceprzewodniczący Rady Miejskiej. On z kolei rządowi i prezydentowi wypomniał dopuszczenie na POLSKĄ ziemię upraw roślin modyfikowanych genetycznie.


Tagi: , ,

73 rocznica Bitwy pod Barakiem

Wieczorem 7 września, w Szydłowcu Apelem Poległych, odczytanym na kwaterach wojennych i salwą honorową uczczono bohaterskich żołnierzy Wojska Polskiego i Korpusu Ochrony Pogranicza, poległych w Bitwie pod Barakiem. Ich prochy spoczywają na szydłowieckim cmentarzu.

Obchody 73 rocznicy Bitwy pod Barakiem kontynuowano 8 września, rozpoczęto je przemarszem od Starostwa Powiatowego do kościoła św. Zygmunta, przy Rynku Wielkim i mszą świętą koncelebrowaną przez dziekana Adama Radzimirskiego i kapelanów z Ordynariatu Polowego: ks komandora Ryszarda Preuusa i ks płk Mariusza Śliwińskiego. Później pod pomnikiem Żołnierzy Września w Baraku koło Szydłowca, na miejscu bitwy oddano honory uczestnikom walki pod Barakiem. Bój stoczyli tu żołnierze dwupułkowej 36 Dywizji Piechoty, rez. Którą dowodził początkowo płk. B. Ostrowski, a następnie ppłk Przemysław Nakoniecznikoff-Klukowski.

Uroczystości odbyły się z udziałem Kompani Reprezentacyjnej i Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej. Od pięciu lat organizowane są wspólnymi siłami samorządu powiatowego, Gminy Szydłowiec i Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. Do uczestników patriotyczno-religijnych uroczystości listy skierowali: Marszałek Sejmu RP Ewa Kopacz i Biskup Polowy WP Józef Guzdek.


Biskup, Generał, Profesor. Uroczystości w Zespole Szkół im. KOP

Każda epoka ma swe własne cele i zapomina o wczorajszych snach ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, choć macie sami doskonalsze wznieść, na nich się jeszcze święty ogień żarzy i wy winniście im cześć.” Dzisiaj w Zespole Szkół im Korpusu Ochrony Pogranicza w Szydłowcu, świętowano jubileusz 5 lecia nadanie Szkole imienia KOP i poświęcenia Sztandaru. Szczególnym wyrazem tej rocznicy było odsłonięcie tablicy pamiątkowej dedykowanej Biskupowi, Generałowi i Profesorowi: ks. bp Tadeuszowi Płoskiemu, w latach 2004-2010 Biskupowi Polowemu WP.

Przed 5 laty ś.p. biskup Tadeusz Płoski przewodniczył mszy świętej polowej, poświęcił sztandar Szkoły i tablicę upamiętniającą Korpus Ochrony Pogranicza, formację graniczną, której żołnierze walczyli 8 września 1939 roku w Bitwie pod Barakiem.

Dyrektor Zespołu Szkół im. Korpusu Ochrony Pogranicza Małgorzata Michajłow przywitała gości przybyłych na uroczystość: ks. kapelana Nadwiślańskiego Oddziału SG kmdr por. SG Ryszarda Preussa, Księdza Dziekana Adama Radzimirskiego, Komendanta placówki SG w Kielcach ppłk. SG Jarosława Uszyńskiego, Naczelnik Wydziału Prezydialnego Nadwiślańskiego Oddziału SG chorąży Joannę Rokicką, przewodniczącego rady Marka Sokołowskiego, starostę szydłowieckiego Włodzimierza Górlickiego, v-ce starostę koneckiego Andrzeja Lenarta, przewodniczącego rady miasta Skarżysko Kamienna Andrzeja Dąbrowskiego, z-ca prezydenta Skarżyska Grzegorza Małkusa, przedstawicieli Burmistrza i Rady Miejskiej w Szydłowcu wiceprzewodniczącego Rady Leszka Jakubowskiegi i specjalistę ds. organizacyjnych Bolesława Boruszewskiego, przedstawicieli Stowarzyszenia Weteranów Polskich Formacji Granicznych Marię Rubas, Jana Czapiewskiego, Pawła Okulskiego, Jarosława Pajka artystę rzeźbiarza realizatora tablicy pamiątkowej, radnych powiatu i gminy, dyrektorów, kierowników urzędów i instytucji, poczty sztandarowe, uczniów i dyrektorów zaprzyjaźnionych szkół.


Tagi: , ,

Obchody 73 rocznicy Bitwy pod Barakiem

W najbliższą sobotę w kościele św. Zygmunta o godz. 10.30 z asystą orkiestry i kompani reprezentacyjnej Straży Granicznej koncelebrowana będzie msza święta w intencji Żołnierzy Wojska Polskiego i Korpusu Ochrony Pogranicza, w intencji obrońców Ojczyzny z 1939 roku. Biskupa Polowego Józefa Guzdka honorowego patrona uroczystości, reprezentował będzie w tym dniu ks płk Mariusz Śliwiński.

Po mszy świętej przy Pomniku Żołnierzy Września 1939 odbędą się uroczystości patriotyczne z udziałem Orkiestry i Kompanii Reprezentacyjnej Straży Granicznej. Patronat nad obchodami objęła Marszałek Sejmu Ewa Kopacz i Komendant Główny Straży Granicznej gen. bryg. Domik Tracz.

Warto dodać, że dzień wcześniej 7 września ks płk Ryszard Preuss poświęci tablicę dedykowaną w pamięci ks. bp. gen. broni prof. dr hab. Tadeusza Płoskiego. Ówczesny Ordynariusz Wojskowy 7 września 2007 roku, poświęcił nowy sztandar Zespołu Szkół w Szydłowcu i odprawiał mszę świętą, w czasie której modlił się za uczniów i nauczycieli szydłowieckiej placówki oświatowej, która przyjęła imię Korpusu Ochrony Pogranicza.


Bitwa pod Barakiem

36. Dywizja Piechoty Rezerwowej ( DPrez.) była jednostką częściowo powstałą na bazie jednostek KOP , biorącą udział w walkach na zachodnim kierunku operacyjnym kampanii polskiej 1939 r. Dywizja dowodzona przez płk Bolesława Ostrowskiego w planach operacyjnych przeznaczona była do odwodu Naczelnego Wodza - armii „Prusy”, od 29 sierpnia częściami kierowana przez Lwów, Kraków, Tunel, Kielce i Skarżysko-Kamienną do rejonu Szydłowca .

