Tagi: , ,

Sierpniowa pamięć o kapłanie męczenniku ks. Romanie Kotlarzu

W 39 rocznice męczeńskiej śmierci księdza Romana Kotlarza, proboszcza parafii w Pelagowie, który okazanym poparciem dla protestujących robotników radomskich, naraził się bardzo komunistycznej władzy. W szydłowieckiej farze, jak co roku odbyła się Msza święta, w intencji beatyfikacji heroicznego kapłana. Przewodniczył jej i kazanie wygłosił ks. infułat Czesław Wala. Przypomniał on dramatyczne okoliczności śmierci kapłana i jego pogrzeb w sierpniu 1976 roku, poruszyły wielu ludzi. Mówił również o Sanktuarium w Kałkowie, gdzie w postać kapłana została upamiętniona w jednej z kaplic Golgoty.

Po zakończeniu Eucharystii pod tablicą pamiątkową kwiaty złożyli: delegacja organizatorów, przedstawicielka Powiatu Szydłowieckiego: wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Janina Bodo oraz przedstawiciele samorządu miejskiego: wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Marek Plewa i wiceburmistrz Edward Borek. Na zakończenie uroczystości kapłanom oraz uczestnikom uroczystości podziękowania złożyła Teresa Romaszewska z Komitetu Upamiętnienia KS. Romana Kotlarza w Szydłowcu. Przypomniała ona o niezrealizowanym wciąż postulacie nazwania jednej z ulic, rond bądź placów imieniem ks. Romana Kotlarza. Gościem szydłowieckiej uroczystości był przewodniczący radomskiej rolniczej Solidarności Tomasz Świtka.

Ksiądz Roman Kotlarz swą kapłańską posługę rozpoczął jako wikariusz parafii św. Zygmunta w Szydłowcu w 1954 roku. Głoszonymi kazaniami i aktywna postawą duszpasterską naraził się władzom komunistycznym i musiał w 1956 roku opuścić Szydłowiec. Szykany władz komunistycznych zastosowane wobec niego, wywołały liczne protesty parafian szydłowieckich. Pod listem protestacyjnym podpisało się wtedy ponad tysiąc osób. Szykany dotknęły także tych parafian, którzy stanęli w obronie kapłana. Pamięć o księdzu wikariuszu Romanie Kotlarzu, trwa w Szydłowcu do dziś. Żyje wciąż wiele osób które zachowują o nim żywą pamięć. W 2006 roku upamiętniono ks Romana Kotlarza, pamiątkową tablicą w kruchcie szydłowieckiej fary. Na kamiennej tablicy wyryte zostały słowa: Sprawiedliwość jego trwać będzie zawsze… Ps 111, 10 Księdzu Romanowi Kotlarzowi, wikariuszowi parafii św. Zygmunta w Szydłowcu, w latach 1954-1956 Męczennikowi robotniczego protestu w Radomiu, w czerwcu 1976 roku, w 30 rocznicę śmierci mieszkańcy Szydłowca.


Tagi: ,

Obchody 95 rocznicy zwycieskiej Bitwy Warszawskiej

Zbiórką uczestników na szydłowieckim Rynku Wielkim, rozpoczęły się miejskie uroczystości 95 rocznicy Cudu nad Wisłą. Wielkiego zwycięstwa oręża polskiego nad Armia Czerwoną. To zwycięstwo ocaliło nie tylko dopiero co odzyskaną polska niepodległość, ale także postawiło tamę rewolucji bolszewickiej niesionej na bagnetach na zachód Europy. Po przejściu do szydłowieckiej fary, w czasie Mszy świętej modlono się za Ojczyznę i jej obrońców. Liturgii przewodniczył ks. kan. Adam Radzimirski. Kazanie okolicznościowe wygłosił ks. Andrzej Kania.

Po Eucharystii, z fary św. Zygmunta, w pochodzie uczestnicy przeszli na Skwer Józefa Piłsudskiego, gdzie przy pomniku Marszałka, kontynuowano rocznicowe obchody. Tutaj modlitwę za poległych żołnierzy odmówił ks. Norbert Skawiński. Do zebranych przemówił burmistrz Artur Ludew, który trafnie wskazał na znaczenie sierpniowego zwycięstwa dla Polski i Europy. Mówił: „To było zwycięstwo, które zawdzięczamy Bogu i ludziom”.

