Tagi:                                    

Spotkanie z rodziną Bohatera Bitwy pod Barakiem

Zbliża się kolejna rocznica Bitwy pod Barakiem, w czasie której zostanie uroczyście otwarty nowy plac apelowy, dedykowany tym wszystkim którzy byli obrońcami Ojczyzny. Szczególnie tutaj na naszej szydłowieckiej ziemi. Na zaproszenie Lucjana Kopytka mieliśmy okazję odwiedzić rodzinne strony poległego 8 września 1939 roku, w tej krwawej bitwie podporucznika rezerwy Józefa Kopytka.

Pan Lucjan Kopytek jako dziecko zapamiętał wuja Józefa. Nauczyciela w Ujężdzie, zmobilizowanego do 25 pułku piechoty. Pamięta jak 26 sierpnia 1939 roku przyjechał z Piotrkowa Trybunalskiego, aby się pożegnać przed spodziewanym wyruszeniem na wojnę i w ogródku, gdzie była zrobiona rabatka kwiatowa, okolona bielonymi kamieniami, w kształcie Krzyża Virtutti Militari. Zasalutował i odszedł, nie widząc się z rodzicami, którzy w tym dniu byli na pielgrzymce w Częstochowie. Pan Lucjan z żoną Elżbietą oraz synowie Andrzej i Roman z żoną Wiesławą podzielili się swoimi rodzinnymi wspomnieniami. Pokazali zdjęcia i pamiątki rodzinne, między innymi z Szydłowca, gdzie pan Lucjan jako dziecko przyjechał po raz pierwszy w 1940 roku poszukując wraz ze swym ojcem Stefanem przyjeżdżał w czasie wojny, poszukując groby Wuja. Przewijały się wspomnienia ludzi z Szydłowca i Woli Korzeniowej, którzy pomogli w jego znalezieniu. Pan Lucjan i w tym roku zamierza być z rodzina na szydłowieckich obchodach rocznicy bitwy pod Barakiem.