W rejon Szydłowca jednak dotarły jedynie: dowództwo dywizji, 163. Pułk piechoty ( pp) w całości oraz 165. pp bez III. batalionu (łącznie 5 batalionów), a także kompania łączności i w nocy z 4 na 5 września kawaleria dywizyjna. Nie dołączyły, więc do 36. DP. rez. w wyniku poważnych zakłóceń w przewozach transportami kolejowymi, wywołanych niszczeniem torów przez lotnictwo nieprzyjaciela I. i III. dyon 40. Pułku artylerii lekkiej (pal) oraz 164. pp i 46. batalion saperów. Nie było też służb ani taborów dywizyjnych . III. batalion 165. pp mobilizowany przez baon KOP „Kopyczyńce”, posiadając znaczne braki w wyposażeniu na skutek znalezienia się na trasie odwrotu armii „Kraków” nie dotarł do pułku. Wyładowany w Tarnowie został podporządkowany 24. DP z armii „Karpaty”. I. dyon 40. pal, mobilizowany przez dywizjon artylerii lekkiej KOP „Czortków” w trakcie tran¬sportu kolejowego, wyładował się w rejonie Tarnów-Brzesko gdzie został podporządkowany dowódcy 24. DP , po czym skierowany do obrony Dunajca. Dowódca dywizji płk B. Ostrowski ześrodkował przybyłe siły w lesie na południe od Szydłowca. Dywizja w składzie dwóch pułków piechoty pod koniec dnia 1 września stanowiła jedyny większy oddział na Kielecczyźnie . Nocą z 1 na 2 września dywizja rozpoczęła przegrupowanie do rejonu Opoczna. 2 września dywizja ześrodkowała się w rejonie: Bąków, Zawada, Janów, Przysucha, Brogowa. Przed południem, wkrótce po rozwinięciu stanowiska dowodzenia w Chlewiskach, dywizja otrzymała rozkaz wprost ze sztabu Naczelnego Wodza (L. 1/2/III oper. wydany 2 września o godz. 300), podpisany przez zastępcę szefa Sztabu Naczelnego Wodza do spraw operacyjnych, płk dypl. Józefa Jaklicza. Brzmiał on: „36 DP grupuje się w rejonie m. Przysucha wykorzystując lasy do ukrycia się. Rozkaz poprzedni o przemarszu do rejonu Opoczno zostaje anulowany. 36 DP podlega gen.. Dębowi-Biernackiemu, którego m.p. jest w Skierniewicach, a nie jako poprzednio podane w Tomaszowie Mazowieckim …” . Również w południe 2 września dowódca dywizji otrzymał wiadomość o przerwaniu się w rejonie Częstochowy oddziałów niemieckiej 1. Dywizji pancernej (DPanc.) , które wchodzą na kierunek rejonu koncentracji dywizji . Były to oddziały 1. DPanc., która 2 września rano przerwała się na kierunku Kłobuck - Gidle, a następnie weszła w wolną od sił polskich przestrzeń operacyjną i bez walki opanowała mosty na Warcie pod m. Gidle. Opanowanie mostów i utworzenie przyczółka zagroziło koncentrującej się 36. DP rez. W tej sytuacji dowódca armii „Prusy” gen.dyw. Stefan Dąb-Biernacki zmuszony sytuacją operacyjną nakazał zorganizowanie doraźnej obrony najbardziej zagrożonych kierunków na Radom i Kielce siłami znajdującymi się w tym rejonie. Dlatego też przed południem 3 września dywizja została podporządkowana dowódcy zgrupowania południowego armii „Prusy” gen.bryg. Rudolfowi Dreszerowi . Dywizja miała zorganizować obronę wzdłuż północnego brzegu rzeki Czarnej, aby osłonić wyładowanie z transportów kolejowych pozostałych wojsk południowego zgrupowania.W godzinach wieczornych 3 września, dywizja wykonując rozkaz gen. R. Dreszera rozpoczęła przegrupowanie w rejon południowo - zachodni od Końskich, nad rzeką Czarną . Dywizja rozpoczęła marsz, mając na czele 163. pp rez., który po uciążliwym marszu rankiem 4 września osiągnął rejon Końskich. W ciągu dnia dywizja skoncentrowała się w rejonie na zachód od Końskich, przyjmując jednorzutowe ugrupowanie bojowe z odwodem. Przedni skraj obrony dywizji oparty był na rzece Czarnej w 20 km pasie Malenice - Piekło. Na prawym skrzydle zajął pozycje 163. pp rez. (bez III. batalionu), a na lewym 165. pp rez. (bez II. batalionu). Odwód dywizji stanowił III. batalion 163. pp rez. w rejonie Nowego Kazanowa i II. batalion 165 pp rez. w rejonie lasu Wincentów . 163. pp rez. ppłk Przemysława Nakoniecznikoffa zajmujący pozycje na odcinku Malenice - Wiosna przyjął ugrupowanie dwurzutowe: I. batalion (dowódca mjr Stanisław Ruśkiewicz) zajął odcinek na północnym brzegu rzeki Czarnej, od rozwidlenia dróg Ruda Maleniecka - Wiosna z ubezpieczeniem w rejonie Malenic; II. batalion 163. pp rez. (dowódca mjr Jan Andrychowski) ześrodkował się jako drugi rzut pułku przy drodze Ruda Maleniecka - Sierosławice na północny wschód od Dęby. Tam też ześrodkowały się pozostałe pododdziały pułku. 165. pp rez. ppłk Zygmunta Gromadzkiego zajął pozycje na lewym skrzydle dywizji. Jego I batalion (dowódca mjr Marian Tinz) zajął pozycje na północnym brzegu Czarnej na wschód od miejscowości Wiosna i Piekło. W nocy z 4 na 5 września przybył w pas obrony dywizji szwadron kawalerii dywizyjnej rtm. Bronisława Riczki, który skierowano do rejonu Żarnowa dla nawiązania łączności z koncentrującą się w Skarżysku Kamiennej 3. DP. 36. DP rez. na zachodnim brzegu Wisły miała więc w swym składzie: dowództwo i sztab dywizji, dywizyjne kompanie łączności i kolarzy, kawalerię dywizyjną, 163. i 165. pp rez. (bez III. batalionu) oraz dwie kolumny taborowe. Ogólny stan osobowy wynosił 213 oficerów i 6388 podoficerów i żołnierzy . Zdolność bojową dywizji poważnie osłabił brak pododdziałów artylerii. Dodatkowo trudną