Słowo do mieszkańców Szydłowca skierowali także senator Wojciech Skurkiewicz, który przypomniał postać Marszałka Piłsudskiego i wicemarszałek Leszek Ruszczyk, który z podkreślił obecne działanie rządu Ewy Kopacz w zakresie finansowania modernizacji ramii, jej siły i znaczenia oraz rozwoju przemysłu zbrojeniowego. Po złożeniu kwiatów, uroczystość ze względu na upał, zakończył krótki koncert Miejskiej Orkiestry Dętej.


Tagi:

Pielgrzymkowy wieczór grupy 24, w Dziebałtowie

Piesi pielgrzymi z dekanatu szydłowieckiego dotarli wczoraj na nocleg do Dziebałtowa koło Końskich. Pomimo upału i zmęczenia, pogodny wieczór zgromadził wszystkich wokół krzyża pielgrzymkowego. Było wesoło, bowiem w różnych konkursach, niektórzy dowodzili swej inwencji i kondycji. Długo trwały zmagania w konkurencji przetransportowania swej wybranki „Na różne sposoby”, przez zaimprowizowaną rzekę. Wiele radości uczestnikom dostarczyli także trzy pary występujące w scence zaręczynowej, według konwencji: z „okresu kamienia łupanego”, romantycznej i nowoczesnej. Elementy zabawy przeplatane były piosenkami i religijnymi i biesiadnymi. Spotkanie na wesoło poprowadził ks. Norbert Skawiński. Podziękował on również darczyńcom pielgrzymki i wszystkim spotykanym na drodze, za pomoc, nocleg, kąpiel, wodę.

Modlitewne rozważanie apelowe poprowadził ks. Bolesław Słota. Wskazywał, że rekolekcje pielgrzymkowe pozwalają dostrzec niewykorzystane rezerwy dobra i obszary słabości. Dostrzec dobro i łaskę Bożą, w pięknie krajobrazu, w dobrych słowach i gestach spotykanych ludzi. W życzliwości i otwartości tworzonej wspólnoty. Pamiętając o tych, których zostawiliśmy w domach, wdzięczność kierujemy do tych także, którzy okazali nam w mijanych miejscowościach gesty życzliwości i dobroci – mówił ks. Słota.

Apel zakończyła pieśń wieczorna „Wszystkie nasze dzienne sprawy” oraz kapłańskie błogosławieństwo. Przed rozejściem się na spoczynek nocny w kręgu wraz z mieszkańcami Dziebałtowa, pielgrzymi zaśpiewali jeszcze piosenkę „Panience na dobranoc” O 22 w pielgrzymkowym obozowisku zaoponowała już nocna cisza. Dziś w niedzielę o godz. 5 była pobudka, a o 6 rano, na placu odprawiona została Msza święta i po niej pielgrzymi wyruszyli na kolejny etap jasnogórskiego szlaku. W grupie 24, na Jasną Górę idzie 150 pątników.


Tagi: ,

Czy budynek dworca PKP Szydłowiec, da się uratować

Budynek dworca kolejowego „Szydłowiec” od kilku lat, opustoszały, popada w ruinę. Nieruchomość, na której stoi budynek, jest własnością Powiatu Szydłowieckiego. Szydłowiecka stacja kolejowa, w planach modernizacji linii kolejowej nr 8 Warszawa-Kraków, miała być zdegradowana z funkcji stacyjnej i zamieniona w przystanek. W wyniku starań samorządowców powiatowych, wycofano się z tej koncepcji. Pozostawiono więc boczne tory stacyjne, jednak na szydłowieckiej stacji nie ma dworca, rozładunków i załadunków towarowych, kasy bagażowej i biletowej. Faktycznie więc jedynymi atrybutami stacji, są dwa tory boczne i nastawnie: dyspozycyjna i wykonawcza. Gdyby zlikwidowano tory postojowe, prawdopodobnie zlikwidowane byłyby także nastawnie. W ich miejsce utworzony jeden posterunek odstępowy.

