Tagi:                                    

Spotkanie z rodziną Bohatera Bitwy pod Barakiem

Zbliża się kolejna rocznica Bitwy pod Barakiem, w czasie której zostanie uroczyście otwarty nowy plac apelowy, dedykowany tym wszystkim którzy byli obrońcami Ojczyzny. Szczególnie tutaj na naszej szydłowieckiej ziemi. Na zaproszenie Lucjana Kopytka mieliśmy okazję odwiedzić rodzinne strony poległego 8 września 1939 roku, w tej krwawej bitwie podporucznika rezerwy Józefa Kopytka.

Pan Lucjan Kopytek jako dziecko zapamiętał wuja Józefa. Nauczyciela w Ujężdzie, zmobilizowanego do 25 pułku piechoty. Pamięta jak 26 sierpnia 1939 roku przyjechał z Piotrkowa Trybunalskiego, aby się pożegnać przed spodziewanym wyruszeniem na wojnę i w ogródku, gdzie była zrobiona rabatka kwiatowa, okolona bielonymi kamieniami, w kształcie Krzyża Virtutti Militari. Zasalutował i odszedł, nie widząc się z rodzicami, którzy w tym dniu byli na pielgrzymce w Częstochowie. Pan Lucjan z żoną Elżbietą oraz synowie Andrzej i Roman z żoną Wiesławą podzielili się swoimi rodzinnymi wspomnieniami. Pokazali zdjęcia i pamiątki rodzinne, między innymi z Szydłowca, gdzie pan Lucjan jako dziecko przyjechał po raz pierwszy w 1940 roku poszukując wraz ze swym ojcem Stefanem przyjeżdżał w czasie wojny, poszukując groby Wuja. Przewijały się wspomnienia ludzi z Szydłowca i Woli Korzeniowej, którzy pomogli w jego znalezieniu. Pan Lucjan i w tym roku zamierza być z rodzina na szydłowieckich obchodach rocznicy bitwy pod Barakiem.