sytuację dywizji pogłębiał fakt istnienia 10-kilometrowej luki między 36. DP rez. a 12. DP od m. Piekło do m. Krasne, którą z powodu braku odwodów dowódca Grupy Operacyjnej (GO) gen.bryg. Stanisław Skwarczyński nie mógł obsadzić. W nocy z 5 na 6 września do dywizji dołączyły oddziały por. Jana Łodzińskiego i por. Michała Chełmickiego (z rozbitego 25. pp 7. DP) z 1. baterią artylerii 1. dywizjonu 7. pal kpt. Stanisława Pruskiego. Dowódca dywizji płk B. Ostrowski po zreorganizowaniu przybyłych oddziałów w zbiorczy batalion 25. pp, ześrodkował go w pobliżu II batalionu 165. pp rez. na południe od Izabelowa. Ostatecznie w skład 36. DP rez. weszło sześć batalionów piechoty i bateria artylerii lekkiej. O świcie 6 września pododdziały niemieckiej 1. Dywizji Lekkiej (DLek.) podeszły do rejonu obrony dywizji, po czym w godzinach popołudniowych nawiązały styczność ogniową z prawoskrzydłowym 163. pp rez. I. batalion 163. pp rez. około godz. 2000 zaatakowany przez Niemców w sile około batalionu piechoty wspartego baterią artylerii, stoczył zaciekłą walkę o utrzymanie rubieży rzeki Czarnej na przeprawie w Rudzie Malenickiej. Batalion odparł atak, odrzucając nacierającego przeciwnika. Walkę tę tak wspomina kpt. Władysław Henzell, „Na karkach uciekającej ludności, jeszcze przed zmrokiem, czołowe oddziały niemieckiej 1 Dlek. chciały z marszu opanować przeprawę przez rzekę Czarną w m. Ruda Maleniecka, bronioną przez 3 kompanię kpt. Stanisława Mroza. Zaskoczenie nie powiodło się. Żołnierze zachęceni osobistym przykładem dowódcy pułku ppłk P. Nakoniecznikoffa i dowódcy baonu mjr S. Ruśkiewicza, stawili Niemcom zacięty opór. Nieprzyjaciel, przywitany ogniem dział ppanc. i broni maszynowej poniósł duże straty” . Mimo utrzymania zajmowanych pozycji przez 163. pp rez. ogólna sytuacja 36. DP rez. stała się krytyczna, wskutek wejścia oddziałów niemieckiej 2. DLek.
w lukę między 36. DP rez. a 12. DP w rejonie na południowy zachód od m. Piekło. Powstała groźba odcięcia dywizji od sił głównych grupy rozwijającej się obronnie pod Skarżyskiem Kamienną. Groźba odcięcia dywizji zmusiła płk B. Ostrowskiego do zarządzenia odwrotu w kierunku wschodnim. „Wobec tego, że już nadchodził dzień i nie chciałem narażać oddziałów na straty ze strony lotnictwa nieprzyjaciel¬skiego, postanowiłem odwrót wykonać dopiero nocą z dnia 7 na 8 września, rano zaś tylko przegrupować oddziały i podciągnąć je bliżej m. Końskie” . Decyzja płk B. Ostrowskiego o pozostaniu w dniu 7 września w rejonie m. Końskie, nie mając właściwego rozpoznania sił przeciwnika i sądząc, że ma przed sobą jedynie siły 1 Dlek. była wielce ryzykowna. Pozostawanie w rejonie m. Końskie stanowiło tym większe zagrożenie, że na południe od pozycji obronnych dywizji powstała 20-kilometrowa luka w wyniku wycofania się oddziałów 3. DP na m. Odrowąż . Tym samym dywizja, która walczyła w znacznie uszczuplonym składzie, pozbawiona praktycznie artylerii została wystawiona na uderzenie przeważających sił przeciwnika. W godzinach przedpołudniowych 7 września dywizja przyjęła dwurzutowe ugrupowanie bojowe w rejonie Końskich. W pierwszym rzucie w rej. Kazanowa zajął pozycje 163. pp rez. Obsadził on odcinek na zachód od Modliszewic i południowy zachód od Nowego Kazanowa. II. batalion mjr J. Andrychowskiego zajął pozycje na prawym skrzydle pułku w rej. Modliszewic, na lewym skrzydle pułku zajął pozycje III. batalion mjr Kazimierza Bielawskiego. I. batalion mjr S. Ruśkiewicza stanowiący odwód pułku ześrodkował się w lesie kazanowskim. W drugim rzucie dywizji, na rubieży Rogów - Piła - Kozia Wola, stanął 165. pp rez. wzmocniony zbiorczym batalionem z 25. pp (7. DP). I. batalion mjr M. Tinza stanął na skraju lasu pod Rogowem, II. batalion mjr Stanisława Inglota zajął pozycje w rejonie Koziej Woli, zbiorczy batalion 25. pp zajął pozycje na skraju lasu pod Piłą. Szwadron kawalerii dywizyjnej rtm. B. Riczki jako ubezpieczenie dywizji z kierunku północnego, rozwinął się pod miejscowością Barycz. Artyleria dywizji w składzie 1. baterii z 7. pal pod dowództwem kpt. S. Pruskiego, została przeznaczona do ogólnego wsparcia oddziałów. Dowództwo dywizji stanęło w lesie pod Nieświńskim Młynkiem. W tym położeniu, dążące na Radom pododdziały 1. DLek. uderzyły o godz. 1400 7 września na pozycję obronną 163. pp pod Kazanowem. Walki o pozycję pod Kazanowem trwały do zmroku, ponieważ 163. pp mimo braku wsparcia artylerii stawił zacięty opór. Jedyna bateria artylerii kpt. S. Pru¬skiego natychmiast po otwarciu ognia została zbombardowana i zaprzestała walki. W trakcie zaciętych walk Kazanów dwukrotnie przechodził z rąk do rąk. Pułk poniósł dotkliwe straty w ludziach i sprzęcie, tracąc wielu zabitych i rannych oraz 5 dział przeciwpancernych. Walki 163. pp pod Kazanowem tak opisuje w swoich wspomnieniach kpt. W. Henzell, dowódca 3. kompanii cekaemów III. batalionu: „Po paru godzinach - walka ponownie przybiera na sile. Artyleria npla strzela bez przerwy ogniem kierowanym przez lotnika. Po nasileniu ognia wnioskuję, że npl przygotowuje się do szturmu. Z głębi lasu nadciąga odwód pułku - I baon 163 pp mjr S. Ruśkiewicza, jak również