W wyniku starań radnego Andrzeja Brachy, udało się przejęcie od PKP przez Powiat Szydłowiecki, działki przystacyjnej i położonego na niej budynku podworcowego oraz dzięki współpracy Stowarzyszenia „Aktywni” , wybudowano w 2014 wiaty peronowej.

Budynek dworcowy szczęśliwym więc trafem, ze względu na zainteresowanie samorządu powiatowego, działką kolejową, na której położona była część drogi powiatowej, nie został poddany „kolejowej estetyzacji”, w której to "poległ" stojący obok budynek magazynowy, jak i tory przy rampie kolejowej. Jesienią 2011 roku ów budynek magazynowy, o charakterystycznej konstrukcji zwanej pruskim murem, został wyburzony, a tory służące do podtaczania wagonów do rampy, rozebrane. Pozostała sama rampa, a na niej zachowana miejscami kostka granitowa pamiętająca co najmniej II czy III dekadę XX wieku.


; Autor:
Tagi: , ,

Pielgrzymi piesi, wyruszyli z Szydłowca na Jasną Górę

Dziś na szlak pielgrzymkowy wyszlła grupa pątników z dekanatu szydłowieckiego. Grupa tradycyjnie ma numer 24 i prowadzi ją w tym roku po raz pierwszy ks. Norbert Skawiński. Przed wyruszeniem w drogę pielgrzymi uczestniczyli we Mszy świętej, w szydłowieckiej farze św. Zygmunta. Pielgrzymów odprowadzali: proboszcz parafii św. Zygmunta ks. kan. Adam Radzimirski oraz burmistrz Szydłowca Artur Ludew. Pielgrzymi niosą krzyż, symbol Światowych Dni Młodzieży.

Dzisiaj przez Szydłowiec przechodziło także kilka grup z jednej z kolumn radomskich. Trasa diecezjalnej pielgrzymki z Szydłowca liczy ok. 170 kilometrów. Najkrótszy etap radomskich kolumn liczy 16 kilometrów zaś najdłuższy 31. Połączenie wszystkich kolumn nastąpi 13 sierpnia we Mstowie i wówczas zostanie podana dokładna liczba uczestników tegorocznej pielgrzymki. Tego dnia pielgrzymi diecezji radomskiej dotrą na Jasną Górę. Dzisiaj przez Szydłowiec przechodziło kilka grup z jednej z kolumn radomskich.

Tradycyjnie pielgrzymka składa się z pięciu kolumn: dwóch z Radomia i po jednej z Opoczna, Skarżyska-Kamiennej i Starachowic. W pielgrzymce idą również przedstawiciele służb mundurowych m.in. policji, strażaków i pracowników aresztu śledczego. W grupie 21 idą z kolei studenci. Każdy z pielgrzymów otrzymał tradycyjnie pamiątkę uczestnictwa w pielgrzymce. W tym roku jest to znak ryby. Pątnikom na trasie towarzyszy Radio Plus Radom. W czasie pielgrzymki jej uczestnicy będą rozważać Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, 1050. rocznicę chrztu Polski i zbliżający się Rok Miłosierdzia, który ogłosił papież Franciszek.


Niszczeje bydynek dawnego dworca PKP

Dworzec PKP w Szydłowcu, od lat popada w ruinę. Kilka lat temu w ramach „estetyzacji” linii kolejowych, był przeznaczony do wyburzenia. W wyniku podjętych starań samorządowców powiatowych, działka na której stoi dworzec została przekazana przez Oddział Gospodarowania Nieruchomościami Polskich Kolei Państwowych w Warszawie, Powiatowi Szydłowieckiemu. Przejęcie dworca budziło nadzieję na uporządkowanie terenu oraz zwiększenie bezpieczeństwa i wygody podróżnych. Motorem działań w tym zakresie był ówczesny radny powiatowy Andrzej Bracha. On też przyczynił się do wybudowania wiaty przystankowej na peronie stacyjnym. Na tym wraz z upływem kadencji radnego sprawy się zakończyła.