Notka historyczna. Bitwa pod Barakiem. W trakcie walki dowodzonych przez ppłk. Przemysława Nakoniecznikoffa oddziałów z 36 DP rez z niemiecką kolumną pancerno-motorową, doszło do kontrataku na silny pododdział nieprzyjaciela mający w swym składzie czołgi, a próbujący okrążyć siły polskie. Atak nieprzyjaciela to tak wspomina jeden z uczestników walk kpr. Józef Krajna z 3 kompanii I/163.pp rez.: „Padła komenda ognia! Rozpoczął się jazgot karabinów maszynowych i ręcznych. Kiedy pierwszy czołg mijał dolinę, dosięgła go salwa i pokrył się obłokiem czarnego dymu. Drugi próbował wyprzedzać rozbity wrak, lecz daremnie. Też dostał. Rozgorzał bój . W zaciętej walce, jaka się wywiązała nieprzyjacielski pododdział ponosząc straty w ludziach, samochodach i czołgach. Nieprzyjaciel został zmuszony do odwrotu w kierunku Szydłowca. Po odrzuceniu nieprzyjaciela mjr M. Tintz dowódca I/165.pp rez., nakazał zbiorczemu batalionowi 25. pp (7. DP) zamknięcie szosy Skarżysko – Szydłowiec na wysokości m. Barak i utrzymanie pozycji do godz. 17,00. Sam zaś ruszył z I/165.pp rez. w kierunku południowo wschodnim na Kierz Niedźwiedzi. Nim jednak tam dotarł w wyniku podjęcia przez nieprzyjaciela ataku na mocno już osłabiony II/163.pp rez., batalion mjr M.Tintza wziął udział w kontrataku w rejonie Skarżyska Książęcego. Nim jednak doszło do włączenia się ruszył z I/165.pp rez. do walki w rejonie Skarżyska Książęcego nieprzyjaciel podjął skoordynowane ataki na pozycje sił polskich tak od strony Szydłowca jak i Skarżyska Kamiennego. Atak od strony Szydłowca rozpoczęty został silnym ogniem artyleryjskim pod osłoną, którego nieprzyjaciel rzucił do walki piechotę wspartą czołgami i samochodami pancernymi. Zbiorczy batalion 25. pp (7. DP) mający w pierwszej linii pododdział dowodzony przez por. S.Chełmickiego stanął przed trudnym zadaniem utrzymania pozycji. Zwłaszcza, że żołnierze wchodzący w skład pododdziału por. S.Chełmickiego nie wytrzymali ognia nieprzyjaciela i zaczęli samowolnie opuszczać pozycje, co zmusiło do zorganizowania na tyłach pododdziału patrolu zaporowego pod dowództwem st. sierz. Stefana Biegańskiego. Załamanie obrony groziło uderzeniem nieprzyjaciela na tyły pododdziałów zajmujących pozycje w rejonie Skarżyska Książęcego. W tej groźnej chwili widząc załamywanie się obrony dowodzonego przez siebie pododdziału por. S.Chełmicki zorganizował kontratak w celu odparcia nieprzyjaciela. W kontrataku tym wzięła udział kompania zbiorcza 27.pp pod dowództwem ppor. H. Puchalskiego oraz kompania zbiorcza batalionu ON „Kłobuck” pod dowództwem por. Jana Merkisza. Kontratak ten przeprowadzony duktami leśnymi biegnącymi wzdłuż szosy Skarżysko – Szydłowiec od strony zachodniej i wschodniej zaskoczył nieprzyjaciela, który wycofał się w kierunku Szydłowca zaprzestając dalszych ataków. Przyczyną zaprzestania dalszych ataków jak należy przypuszczać nie był brak możliwości ich przeprowadzenia, lecz zapadający zmierzch. Sukces kontruderzenie był jednak wysoki w walce poległo, bowiem wielu oficerów i żołnierzy, wielu też zostało rannych. Polegli wówczas m.in.: z 25. pp - por. Jan Merkisz, por. Władysław Jankowski, ppor. rez. Józef Kopytek, ppor. Kazimierz Maliszewski, ppor. rez. Jan Maszkowski, plut. Tadeusz Boba, szer. Mieczysław Kupiak; z 27. pp - ppor. Kazimierz Malczewski, ppor. rez. Marian Majcherski i kpt. lek. dr Adam Wolberg. Ranni zostali z 25. pp - dowódca 8. kompanii por. rez. Mieczysław Strychalski, dowódca kompanii ppanc. por. Franciszek Ćwikła oraz 3 innych oficerów i około 40 szeregowych; z 25.pp ranny został por. Stanisław Chełmicki . Poniesione straty przez zbiorczy batalion 25. pp (7. DP) sprawiły, że jego wartość bojowa będąca i tak na niewysokim poziomie jeszcze zmalała. Batalion nie przedstawiał w sumie jakiejkolwiek wartości bojowej, stając się grupą zmęczonych i podatnych na panikę żołnierzy. W chwili ataku od strony Szydłowca nieprzyjaciel rozpoczął działania przeciwko II/163.pp zajmującemu pozycje powyżej Skarżyska Kam. w lesie. Mając w pamięci niepowodzenie kolumny pancerno-motorowej tym razem jego działania cechowała ostrożność i przemyślane działanie. Widoczne to było w organizacji ataku, w którym z ruchów nieprzyjaciela jasnym było że jego przewodnią myślą było związanie walką sił polskich od czoła przez wykonanie uderzenia od strony Skarżyska Książęcego wspomaganego przez pomocnicze uderzenie część sił uprzednio rozbitej kolumny pancerno-motorowej znajdującej się w lesie po zachodniej stronie szosy. Związanie walką od czoła miało w zamyśle odciągnąć uwagę sił polskich od kierunku południowo zachodniego. Tam, bowiem od strony Bliżyn i Majdowa nieprzyjaciel podjął działania mające mu pozwolić wyjść na tyły broniących się sił polskich. Tę groźną sytuację ppłk P. Nakoniecznikoff zażegnął kierują do przeciwuderzenia I/165.pp rez.. Batalion ten uderzając na południowy zachód od Skarżyska Książęcego w kierunku na Bliżyn odrzucił nieprzyjaciela. W wyniku, czego nieprzyjaciel wobec zapadającego zmierzchu odstąpił od dalszych działań wycofując się w kierunku Skarżyska Kam. pozostawiając silne ubezpieczenie na przedpolu. Zapadający zmrok zakończył de facto walki w rejonie m. Barak-Skarżysko Książęce . Przerwanie walk dla sił polskich było zbawienną okolicznością, bowiem wobec poniesionych strat w walce, dezercji wielu żołnierzy pochodzenia niemieckiego i ukraińskiego , widocznego zniechęcenia żołnierzy jak też znikomej ilości amunicji nie stanowiły one realnej siły bojowej. Dowódca całości ppłk P. Nakoniecznikoff po zorientowaniu się w sytuacji uznał, że dalsze przebywanie w rejonie dotychczasowych walk skończy się zagładą będących pod jego dowództwem sił polskich. Zgodnie z tym stanowiskiem nakazał opuszczenie dotychczas zajmowanych pozycji, przekroczyć szosę Skarżysko – Szydłowiec i wycofanie się pod osłoną nocy w kierunku wschodnim do lasów w rejonie Kierza Niedźwiedziego.