i d-ca pułku ppłk Przemysław Nakoniecznikoff. Baon zapada na skraj lasu w poszyciu leśnym. Składam d-cy pułku krótki meldunek. D-ca pułku obserwuje przez lornetkę pole walki, dzieli się swymi spostrzeżeniami i podrywa I baon 163 pp do przeciwuderzenia. Poszli jak na defiladę, przez chwilę zaniemówiliśmy, patrząc na nich i podziwiając ich postawę. Nasilenie ognia npla gwałtownie wzmogło się. Niemcy wdzierają się do Kazanowa. Przeciwuderzenie wsparte ogniem broni maszynowej i moździerzy, dochodzi do Kazanowa i niknie w opłotkach. Na czele swoich plutonów idą: por. Józef Bukowski, ppor. rez. Stanisław Mederski, ppor. rez. Jan Adrian Zyśko, nauczyciel z Borszczowa, ppor. rez. Władysław Mikołajewicz, nauczyciel z m. Turylcze i por. rez. Marian Walerian Iluczewski. Ponownie dochodzi do walki wręcz, decyduje granat i bagnet. Niemcy powoli wycofują się. Bronią się jeszcze w opłotkach, zaroślach i wgłębieniach terenowych. Poszczególne grupy Niemców stawiających opór, zostały zlikwidowane przez dzielnych polskich żołnierzy” . Mimo poniesionych strat w ludziach i sprzęcie 163. pp utrzymał pozycje obronne do godzin wieczornych, kiedy to oddziały 1DLek. zerwały styczność ogniową i wycofały się za rzekę Czarną. Jednakże wskutek znacznych postępów Niemców na skrzydłach 36. DP rez. utrzymanie pozycji nad rzeką Czarną, stało się niemożliwe. Odwrót dywizji w tej sytuacji z dotychczas zajmowanej pozycji, stał się koniecznością. W godzinach popołudniowych 7 września dowódca dywizji otrzymał rozkaz od dowódcy GO gen. bryg. S. Skwarczyńskiego, nakazujący mu opuszczenie dotychczasowej pozycji z zadaniem „36 DP (przejść) do lasu na wschód od szosy Szydłowiec - Skarżysko, a na zachód od m. Kierz Niedźwiedzi” . Płk B. Ostrowski wykonując rozkaz, postanowił przegrupować dywizję tak, aby przybliżyć ją do 3. i 12. DP. Organizując odwrót z zajmowanej pozycji, dowódca dywizji podzielił ją na dwa zgrupowania, które poruszając się dwiema drogami, miały osiągnąć rejon ześrodkowania. Pierwsze zgrupowanie w składzie: dowódca i sztab dywizji, kompania łączności, kompania sztabowa, szwadron kawalerii dywizyjnej, kolumna taborów i 163. pp, miało poruszać się drogą na kierunku Piasek - Furmanów - Antoniów do leśniczówki Barak. Zgrupowanie drugie w składzie: 165. pp (bez III. batalionu), zbiorczy batalion 25. pp (7. DP), 1. bateria 7. pal, miało poruszać się drogą na kierunku Piła - Kozia Wola - Niekłań - Majdów - Skarżysko Książęce. O zmroku 7 września dywizja rozpoczęła wycofywanie się w kierunku na wschód. W czasie odchodzenia 36. DP rez. sprzed frontu 1. DLek. na drogach marszu podczas formowania kolumny wystąpiło zamieszanie związane z przemie¬szczaniem się batalionów w poszczególnych pułkach. Przegrupowanie tych pododdziałów zajęło dużo czasu i w rezultacie znacznie opóźniło nocny odwrót dywizji. Rano 8 września płk B. Ostrowski wraz ze sztabem, pododdziałami dywizyjnymi i kawalerią dywizyjną, osiągnął rejon leśniczówki Barak, natomiast gros sił dywizji osiągnęło rejon m. Antoniów, gdzie zatrzymano się na odpoczynek. Stanowiący ubezpieczenie dywizji II. batalion 165. pp mjr S. Inglota w trakcie przegrupowywania się spod Koziej Woli do rejonu Niekłania został zaatakowany przez oddział wydzielony 2. DLek. Batalion w krótkiej walce z użyciem broni pancernej został rozbity, a niedobitki batalionu wraz z 6. kompanią dołączyły do sił głównych dywizji. Dowódca dywizji, płk B. Ostrowski pozostający wraz ze sztabem i podod-działami w rejonie leśniczówki Barak nie nawiązał łączności z siłami głównymi dywizji, pozostającymi w rejonie Antoniów - Huta. Przed południem 8 września czołowe pododdziały oddziału wydzielonego 2. DLek. działające ze Skarżyska na Szydłowiec, zaatakowały m.p. dowódcy dywizji rozbijając kompanię sztabową oraz spychając kawalerię ku północy do m. Barak. Płk B. Ostrowski - w zaistniałej sytuacji sądząc, że został odcięty od głównych sił dywizji nakazał resztkom tych pododdziałów wycofanie się na Iłżę, a sam z kwatermistrzem dywizji mjr dypl. Stanisławem Kramerem wyruszył na poszukiwanie dowódcy GO gen.bryg. S. Skwarczyńskiego Decyzja ta pozbawiła płk B. Ostrowskiego wpływu na dowodzenie siłami dywizji, która znalazła się w trudnej sytuacji. Była ona także wyrazem utraty zdolności dowódczych płk B. Ostrowskiego, którego obowiązkiem było zrobić wszystko, co możliwe dla odzyskania dowodzenia siłami dywizji. Kawaleria dywizyjna rtm. B. Riczki wycofująca się w kierunku Iłży napotykając wszędzie na drodze odwrotu Niemców, zawróciła ku północy na Wierzbicę osiągając o świcie 9 września Skaryszew. Po czym w godzinach wieczornych dotarła do Wisły pod Regowem, tracąc bezpowrotnie łączność z 36. DP rez. Siły główne dywizji dotarły w godzinach południowych 8 września do szosy Skarżysko - Szydłowiec, napotykając wszędzie oddziały niemieckie. W tej trudnej sytuacji, dowódca 163. pp ppłk Przemysław Nakoniecznikoff po uzyskaniu informacji o nieobecności dowódcy dywizji w rejonie Baraku przejął dowodzenie nad całością sił dywizji. Uzyskane informacje pozwoliły ppłk P. Nakoniecznikoffowi podjęcie decyzji o wykonaniu uderzenia na poruszające się