Obecne władze powiatowe, w tym zakresie praktycznie nic nie robią. Brakuje koncepcji! Powybijane szyby, chwasty i śmieci, zalegające na terenie powiatowym, to wyraz braku, zwykłej gospodarskiej troski. Nowi radni chyba nawet nie wiedzą o posiadaniu "kolejowej" nieruchomości. Dawny budynek dworcowy, pozostawiony sam sobie ulega więc dalszej degradacji. Przejęcie przez powiat nieruchomości, co ważne pozwoliło jedynie na uporządkowanie kwestii własności gruntów drogi powiatowej, która leżała na przed przejęciem na terenie kolejowym. W żaden sposób, nie wpłynęło jak dotąd na poprawę żałosnego stanu budowli.

Powiat Szydłowiecki przejmując w 2013 roku budynek, dawał nadzieję, że obiekt jakkolwiek mocno zaniedbany i zniszczony, będzie koniecznym nakładem sił i środków przywrócony do użytkowania, a przynajmniej zabezpieczony przed rujnacją. Teren zaś przyległy miał zostać wykorzystany na parking. Teraz wypada prosić, aby chociaż został wysprzątany z chwastów i śmieci.


Tagi: ,

Jerzy Kowalczyk (1938-2015). Milośnik gór, pasjonat polskiej historii

Jerzy Kowalczyk, był przez lata przewodnikiem beskidzkim. W Szydłowcu znaliśmy go bardziej jednak z jego pasji historią Powstania Styczniowego. Od 2004 roku, aż do śmierci, prowadził bowiem stronę internetową poświęconą Powstaniu Styczniowemu 1863, na której opisał 322 miejscowości, opracował kilkaset biografii i indeks 1857 nazwisk powstańców, umieścił około 5 tysięcy zdjęć mogił, pomników i tablic upamiętniających powstanie styczniowe (http://www.powstanie1863.muzeumhistoriikielc.pl). Wśród opisanych miejsc były i te związane z Szydłowcem i jego okolicami.

Biografia: Jerzy Kowalczyk urodził się 1.IX. 1938 w Skarżysku Kamiennej, gdzie upłynęły mu lata dzieciństwa, szkolne i młodzieńcze. Czasy studenckie to ukochany Kraków, Beskidy, Tatry, wyprawy jaskiniowe i wieloletnie studiowanie na AGH.

W latach 1959 -69 uczestniczył i organizował rajdy, złazy turystyczne krakowskich studentów m.in. czterokrotnie Rajd Kulczyckiego, Rajd z Marzanną, Złaz bez celu i inne. Przez wiele lat prowadził bazę studencką w Krościenku nad Dunajcem i Klub Turystyczny "Wibram". Był przodownikiem GOT, instruktorem i przewodnikiem beskidzkim (blacha numer 9), był również prezesem SKPG w 1963 roku. Jako absolwent wydziału elektrotechniki AGH w Krakowie w latach 1968 – 70 pracował w Zakładach Azotowych w Tarnowie a później w „Elektromontażu” Kielce. Był pomysłodawcą przekształcenia szkoły przyzakładowej w Zespół Szkół Informatycznych im. gen. Józefa Hauke Bosaka w Kielcach i jej wieloletnim dyrektorem.


Tagi: ,

Biskup Polowy generałem brygady

Biskup Polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek odebrał z rąk Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, Zwierzchnika Sił Zbrojnych nominację na stopień generała brygady. Uroczystość odbyła się przed południem na dziedzińcu Belwederu w Warszawie. Wraz z biskupem polowym, na wniosek wicepremiera Tomasza Siemoniaka, ministra obrony narodowej, buławę generalską otrzymało siedmiu oficerów Wojska Polskiego. Dziesięciu otrzymało awanse na kolejne stopnie generalskie oraz admiralskie.

Nawiązując do obchodzonej dziś 71. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Prezydent Komorowski podkreślił, że decyzje personalne są jedną z form wzmacniania systemu obronnego Sił Zbrojnych. – Warto dzisiaj, 1 sierpnia powiedzieć o tym, że dzisiaj, po 71 latach, naszym wielkim zadaniem, wyzwaniem i obowiązkiem jest dbanie o bezpieczeństwo państwa. Dbanie o to, by system obronny Polski był w stopniu maksymalnie profesjonalnym, nowoczesnym i skutecznym. Jedną z form wzmacniania polskiego systemu obronnego oprócz budowania morale jest modernizacja techniczna sił zbrojnych, ale także decyzje kadrowe, które muszą być wymierzone w przyszłość, z całym szacunkiem dla bogatych skojarzeń natury historycznej – powiedział. Prezydent wyraził nadzieję, że dzisiejsze nominacje generalskie będą oznaczały większą zdolność do kooperacji z wojskami NATO.