Wydany rozkaz wycofania się z rejonu walk m. Barak-Skarżysko Książęce kończył walki, w których zgrupowanie ppłk P.Nakoniecznikoffa poniosło straty sięgające 1/3 stanów osobowych już uprzednio zredukowanych po walkach nad rzeką Czarną i Kazanowem o 1/3. W trakcie walk szczególnie dotkliwe straty poniósł 163. pp rez. ze składu, którego poległo wielu oficerów, podoficerów i szeregowych. Polegli m.in.: dowódca 3. kompanii I/163. pp rez. kpt. Stefan Mróz oraz dowódca I. plutonu tej kompanii por. Władysław Jankowski , dowódca 4. kompanii II/163 pp por. Marian Jakubowski i kpr. pchor. rez. Józef Wołek. Na cmentarzu parafialnym w Szydłowcu po dokonanej ekshumacji w listopadzie i grudniu 1939 z terenu walk zostało pochowanych 128 żołnierzy 36. DP rez. oraz 1 na kirkucie żydowskim w Szydłowcu . /Notka historyczna: Józef Prochwicz, "Barak. Przywrócona pamięć"/

Cze 24, 2018 ; Autor: opr. msk

Rowerowy Rajd Szlakiem Miejsc Pamięci Narodowej!

W sobotę pomimo "kiepskiej " i zmiennej pogody, rowerzyści z Szydłowca wyruszyli z Rynku Wielkiego na rajd rowerowy, rozpoczynając tym samym cykl letnich eskapad. Pierwszy przystanek był w Chlewiskach. Tu zwiedzano Muzeum Techniki. Przewodnikiem był panem Zbigniew, który podzielił się swoją wiedzą o tym zabytkowym obiekcie. W Chlewiskach rowerzystów spotkała jeszcze miła niespodzianka ..., zlot fanów i użytkowników samochodów marki Volkswagen (WAG).

Maj 2, 2018 ; Autor: MSK

Zygmuntowy Odpust w Szydłowcu

Obchodzone 2 maja święto szydłowieckiej parafii i Miasta, związane jest z odpustem Świętego Zygmunta Króla i Męczennika. Szczytem liturgicznego świętowania była jak co roku, uroczysta, koncelebrowana suma w Farze. Przewodniczył jej ks. kanonik Krzysztof Śliwak, proboszcz parafii Narodzenia NMP w Szydłówku. Eucharystię poprzedziła procesja wokół świątyni, w której oprócz duchowieństwa i parafian, szły poczty sztandarowe, przedstawiciele władz miejskich i liczni parafianie.