Notka historyczna. Bitwa pod Barakiem. W trakcie walki dowodzonych przez ppłk. Przemysława Nakoniecznikoffa oddziałów z 36 DP rez z niemiecką kolumną pancerno-motorową, doszło do kontrataku na silny pododdział nieprzyjaciela mający w swym składzie czołgi, a próbujący okrążyć siły polskie. Atak nieprzyjaciela to tak wspomina jeden z uczestników walk kpr. Józef Krajna z 3 kompanii I/163.pp rez.: „Padła komenda ognia! Rozpoczął się jazgot karabinów maszynowych i ręcznych. Kiedy pierwszy czołg mijał dolinę, dosięgła go salwa i pokrył się obłokiem czarnego dymu. Drugi próbował wyprzedzać rozbity wrak, lecz daremnie. Też dostał. Rozgorzał bój . W zaciętej walce, jaka się wywiązała nieprzyjacielski pododdział ponosząc straty w ludziach, samochodach i czołgach. Nieprzyjaciel został zmuszony do odwrotu w kierunku Szydłowca. Po odrzuceniu nieprzyjaciela mjr M. Tintz dowódca I/165.pp rez., nakazał zbiorczemu batalionowi 25. pp (7. DP) zamknięcie szosy Skarżysko – Szydłowiec na wysokości m. Barak i utrzymanie pozycji do godz. 17,00. Sam zaś ruszył z I/165.pp rez. w kierunku południowo wschodnim na Kierz Niedźwiedzi. Nim jednak tam dotarł w wyniku podjęcia przez nieprzyjaciela ataku na mocno już osłabiony II/163.pp rez., batalion mjr M.Tintza wziął udział w kontrataku w rejonie Skarżyska Książęcego. Nim jednak doszło do włączenia się ruszył z I/165.pp rez. do walki w rejonie Skarżyska Książęcego nieprzyjaciel podjął skoordynowane ataki na pozycje sił polskich tak od strony Szydłowca jak i Skarżyska Kamiennego. Atak od strony Szydłowca rozpoczęty został silnym ogniem artyleryjskim pod osłoną, którego nieprzyjaciel rzucił do walki piechotę wspartą czołgami i samochodami pancernymi. Zbiorczy batalion 25. pp (7. DP) mający w pierwszej linii pododdział dowodzony przez por. S.Chełmickiego stanął przed trudnym zadaniem utrzymania pozycji. Zwłaszcza, że żołnierze wchodzący w skład pododdziału por. S.Chełmickiego nie wytrzymali ognia nieprzyjaciela i zaczęli samowolnie opuszczać pozycje, co zmusiło do zorganizowania na tyłach pododdziału patrolu zaporowego pod dowództwem st. sierz. Stefana Biegańskiego. Załamanie obrony groziło uderzeniem nieprzyjaciela na tyły pododdziałów zajmujących pozycje w rejonie Skarżyska Książęcego. W tej groźnej chwili widząc załamywanie się obrony dowodzonego przez siebie pododdziału por. S.Chełmicki zorganizował kontratak w celu odparcia nieprzyjaciela. W kontrataku tym wzięła udział kompania zbiorcza 27.pp pod dowództwem ppor. H. Puchalskiego oraz kompania zbiorcza batalionu ON „Kłobuck” pod dowództwem por. Jana Merkisza. Kontratak ten przeprowadzony duktami leśnymi biegnącymi wzdłuż szosy Skarżysko – Szydłowiec od strony zachodniej i wschodniej zaskoczył nieprzyjaciela, który wycofał się w kierunku Szydłowca zaprzestając dalszych ataków. Przyczyną zaprzestania dalszych ataków jak należy przypuszczać nie był brak możliwości ich przeprowadzenia, lecz zapadający zmierzch. Sukces