szosą Skarżysko - Szydłowiec, pododdziały 2. DLek. w celu otwarcia drogi do sił głównych GO gen.bryg. S. Skwarczyńskiego. Należy podkreślić, że wykonanie uderzenia musiała poprzedzić reorganizacja oddziałów dywizji, która w trakcie przemarszu utraciła około 30% stanu osobowego . Ppłk P. Nakoniecznikoff, ugrupował swe siły do uderzenia z następującymi zadaniami: 163. pp rez. wraz z 1. baterią 7. pal miał nacierać w kierunku na południe od Baraku, na Kierz Niedźwiedzi, Trębowiec i Iłżę; przekroczyć szosę szybko i na szerokim odcinku; wykorzystać 1 baterię artylerii na prawym skrzydle do zwalczania czołgów na wprost; 165. pp rez. - ubezpieczać natarcie 163. pp rez. w kierunku Skarżyska-Kamiennej, a w dalszym natarciu osłaniać go przesuwając się w kierunku na północ od Skarżyska Książęcego i Świerczka, zwracając szczególną uwagę na osłonę z Mirca . Około godziny 1600 8 września ruszył do natarcia 163. pp rez . W jego pierwszym rzucie szedł I. batalion mjr S. Ruśkiewicza i II. batalion mjr J. Andrychowskiego wsparty 1. baterią 7 pal, a w drugim III. batalion mjr K. Bie-lawskiego. Na prawym skrzydle dywizji uderzał 165. pp rez. Uderzające pierwszorzutowe bataliony 163. pp rez., napotkały na swojej drodze zmotoryzo¬waną kolumnę z 2. DLek., którą po uporczywej i ciężkiej walce rozbiły, otwierając sobie drogę do działań odwrotowych w kierunku na Iłżę. Po zapadnięciu zmroku siły główne dywizji przekroczyły szosę i ześrodkowały się w lesie koło Kierza Niedźwieckiego, gdzie dokonano ponownej reorganizacji sił. Sformowano 163. i 165. pp rez. po dwa bataliony każdy. Ze względu na brak amunicji zlikwidowano 1. baterię artylerii 7. pal oraz ciężką broń maszynową. Około godziny 2230 163 pp rez. płk P. Nakoniecznikoffa ruszył przez Zbijów, Trębowiec na Iłżę, a 165. pp rez. ppłk Z. Gromadzkiego przez Skarżysko Książęce. Przed południem 9 września 163. pp rez. ześrodkował się w lesie na północ od Jasienia Górnego. Tymczasem 165. pp rez. osiągnął las na zachód od Trębowca Dużego, skąd zaobserwowano poruszające się drogą z Mirca na Wierzbicę zmotoryzowane kolumny niemieckie. Pułki zostały rozdzielone przez przegrupowujące się siły 2. DLek . 36. DP rez. po osiągnięciu rejonu lasów na zachód i wschód od Trębowca Dużego, miała już tylko cztery słabe bataliony. Pozbawiona sztabu, pododdziałów artylerii nie przedstawiała już siły zwią¬zku taktycznego, praktycznie przestała istnieć. Do 163. pp rez. ześrodkowanego w lesie na północ od Jasieńca Górnego dołączyły rozbite oddziały z 3. DP a także rozbitkowie z 12. DP. O zmierzchu 9 września pułk podjął marsz w kierunku Wisły. W nocy w rejonie Piotrowego Pola do pułku dołączył dowódca 52. pp ppłk dypl. Jan Gabryś z batalionem piechoty. 10 września pułk osiągnął lasy między Antoniowem z Zapustą nad rzeką Kamienna, gdzie stwierdzono że wojska niemieckie znajdują się na zachodnim brzegu Wisły, a mosty na Wiśle są zniszczone. W tej sytuacji dowódca 163. pp ppłk P. Nakoniecznikoff zdając sobie sprawę, że droga do Wisły jest odcięta a pułk nie zdoła się przebić, nakazał na odprawie rozwiązać pułk i przedzierać się grupami na wschodni brzeg Wisły. W decyzji o rozwiązaniu pułku podano także miejsce zbiórki, do którego w razie przedzierania się za Wisłę powinni dążyć żołnierze pułku. Miejscem zbiórki wyznaczono Puławy. Również o zmierzchu 9 września 165. pp wyruszył w kierunku Wisły na Wierzbicę, lecz został w nocy zaatakowany pod tą miejscowością przez pododdział piechoty z czołgami 2. DLek. Pułk odparł natarcie, kontynuując marsz, osiągając o świcie 10 września las na północny wschód od Wierzbicy. Miejsce ześrodkowania pułku zostało jednak zlokalizowane przez lotnictwo niemieckie. Wkrótce też wyszło na miejsce ześrodkowania pułku natarcie piechoty wspartej czołgami, które zostało odparte, jednak w trakcie walki pułk praktycznie zużył całą posiadaną amunicję, pozostając bez środków do walki. W tej sytuacji dowódca pułku, ppłk Z. Gromadzki rozformował pułk. Ppłk Z. Gromadzki podzielił żołnierzy na małe grupy, z zadaniem przedzierania się za Wisłę i dojścia do określonych punktów zbornych. Dowódca pułku z grupą żołnierzy przekroczył Wisłę pod Baranowem . Rozwiązanie obu pułków dywizji zakończyło istnienie 36. DP rez., która mimo braku pełnego ukompletowania etatowego pododdziałów, braku artylerii wzięła udział w walkach toczonych przez armię „Prusy”. Podkreślić należy że w całokształcie walk dywizji, największą wartość bojową posiadał 163. pp rez. mobilizowany przez brygadę KOP „Podole”. 163 pp rez. wykazał się dużą dzielnością bojową i uporczywością w walce. Również dowódca pułku ppłk P. Nakoniecznikoff sprostał zadaniom jakim podczas walk został poddany. Nie można tego samego powiedzieć o dowódcy dywizji płk B. Ostrowskim, który nie zdał egzaminu w dowodzeniu 36 DP rez., opuszczając dywizję w najtrudniejszym momencie - gdy przebijała się przez siły 2 DLek. zagradzające jej drogę do wojsk GO gen.bryg. S. Skwarczyńskiego.Krótki okres istnienia dywizji jest również wynikiem błędów w dowodzeniu siłami GO gen.bryg. S. Skwarczyńskiego, w wyniku, czego dywizja przez cały okres walk walczyła w osamotnieniu.