Kwi 27, 2018 ; Autor: Marek Sokołowski

Obchody 155 rocznicy zwycięskiej Bitwy pod Stefankowem

W kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Nadolnej w gminie Chlewiska, 22 kwietnia w czasie Mszy świętej modlono się za Powstańców Styczniowych i Ojczyznę. Eucharystii przewodniczył ks. kan. Stanisław Drąg. Kazanie wygłosił ks. mjr Kryspin Rak, proboszcz parafii wojskowej św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Radomiu. Przytoczył on tak częsty przykład heroizmu i wierności Bogu, Honorowi i Ojczyźnie, jakiej przykład pozostawili nam nasi przodkowie, w tym wspominani Powstańcy Styczniowi. W kościele zgromadzili się licznie uczestnicy: poczty sztandarowe, kombatanci, uczniowie i nauczyciele, harcerze, strażacy, strzelcy z Komendantem Głównym Związku Strzeleckiego st. insp. ZS Romanem Burkiem, samorządowcy i mieszkańcy miejscowej parafii. Oprawę muzyczną zapewniła Miejska Orkiestra Dęta z Szydłowca pod batutą kapelmistrza Henryka Kapturskiego.

Kwi 18, 2018 ; Autor: opr msk

Katecheza papieża Franciszka, 18 kwietnia 2018

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry! W trwającym obecnie okresie wielkanocnym kontynuujemy katechezy na temat chrztu. Znaczenie chrztu podkreśla wyraźnie jego celebracja, dlatego na nią zwracamy naszą uwagę. Rozważając gesty i słowa liturgii możemy pojąć łaskę i zobowiązania tego sakramentu, które zawsze trzeba odkrywać na nowo. Pamiętamy o tym podczas pokropienia wodą święconą, którego można dokonać w niedzielę na początku Mszy św., a także odnawiając przyrzeczenia chrzcielne podczas Wigilii Paschalnej. Rzeczywiście to, co dzieje się w celebracji chrztu rozbudza dynamikę duchową, która przenika całe życie ochrzczonych. Jest to rozpoczęcie procesu, który pozwala żyć w jedności z Chrystusem w Kościele. Dlatego powrót do źródła życia chrześcijańskiego prowadzi nas do lepszego zrozumienia daru otrzymanego w dniu naszego chrztu i do ponowienia zobowiązania, by odpowiedzieć na nie w takim stanie, w jakim dziś jesteśmy.

Mar 20, 2018 ; Autor: opr. ms

Popularnonaukowa, jubileuszowa Sesja w szydowieckim "Sienkiewiczu"

W Zespole Szkół Ogólnokształcących im. Henryka Sienkiewicza 13. marca, odbyła się XV Jubileuszowa Szkolna Sesja Popularnonaukowa pod hasłem „ Człowiek i Jego Środowisko ”, której celem było rozpowszechnianie i pogłębianie wiedzy z zakresu różnych dziedzin nauki. Sesje otworzy Karol Kopycki - Dyrektor Szkoły, powitał także gości oraz wszystkich uczestników sesji – a wśród nich szczególnie gorąco absolwentów laureatów szkolnych sesji w latach 2003-2018, uczniów szkół gimnazjalnych powiatu szydłowieckiego wraz z dyrektorami Szkół i nauczycielami.

Lut 5, 2018 ; Autor: M. S.

Budowa nowej siedziby Muzeum

Rozpoczęła się oczekiwana budowa nowej siedziby Muzueum Ludowych Instrumentów Muzycznych w Szydłowcu. Łagodna zima pozwoliła na prowadzenie prac budowlanych. 16 lutego w mury nowej siedziby, będzie wmurowany kamień węgielny. Wydarzenie rozpocznie się w sali kominkowej szydłowieckiego zamku. Następnie w korowodzie prowadzonym przez Kapelę Bursów z Guzowa, uczestnicy przejdą na plac budowy przy ul. Kąpielowej 8. Tutaj przy dźwiękach ligawki zostanie poświęcony i wmurowany symboliczny kamień węgielny.