kontruderzenie był jednak wysoki w walce poległo, bowiem wielu oficerów i żołnierzy, wielu też zostało rannych. Polegli wówczas m.in.: z 25. pp - por. Jan Merkisz, por. Władysław Jankowski, ppor. rez. Józef Kopytek, ppor. Kazimierz Maliszewski, ppor. rez. Jan Maszkowski, plut. Tadeusz Boba, szer. Mieczysław Kupiak; z 27. pp - ppor. Kazimierz Malczewski, ppor. rez. Marian Majcherski i kpt. lek. dr Adam Wolberg. Ranni zostali z 25. pp - dowódca 8. kompanii por. rez. Mieczysław Strychalski, dowódca kompanii ppanc. por. Franciszek Ćwikła oraz 3 innych oficerów i około 40 szeregowych; z 25.pp ranny został por. Stanisław Chełmicki . Poniesione straty przez zbiorczy batalion 25. pp (7. DP) sprawiły, że jego wartość bojowa będąca i tak na niewysokim poziomie jeszcze zmalała. Batalion nie przedstawiał w sumie jakiejkolwiek wartości bojowej, stając się grupą zmęczonych i podatnych na panikę żołnierzy. W chwili ataku od strony Szydłowca nieprzyjaciel rozpoczął działania przeciwko II/163.pp zajmującemu pozycje powyżej Skarżyska Kam. w lesie. Mając w pamięci niepowodzenie kolumny pancerno-motorowej tym razem jego działania cechowała ostrożność i przemyślane działanie. Widoczne to było w organizacji ataku, w którym z ruchów nieprzyjaciela jasnym było że jego przewodnią myślą było związanie walką sił polskich od czoła przez wykonanie uderzenia od strony Skarżyska Książęcego wspomaganego przez pomocnicze uderzenie część sił uprzednio rozbitej kolumny pancerno-motorowej znajdującej się w lesie po zachodniej stronie szosy. Związanie walką od czoła miało w zamyśle odciągnąć uwagę sił polskich od kierunku południowo zachodniego. Tam, bowiem od strony Bliżyn i Majdowa nieprzyjaciel podjął działania mające mu pozwolić wyjść na tyły broniących się sił polskich. Tę groźną sytuację ppłk P. Nakoniecznikoff zażegnął kierują do przeciwuderzenia I/165.pp rez.. Batalion ten uderzając na południowy zachód od Skarżyska Książęcego w kierunku na Bliżyn odrzucił nieprzyjaciela. W wyniku, czego nieprzyjaciel wobec zapadającego zmierzchu odstąpił od dalszych działań wycofując się w kierunku Skarżyska Kam. pozostawiając silne ubezpieczenie na przedpolu. Zapadający zmrok zakończył de facto walki w rejonie m. Barak-Skarżysko Książęce . Przerwanie walk dla sił polskich było zbawienną okolicznością, bowiem wobec poniesionych strat w walce, dezercji wielu żołnierzy pochodzenia niemieckiego i ukraińskiego , widocznego zniechęcenia żołnierzy jak też znikomej ilości amunicji nie stanowiły one realnej siły bojowej. Dowódca całości ppłk P. Nakoniecznikoff po zorientowaniu się w sytuacji uznał, że dalsze przebywanie w rejonie dotychczasowych walk skończy się zagładą będących pod jego dowództwem sił polskich. Zgodnie z tym stanowiskiem nakazał opuszczenie dotychczas zajmowanych pozycji, przekroczyć szosę Skarżysko – Szydłowiec i wycofanie się pod osłoną nocy w kierunku wschodnim do lasów w rejonie Kierza Niedźwiedziego.