dr Jerzy Prochwicz


; Autor:

73 rocznica bitwy pod Barakiem

Już po raz siedemdziesiąty trzeci, odbędą się dwudniowe uroczystości związane z upamiętnieniem bitwy pod Barakiem. Organizatorami tegorocznych obchodów są Burmistrz Szydłowca, Starosta Szydłowiecki oraz Komendant Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. Patronat honorowy nad uroczystością obejmują Marszałek Sejmu RP Ewa Kopacz, Biskup Polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek, Komendant Główny Straży Granicznej gen. bryg. SG Dominik Tracz. /opis bitwy w dziale Polecamy/

7 września o godz. 11.00 nastąpi poświęcenie i odsłonięcie tablicy upamiętniającej poległego w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem biskupa polowego Wojska Polskiego gen. Broni ks. bp. prof. dr. hab Tadeusza Płoskiego, w ramach święta szkoły w Zespole Szkół im. Korpusu Ochrony Pogranicza w Szydłowcu. Biskup Tadeusz Płoski przed pięciu laty przewodniczył mszy świętej na terenie Szkoły i poświęcił jej nowy sztandar.

O godz. 19 tego samego dnia Apel Poległych i modlitwa za żołnierzy poległych w Bitwie pod Barakiem 8 września 1939 r. na cmentarzu parafialnym w Szydłowcu udziałem Kompani Reprezentacyjnej Straży Granicznej z Nowego Sącza.


Tagi: ,

Wędrowali po granicy..

Uczniowie klasy trzeciej ochrona granicy z Zespołu Szkół im. KOP mają za sobą już dwa dni szkolenia w Centrum Szkolenia Straży Granicznej im. Żołnierzy KOP w Kętrzynie. W doskonale przygotowanym przez Zespół Metodyki Kształcenia programie szkolenia zrealizowano już zapoznanie uczniów z infrastrukturą CSSG, szkolenie z zasad pierwszej pomocy oraz test sprawnościowy. Zapoznano także uczniów, z jednym z odcinków granicy Rzeczpospolitej Polskiej z Federacją Rosyjską.

Licealiści zwiedzili także przejścia graniczne w Gołdapi; Placówkę Straży Granicznej w Baniach Mazurskich, byli na trój styku granicy polsko-litewsko-rosyjskiej. Przy okazji zwiedzili, w Stańczykach zabytkowe, słynne, stare mosty kolejowe podobne do rzymskich akweduktów. W czasie obozu szkoleniowego licealiści z szydłowieckiego Zespołu Szkół im. KOP, zapoznali się z budową i zasadami posługiwania się bronią będącą na wyposażeniu funkcjonariuszy SG, zasadami celowania oraz ćwiczyli strzelanie z broni pneumatycznej na trenażerze. W terenie przeszli szkolenie z posługiwania się mapą oraz praktyczne zajęcia z terenoznawstwa. W programie obozu szkoleniowego znalzały się także wycieczki do Bazyliki w Świętej Lipce i Wilczego Szańca w Gierłoży, oraz do innych atrakcyjnych miejsc regionu. Młodzież zakwaterowana jest na terenie CSSG, koszty transportu pokrywa SG i powiat szydłowiecki. Uczniami opiekują się ze strony Szkoły, nauczycielki: Jolanta Kubik i Beata Sokołowska, ze strony CSSG w Kętrzynie major Czesław Świdwa.

Klasy licealne ochrona granicy w Zespole Szkół im Korpusu Ochrony Pogranicza utworzone zostały na mocy porozumienia pomiędzy Nadwiślańskim Oddziałem Straży Granicznej, Zespołem Szkół im. KOP i Starostwem Powiatowym w Szydłowcu.


Tagi: ,

Nowe Szkoły w Szydłowcu

Przewodniczący Rady Powiatu Marek Sokołowski i starosta szydłowiecki Włodzimierz Górlicki, odwiedzili z w pierwszym dniu nowego roku szkolnego, działające od 1 września dwie nowe szkoły powiatowe. Obie placówki mieszczą się w budynku Centrum Kształcenia Praktycznego w Szydłowcu.

Nowe szkoły przeznaczone są dla uczniów niepełnosprawnych: Publiczną Zasadniczą Szkołę Zawodową i Publiczną Szkołę Przysposabiającą do Pracy utworzono decyzją Rady Powiatu ponad 6 miesięcy temu. Przez ten cały czas trwały intensywne prace przygotujące zaplecze materialne i dydaktyczne nowych placówek.

Starosta Włodzimierz Górlicki mógł więc zapewnić młodzież że będą mieli w tych placówkach, bardzo dobre warunki do nauki i rozwoju. Utworzenie nowego rodzaju szkół, pozwala zaspokoić ważne potrzeby społeczne i realizować na terenie naszego powiatu nauczanie młodzieży, o szczególnych potrzebach kształcenia.


Muzyczny plener w Śmiłowie

W niecodziennej scenerii bloków szydłowieckiego piaskowca, w niedzielne popołudnie w Śmiłowie kiladziesiąt osób słuchało muzyki na instrumenty perkusyjne, a wśród nich aranżacji na marimbę. Dźwięki tego instrumentu o bardzo dużych możliwościach barwowych i dynamicznych, chyba po raz pierwszy zabrzmiały w naszym rejonie, a już na pewno po raz pierwszy w scenerii kopalni szydłowieckiego piaskowca.

Wszystko to zaś za sprawą Marka Sztarka i Towarzystwa Aktywnych Kulturalnie "Projektoriat" realizujących projekt, wsparty przez Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki w Warszawie. W śmiłowskim kamieniołomie na instrumentach perkusyjnych, w tym tak niecodziennych dla nas, jak wspomniana marimba, czy wibrofon zagrali: Ilona Drozd, Piotr Sawiński i Maria Kępisty z Akademii Sztuki w Szczecinie.