Obchody 155 rocznicy zwycięskiej Bitwy pod Stefankowem

W kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Nadolnej w gminie Chlewiska, 22 kwietnia w czasie Mszy świętej modlono się za Powstańców Styczniowych i Ojczyznę. Eucharystii przewodniczył ks. kan. Stanisław Drąg. Kazanie wygłosił ks. mjr Kryspin Rak, proboszcz parafii wojskowej św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Radomiu. Przytoczył on tak częsty przykład heroizmu i wierności Bogu, Honorowi i Ojczyźnie, jakiej przykład pozostawili nam nasi przodkowie, w tym wspominani Powstańcy Styczniowi. W kościele zgromadzili się licznie uczestnicy: poczty sztandarowe, kombatanci, uczniowie i nauczyciele, harcerze, strażacy, strzelcy z Komendantem Głównym Związku Strzeleckiego st. insp. ZS Romanem Burkiem, samorządowcy i mieszkańcy miejscowej parafii. Oprawę muzyczną zapewniła Miejska Orkiestra Dęta z Szydłowca pod batutą kapelmistrza Henryka Kapturskiego.

Po zakończeniu celebracji uczestnicy uroczystości rocznicowych przemieścili się na leśną polanę, w pobliżu wsi Stefanków, gdzie przy pomniku z początku lat trzydziestych XX wieku, odbyła się patriotyczna zbiórka. Po odegraniu Hymnu Państwowego i powitaniu gości, okolicznościowe przemówienia wygłosili: starosta szydłowiecki Włodzimierz Górlicki i wójt Gminy Chlewiska Waldemar Sowiński. Z kolei miłośnik historii Ziemi Chlewiskiej Lechosław Wąsik, przybliżył zebranym przebieg bitwy powstańczej, która w tym miejscu rozegrała się przed 155 laty. Zginęło w niej 7 powstańców, w tym prowadzący swoich żołnierzy do ataku kpt. Stanisław Dobrogoyski – Grzmot. Powstańcy pochowali go z honorami na cmentarzu w Niekłaniu. W Bitwie duże straty ponieśli Rosjanie, zginęło 60 rosyjskich żołnierzy, bardzo wielu było rannych. Za dusze powstańców styczniowych i walczących w tej bitwy modlitwę poprowadził ks. mjr K. Rak. Następnie delegacje złożyły wiązanki kwiatów. Uroczystość uświetnił oddział kawalerii im. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Na zakończenie uczestnicy uroczystości spotkali się w przygotowanych namiotach przy żołnierskiej grochówce. Bitwa pod Stefankowem była najkrwawszą bitwą Powstania Styczniowego, na terenie obecnego Powiatu Szydłowieckiego. Warto wspomnieć, że w okolicach Szydłowca i Chlewisk Czachowski ze swoimi oddziałami pojawiał się kilkakrotnie. W niedzielę 22 maja odbył się uroczysty przemarsz z rozwiniętym sztandarem i patriotycznym śpiewem przez Chlewiska, po czym ruszono pod Szydłowiec, skąd załoga moskiewska od razu uciekła. Ponownie – 24 maja oddział Czachowskiego szedł traktem spod Piekła w kierunku Chlewisk, ale skręcił przed tą miejscowością w lasy i bezdrożami zawrócił ku wsi i hucie Furmanów. 27 i 28 maja Czachowski poruszał się znów w okolicach Przysuchy, Korytkowa, Mechlina, Goździkowa i Rusinowa. A 3 czerwca w Słupi Nadbrzeżnej wręczono wojewodzie sandomierskiemu - uroczyście w kościele nominację Rządu Narodowego na generała. Ostatnia walka Czachowskiego rozegrała się 6 listopada na polach Jaworu Soleckiego.


Świętokrzyska Droga Świętego Jakuba

Pielgrzymkowy szlak jakubowy wiodący z Warszawy do Krakowa. Na jego mazowieckim i świętokrzyskim odcinku,poświęcił w Skaryszewie, biskup Piotr Turzyński. Podobna uroczystość miała miejsce także w Jedlni Letnisko. W jej trakcie zaprezentowano także przewodnik pielgrzyma, wydany staraniem Konfraterni Św. Jakuba, która wytyczyła i oznakowała ten pielgrzymi szlak.

W Jedlni Letnisko i Skaryszewie 28 stycznia z udziałem ks. bp. Piotra Turzyńskiego, uroczyście otwarto Świętokrzyską Drogę Świętego Jakuba. W niedzielny poranek w jedlińskim kościele pw. Opieki Świętego Józefa, po dziękczynnej mszy świętej, którą celebrował i w czasie której kazanie wygłosił notariusz Kurii Polowej WP ks. płk Zbigniew Kępa. Słup z muszlą i krzyżem świętokrzyskim, poświęcili: ks. płk. Zbigniew Kępa i proboszcz tutejszej parafii Opieki św. Józefa ks. Andrzej Margas. Symbolicznie poświęcenie całej drogi, związane zostało z liczącym 18 km etapem Jedlnia-Letnisko- Skaryszew. Po zakończeniu więc liturgii, w letniskowej Jedlni; pielgrzymi jakubowi wraz z ks. kapelanem płk. Z. Kępą, przeszli odcinek tego etapu, aby wziąć udział w uroczystości w Skaryszewie. Tutaj w kościele św. Jakuba Apostoła Większego, w południe koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył biskup pomocniczy diecezji radomskiej ks. bp Piotr Turzyński. On też wygłosił kazanie, w czasie którego przypomniał fenomen odrodzenia się za sprawą Europejskiego Aktu św. Jana Pawła II, wielowiekowej tradycji pielgrzymowania do grobu Apostoła w Santiago de Compostela. Wraz Ks. Biskupem, Mszę świętą koncelebrowali: kanclerz radomskiej kurii biskupiej ks. Marek Fituch i ks. prałat Zbigniew Kępa.

Biskup Piotr mówił w kazaniu „ Dwa razy drogą jakubowa szedł święty Jan Paweł II i pielgrzymował do świętego Jakuba. Pielgrzymi noszą w sercu tajemnicę. Idą, żeby odkryć Pana Boga, żeby zaprzeć się siebie, swojej słabości. Idą bo mają niezwykłe intencje, za swoje dziecko, za żonę, męża. O zdrowie, nawrócenie, przemianę. Bardzo często te pielgrzymki mają charakter pokutny. Idą pielgrzymi aby prosić o miłosierdzie, przebaczenie, odnowienie serca dla siebie albo kogoś z bliskich, kogo się kocha. To pielgrzymowanie do grobu św. Jakuba, ono jest naznaczone tą obecnością Jezusa Chrystusa, który mówi fascynujące słowa, który głosi dobrą nowinę, że jest Bóg, że życie ludzkie, nie jest w pustce. To pielgrzymowanie jest naznaczone też wiarą, że jest Bóg, który dokonuje cudów, który jest większy od zła, od grzechu, chorób, cierpienia.” Na zakończenie liturgii Mszy świętej, proboszcz skaryszewskiej parafii ks. dr Dariusz Zbigniew Skrok, poinformował o działaniach renowacyjnych, w liczącym ponad 300 lat kościele parafialnym. Parafia w Skaryszewie erygowana w 1167 roku, szczyci się trwającym już ponad 800 lat kultem św. Jakuba. W czasie Liturgii bogatą oprawę muzyczna zapewniła Orkiestra Dęta ze Skaryszewa i Trio Muzyczne z Lublina. Po celebracji Eucharystii biskup Piotr Turzyński poświecił, przy licznym udziale parafian i pielgrzymów, umieszczony na rondzie w pobliżu kościoła - znak milowy Szlaku Jakubowego i tym samym symbolicznie całą świętokrzyska drogę Św. Jakuba.


Bóg jest dla Wszystkich. Orszak Trzech Króli przeszedł po raz czwarty ulicami Szydłowca

Trzej Królowie bohaterami kolejnych Jasełek na cześć Bożego Narodzenia. W Szydłowcu Orszak Trzech Króli zmierzających do Nowonarodzonego Jezusa i Świętej Rodziny przeszedł ulicami miasta po raz czwarty. Po poprzednich edycjach organizowanych z zapałem przez ks. Andrzeja Kanię, który od marca ub roku jest proboszczem parafii w Ruskim Brodzie, pozostał spory dorobek. Przejeli go kontynuatorzy, w tym w szczególności Strefa Jana Pawła II. Fundacja zorganizowała te uliczne jasełka, przy wsparciu duchowieństwa parafii św. Zygmunta, wielu organizacji i instytucji oraz osób świeckich.

W czasie tegorocznego uroczystego przejścia ulicami miasta, panowała piękna słoneczna pogoda. Kolędowanie na skoczną, góralska nutę, dodatkowo wzmacniało radość ze wspólnego świętowania i dodawało blasku misterium tego królewskiego orszaku. Na zakończenie po pokłonie Trzech Króli Bożemu Dzieciątku, ks. dziekan Adam Radzimirski pobłogosławił wszystkich uczestników uroczystości Objawienia Pańskiego.

W Polsce tegoroczny już 10. Orszak Trzech Króli przeszedł pod hasłem Bóg jest dla Wszystkich! Mędrcy ze Wschodu są czczeni w Kościele katolickim, jako patroni podróżujących, pielgrzymów, handlowców, właścicieli gospód oraz kuśnierzy. Rzec można że reprezentują oni wszystkich poszukiwaczy prawdy, na wzór Abrahama wyruszających na wezwanie Boże w drogę.