Wykonali oni utwory inspirowane między innymi muzyką afrykańską, południowoamerykańską znanych kompozytorów i wirtuozów marimby takich jak Japonka Keiko Abe. Oraz utwory Neya Rosauro, Marka Forda. W partiach solowych pięknie zaprezentowała się Ilona Drozd. Muzycy zgrali także utwory inspirowane muzyką klasyczną; bluesa for Gilbert i inne standardy muzyki światowej, w aranżacjach na marimbę i instrumenty perkusyjne. Było i coś na bis, co niektórzy porwali się wtedy do tańca. Jednym słowem muzyka była porywająca, pogoda dopisała, publiczność może zbyt tłumnie nie przybyła, ale ci, którzy mogli a nie przyszli mają, czego żałować.


Wyjechali na szkolenie do Kętrzyna

Licealiści z klasy trzeciej „ochrona granicy państwowej z Zespołu Szkół imienia KOP w Szydłowcu, dziś rano wyjechali z parkingu przy Komendzie Powiatowej Policji w Szydłowcu, na specjalistyczny obóz szkoleniowy do Kętrzyna. Szkolenie organizuje funkcjonujące w tym mieście Centrum Szkolenia Straży Granicznej. Z którym Szkoła podpisała porozumienie o współpracy. Opiekę na młodzieżą sprawują nauczyciele: Jolanta Kubik i Beata Sokołowska.

Uczniowie z KOP-u będą w Kętrzynie do 7 września, w tym czasie wezmą udział w szkoleniu, zwiedzą także kilka atrakcyjnych mieśc na Mazurach oraz zobaczą odcinek granicy z Federacją Rosyjską biegnący przez Puszczę Romnicką. Środek transportu na dojazd i czas obozu zapewnił Nadwiślański Oddział Straży Granicznej w Warszawie.

Centrum Szkolenia Straży Granicznej w Kętrzynie jest jednym z trzech ośrodków funkcjonujących w Straży Granicznej przygotowujących wysoko wykwalifikowane kadry funkcjonariuszy do ochrony granic Rzeczypospolitej Polskiej. CSSG im Żołnierzy KOP w Kętrzynie realizuje w sposób profesjonalny przygotowanie funkcjonariuszy do ochrony granic Rzeczpospolitej Polskiej . Do podstawowych zadań Centrum należy między innymi: przygotowanie przyszłych podoficerów, chorążych i oficerów dla potrzeb jednostek organizacyjnych SG, prowadzenie różnorodnych szkoleń specjalistycznych i kursów doskonalących dla funkcjonariuszy i pracowników cywilnych SG, udzielanie pomocy szkoleniowej jednostkom organizacyjnym SG, organizowanie konferencji, seminariów i sympozjów, prowadzenie szkoleń dla służb granicznych innych państw wykonujących zadania na rzecz ochrony granic, porządku i bezpieczeństwa publicznego, prowadzenie działalności badawczej i wydawniczej na potrzeby własne i jednostek organizacyjnych SG.


Dożynki w Jastrzębiu

Gminne dożynki w Jastrzębiu z udziałem wicemarszałka Leszka Ruszczyka i starosty Włodzimierza Górlickiego odbyły się dzisiaj nad jastrzębskim zalewem. Najpierw jednak w kościele pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, w czasie mszy świętej koncelebrowanej pod przewodnictwem ks. proboszcza Zbigniewa Tuchowskiego, dziękowano Bogu za plony i trud rolnika.

Po przejściu korowodu dożynkowego nad jastrzębski zalew. Wójt Zofia Kosno w swym wystąpieniu podziękowała za ofiarnę pracę rolnikom i przedsiębiorcom, „za smak chleba pieczonego z polskiego zboża”. Wyróżniającym się rolnikom, pszczelarzom i działkowcom wręczono dyplomy i drobne upominki. Dyplomami nagrodzono także laureatów wiedzy o Gminie Jastrząb. Wręczono także odznaki Zasłużony dla Gminy Jastrząb. Oficjalni goście zostali zaproszeni przez panią Wójt zostali na obiad w Zespole Szkół im Tadeusza Kościuszki. Mieszkańców zaś poczęstowano chlebem ze smalcem i kapuśniakiem. Dla wszystkich zagrała Orkiestra Dęta z Suchedniowa, zespoły ludowe z Gminy Jastrząb. Zespoły muzyczne „One Way”, Pirania, D-Bomb i TSK. Dożynki zakończyła zabawa taneczna i pokaz sztucznych ogni przed godziną 21.

Organizatorami imprezy promującej Jastrząb, był miejscowy Urząd Gminy, Bibloteka Gminna, Lokalna Grupa działania „Na Piaskowcu” i Stowarzyszenie „Rozwój i Integracja Gminy Jastrząb”.


Tagi: ,

Święto Chleba

XIV Święto Chleba rozpoczęła Eucharystia, odprawiona w intencji rolników, młynarzy i piekarzy. Koncelebrze przewodniczył i kazanie wygłosił rektor radomskiego Wyższego Seminarium Duchownego ks prałat dr Jarosław Wojtkun.

Po mszy świętej na scenie zagrała kapela „Radomskie Muzykanty. Następnie dyrektor Muzeum Wsi Radomskiej Ilona Jaroszek-Nowak powitała oficjalnych gości, wśród nich senatora Wojciecha Skurkiewicza, posłankę Marzenę Wróbel, wicemarszałka samorządu mazowieckiego Leszka Ruszczyka, prezydenta Radomia Andrzeja Kosztowniaka, członka Zarządu Związku Rzemiosła Polskiego Antoniego Odzimka, prezesa Stowarzyszenia Piekarzy Polskich Leszka Gajdę i prezesa Izby Rzemiosła w Radomiu Jana Jaworskiego. Głownym punktem tej części uroczystości było wręczenie najwyższego odznaczenia Rzemiosła „Szabli Kilińskiego” piekarzowi radomskiemu Waldemarowi Stojakowi.

Po części oficjalnej w radomskim skansenie królowało pieczywo i regionalne wyroby rzemieślniczych zakładów. Prezentowano wieńce dożynkowe, obrzędy rolnicze, śpiewały liczne zespoły ludowe, a na końcu rozgrzała wszystkich zabawa na deskach i tańce z przytupem. Wystąpiły zespoły i kapele ludowe, między innymi Zespół Pieśni i Tańca "Gilowianka” z Gilowic, zespół "Balkan Sevdah” i Kompania Zbójnicka, kapela Krzysztofa Rokicińskiego z Siekluk, i kapela Jana Gacy.