Zakończyły się obchody 78. rocznicy Bitwy pod Barakiem

Obchody 78 rocznicy Bitwy pod Barakiem 8 września rozpoczęły się przemarszem uczestników z Placu Marii Konopnickiej do kościoła farnego, w którym, kapłani: ks. kan. Adam Radzimirski, ks. płk Ryszard Preuus i ks. Norbert Sławiński koncelebrowali mszę świętą w intencji obrońców Ojczyzny i dziękczynienia Bogu w 10 lecie Zespołowi Szkół im. KOP. Szkoła od 10 lat pielęgnuje pamięć o żołnierzach KOP-u, którzy walczyli i polegli w Bitwie pod Barakiem. Okolicznościowe kazanie wygłosił kapelan Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej ks. płk Preuus. Po mszy świętej (z asystą Orkiestry Reprezentacyjnej i Kompanii Reprezentacyjnej Straży Granicznej), uczestnicy przeszli do Zespołu Szkół im. KOP, gdzie odbywała się dalsza część uroczystości.

Poprowadziła ją dyrektor Maria Michajłow. Istotnym jej punktem było ślubowanie młodzieży klas pierwszych na sztandar Szkoły, który 10 laty poświęcił ś.p. ks. bp generał dywizji Tadeusz Płoski. W czasie uroczystości głos zabrali zastępca komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej płk Zbigniew Bartnicki, starosta szydłowiecki Włodzimierz Górlicki, burmistrz Szydłowca Artur Ludew i członek Zarządu Stowarzyszenia Weteranów Polskich Formacji Granicznych Maria Rubas. Pułkownik Bartnicki w dowód uznania przekazał symboliczne plakietki ze naramiennikiem Oddziału, w który wpisany jest symbol Polski Walczącej: burmistrzowi A. Ludwowi, staroście W. Górlickiemu i inicjatorowi nadania Zespołowi Szkół i współpracy ze Strażą Graniczną Markowi Sokołowskiemu. Na ręce Marii Rubas, Starosta Szydłowiecki przekazał plakietę z herbem Powiatu Szydłowieckiego za kultywowanie tradycji historycznej. Dużą niespodziankę sprawiła pani Maria Rubas, która przekazała Zespołowi Szkół im. KOP od Zarządu Rodzina Katyńska w Warszawie, okolicznościowy Guzik Katyński, wzorowany na przedwojennym guziku żołnierskim. Wyróżnienie to zostało nadane Szkole, w dowód uznania za upamiętnienie ofiar zbrodni katyńskiej. Warto wspomnieć, że uczniowie ZS im. KOP uczestniczyli z sukcesami w ogólnopolskich konkursach organizowanych przez Instytut Pamięci Narodowej. Uroczystość zakończył krótki koncert Orkiestry Reprezentacyjnej pod batutą Leszka Mieczkowskiego oraz grochówka żołnierska dla zgromadzonych na placu apelowym szkoły. Warto dodać, że od miesiąca na parkingu w Baraku ustawiono pomnik Żołnierzy Września. Pomnik wymaga pilnej konserwacji a plac przy pomniku pomimo apeli strony społecznej nie uwzględnia potrzeb związanych z organizacją uroczystości, które wypada mieć nadzieję, będą od przyszłego roku organizowane przy pomniku, na miejscu bitwy. Tegoroczne dwudniowe obchody zgromadziły wiele osób, którym droga jest nasza tożsamość i tradycja. I to zarówno 7 września na Apelu Poległych, jak i 8 września, w czasie mszy świętej i uroczystości szkolnej. Przybyli niestety także ci, którzy rodzinnie, czy instytucjonalnie związani są z poległymi uczestnikami walki polskich żołnierzy, w tym delegacja Liceum im. H. Sienkiewicza z Częstochowy. W Bitwie pod Barakiem poległo wielu żołnierzy z częstochowskiego 27 pułku piechoty. Dobrze że pamięć o wrześniowych żołnierzach trwa w naszym społeczeństwie. Pomagają w tym corocznie organizowane uroczystości.


Apelem uczczono poległych żolnierzy z Bitwy pod Barakiem

Wieczorem 7 września na Rynku Wielkim, rozpoczęły się dwudniowe obchody 78 rocznicy Bitwy pod Barakiem. Rozpoczęła je Orkiestra Reprezentacyjna SG, pokazem musztry paradnej. Gości i uczestników pokazu powitała dyrektor Maria Michajłow z Zespołu Szkół im. Korpusu Ochrony Pogranicza. Musztrę paradną oglądała liczna publiczność. Następnie na kwaterach wojennych żołnierzy poległych w Bitwie pod Barakiem odbył się Apel Poległych poprowadzony przez nauczycieli i uczniów Zespołu Szkół im. Korpusu Ochrony Pogranicza w Szydłowcu. Modlitwy za poległych poprowadzili ks. kan. Adam Radzimirski i ks. płk. Ryszard Preuus kapelan Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. Na zakończenie delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem ku czci poległych obrońców Ojczyzny, wśród nich rodzina poległego 8 września pod wsią Barak por. rez. Józefa Kopytka, przedwojennego nauczyciela z Ujazdu.

Bratanek ś.p. por. Józefa Kopytka, Lucjan Kopytek z rodzina przed uroczystością odwiedził miejsce bitwy i złożył kwiaty pod Pomnikiem Żołnierzom Września 1939. Wspominał stryja, który ostatni raz rodzinny dom odwiedził 26 sierpnia 1939, który pomimo rozbicia swego oddziału z 25 puku piechoty, nadal kontynuował walkę po przyłączeniu do 36 Dywizji Piechoty i poległ na szydłowieckiej ziemi.

Wzniesiony w 1981 roku pomnik, przed trzema laty został zdemontowany, a w pierwszej połowie sierpnia ekipa budowlana ustawiła go w nowym miejscu. Przez ponad 30 lat ekspozycji w bliskości drogi krajowej i przez blisko trzy lata składowania w niekorzystnych warunkach, wymaga pilnej konserwacji. Przed 10 laty Zespołowi Szkół uchwałą Rady Powiatu na wniosek Rady Pedagogicznej, Rady Rodziców i Samorządu Uczniowskiego, Zespół Szkół przy ulicy Kościuszki nazwano imieniem Korpusu Ochrony Pogranicza. Przed Od tego czasu obchody rocznicowe nabrały szczególnego charakteru, i trwają dwa dni.


Tagi: ,

Chlewiska. Rocznicowe święto strażakow ochotników

Strażacy z Chlewisk mają powody do dumy, bowiem ich Ochotnicza Straż Pożarna ukończyła 90 lat a w czasie związanej z tym uroczystości przyszli ochotnicy, nowi członkowie zgrupowani w dziecięcej i młodzieżowej drużynie strażackiej, złożyli ślubowanie. Tobyło powodem dużego wzruszenie dla wszystkich uczestników uroczystości, a szczególnie oczywiście dla rodziców i bliskich.

Chlewiskie, rocznicowe uroczystości rozpoczęły się 3 września zbiórka pododdziałów i przejściem do świątyni św. Stanisława, gdzie księża kapelani koncelebrowali mszę świętą, w intencji strażaków obchodzących 90 lecie powstania jednostki. Okolicznościowe kazanie wygłosił kapelan diecezjalny strażaków Diecezji Radomskiej ks. Zbigniew Kowalczyk. Po dziękczynnej koncelebrze uczestnicy przemaszerowali na gimnazjalne boisko w Chlewiskach, gdzie kontynuowano strażackie obchody jubileuszowe.

Po podniesieniu flagi państwowej na maszt, prezes OSP Chlewiska Robert Gałązka powitał licznie zaproszonych gości i przedstawił historyczny rys kierowanej jednostki jak i jej współczesne osiągniecia, posiadane pojazdy ratowniczo- gaśnicze i wyposażenie techniczne. Zmartwieniem strażaków jest zły stan samej strażnicy, na której modernizacje, niestety nie udało się pozyskać jak dotąd pieniędzy.