Wspomnienie 1 września

W szydłowieckiej parafii od kilkudziesięciu lat pielęgnowany jest zwyczaj modlitwy na grobach wojennych, w pierwszym dniu września. 73 lata temu zbrojna napaść Niemiec na Polskę, rozpętała straszliwą w skutkach II wojnę światową.

W farze świętego Zygmunta mszę świętą celebrował ks. prob. Adam Radzimirski, modlono się w jej trakcie za żołnierzy Września 1939 i wszystkie ofiary wojny. Proszono w modlitwie Boga także o pokój dla Polski, Europy i świata. W kazaniu Ksiądz Proboszcz przypomniał liczne fakty świadczące o dzielności żołnierskiej, o umiłowaniu Ojczyzny i patriotyzmie tych, co stawili zacięty opór niemieckiemu i sowieckiemu agresorowi.

Zwyciężyć przeciw dwóm totalitarnym potęgom, bez pomocy koalicjantów nie mogli, jednak z nadmiarem spełnili swój żołnierski obowiązek, składając siebie na ołtarzu Ojczyny i zadając bolesne ciosy najeźdźcom, każąc płacić im krwią za napaść na Polskę.


Rzemiosło dawniej i dziś podsumowanie

Organizatorzy Święta Rzemiosła: prezes Jan Jaworski, prezes Marek Sokołowski, starszy Cechu Marcin Pawlak i wiceprezes Piotr Sokołowski, spotkali się 31 sierpnia w siedzibie firmy Comes, z burmistrzem Szydłowca Andrzejem Jarzyńskim. W dyskusji podsumowano Święto Rzemiosła, zorganizowane 25 sierpnia przy współudziale Gminy Szydłowiec, przez Izbę Rzemiosła z Radomia, Cech Rzemiosł Różnych i Spółdzielnię Rzemieślniczą z Szydłowca. Wzajemną współpracę w tym zakresie, oceniono na piątkę z plusem.

Środowiskowe święto rzemieślnicze, które w szydłowieckiej farze i na ulicy Radomskiej - świętowano hucznie, zgromadziło bardzo wiele osób, w tym także gości z różnych stron Ziemi Radomskiej i z Warszawy.

Organizatorzy uznali że święto "Rzemiosło dawniej i dziś", może być kolejnym wyróżnikiem Szydłowca. Prezentacje stoisk zakładów usługowych i produkcyjnych, w tym z branży kamieniarskiej oceniono bardzo wysoko.


Tagi: ,

Bp Guzdek: wojna to skutek budowania państwa bez Boga

Mszą św. w intencji Ojczyzny i żołnierzy, weteranów oraz kombatantów zainaugurowano w Warszawie obchody 73. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Eucharystii, sprawowanej w katedrze polowej, przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. W homilii ordynariusz wojskowy podkreślił, że historia tego największego konfliktu zbrojnego przypomina o tragedii „budowania państwa bez Boga i przeciw Bogu”. W południe przy Grobie Nieznanego Żołnierza na placu Piłsudskiego w Warszawie złożone zostały kwiaty.

Mszą św. w intencji Ojczyzny i żołnierzy, weteranów oraz kombatantów zainaugurowano w Warszawie obchody 73. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Eucharystii, sprawowanej w katedrze polowej, przewodniczył biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. W homilii ordynariusz wojskowy podkreślił, że historia tego największego konfliktu zbrojnego przypomina o tragedii „budowania państwa bez Boga i przeciw Bogu”. W południe przy Grobie Nieznanego Żołnierza na placu Piłsudskiego w Warszawie złożone zostały kwiaty.

Kolejną rocznicę wybuchu II wojny światowej traktujemy jako okazję do spotkania z bohaterami września 1939 roku – mówił w homilii bp Guzdek. Podkreślił, że jest to także okazja do refleksji na temat przyczyn wybuchu tego największego w historii konfliktu zbrojnego. - Jan Paweł II, który doświadczył skutków podwójnej okupacji: niemieckiej i sowieckiej, ze szczególną mocą podkreślał, że jedną spośród wielu przyczyn wybuchu II wojny światowej, było systematyczne i konsekwentne wyrzucanie Boga i wiary z życia ludów Europy – powiedział bp Guzdek. Zaznaczył, że „budowanie państwa bez odniesienia do Boga, a nawet przeciw Bogu, z pogwałceniem dekalogu doprowadziło do podeptania godności i podstawowych praw człowieka”. - Lata wojny dowiodły, że człowiek zdany wyłącznie na ludzką moc, odarty z dążeń religijnych, szybko stał się numerem lub przedmiotem - powiedział ordynariusz wojskowy.


Tagi:

Droga na stację jak nowa

Odnowiony 350 metrowy odcinek drogi powiatowej w Sadku, prowadzący do stacji kolejowej w Szydłowcu, 31 sierpnia odebrała powiatowa komisja. Wicestarosta Roman Woźniak, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Marek Ruszczyk, inspektor Wydziału Budownictwa Ryszard Krzemiński i inspektor nadzoru Jerzy Feret dobrze ocenili jakość wykonanych prac drogowych.

Na odbiór przyjechał także przedstawiciel wykonawcy Grzegorza Woźniaka z firmy Budromost ze Starachowic oraz wnioskodawca modernizacji drogi, przewodniczący Rady Powiatu Marek Sokołowski. Zmodernizowany odcinek jest poszerzony z 4,80 (tak niezgodnie z normą było) do 5,50 metra. Prace modernizacyjne na tym odcinku kosztowały 130 000 złotych i sfinansowane zostały z budżeto powiatu szydłowieckiego. Dodatkowo pracownicy Zarządu Dróg Powiatowych wycieli krzewy i gałęzie, które znajdowały sie w skrajni drogi, co znacznie poprawiło bezpieczeństwo użytkowników.

Do stacji kolejowej pozostało jeszcze około 1 kilometra drogi nie spełniającej standardu szerokości. W związku z zabudową mieszkaniową na odnowionej drodze, gmina Szydłowiec podjęła z inicjatywy radnego Tadeusza Ruta działania zmierzająca do zainstalowania oświetlenia ulicznego. Na to jednak aby na tym odcinku zaświeciło światło uliczne, będzie trzeba prawdopodobnie poczekać do 2013 roku.