Prezydent zwrócił się bezpośrednio do awansowanego na stopień generała brygady biskupa polowego Józefa Guzdka. – Tak czasem jest, że warto i trzeba potwierdzić własny autorytet gwiazdkami generalskimi w momencie, kiedy ten autorytet się posiada. I tę ogromną zdolność do mobilizowania zasobów ducha armii, bez czego też nie ma bezpiecznych i skutecznych sił zbrojnych – powiedział Bronisław Komorowski. Prezydent podziękował bp. Guzdkowi, za to, że w czasie jego posługi biskupa polowego widoczna była sutanna, a nie mundur. – Cieszę się, że mogłem dziś wręczyć nominację generalską. Cieszę się, że widzę Księdza Biskupa Polowego Wojska Polskiego w gronie polskich generałów – powiedział.


Oddali hołd pamięci Powstańcom Warszawskim.

Syreny alarmowe składające w 71 rocznice od godziny W, hołd Powstańcom Warszawskim, 1 sierpnia, przejmującym dźwiękiem objęły Szydłowiec, Mazowsze i wiele miejscowości w całym kraju. Szczególnie było je słychać w Warszawie, gdzie jak informują media ruch zamarł w czasie tej minuty pamięci.

W Szydłowcu dokładnie o godz. 17 przedstawiciele władz samorządowych z burmistrzem Arturem Ludwem, wiceprzewodniczącymi Rady Miejskiej Markiem Plewą i Józefem Jarosińskim i Społecznym Opiekunem Miejsc Pamięci Narodowej, przedstawiciele UM, Starostwa Powiatowego, rodzin Powstańców, ŚZŻAK i Stowarzyszenia Rozwoju Szydłowca oraz młodzieży patriotycznej i mieszkańców Szydłowca, pochyli się na mogiłą uczestników Powstania Warszawskiego, harcerzy Szarych Szeregów, braci Romana i Henryka Olędzkich. Roman Olędzki zginął w Powstaniu mając lat 14, jego brat Henryk, mając lat 12 zginął w od bomby lotniczej w styczniu 1945 roku, mając lat 12.

Znicze pamięci zapłonęły na grobach kolejnych uczestników Powstania: Ryszarda Cugaka (1929-1991), Stanisława Wierzbickiego (1916-1997), Tadeusza Stamirowskiego. Przy grobach o ich losach kilka słów powiedzieli przedstawiciele rodzin, między innymi zamieszkała w Szydłowcu córka Ryszarda Cugaka - Małgorzata Antczak. Według jej relacji, walczył on w Powstaniu, jako 16 letni harcerz. Był dwukrotnie ranny. Z kolei Małgorzata Golińska z domu Wierzbicka, obecnie mieszkanka Warszawy opowiadała, że jej urodzony w Szydłowcu ojciec Stanisław, po zakończeniu służby wojskowej w Wojsku Polskim, pracował w Warszawie. Tam też zastało go Powstanie Warszawskie, w którym wziął udział. Po zakończeniu Powstania, był wywieziony do Niemiec, skąd powrócił po 1, 5 roku do Szydłowca, bo po zniszczeniu Warszawy, w pod szydłowieckim Długoszu, zamieszkała jego żona.


Piłkarski, mundurowy turniej na Sportowej

Na Orliku, przy ul. Sportowej w Szydłowcu, 1 sierpnia odbył się Turniej Piłkarski Służb Mundurowych „Mundurowi na boisko”. Zagrały drużyny: Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczych Straży Pożarnych, Policji, Księży oraz Nadleśnictwa! Jakkolwiek drużynę księży zasilili „nieumundurowani” panowie, wśród nich burmistrz Szydłowca Artur Ludew. Rywalizacja sportowa była wyczerpująca i emocji było sporo. Impreza miała jednak głównie charakter rekreacyjno-integracyjny.

Nad szydłowieckim zalewem odbyła się druga cześć imprezy - festyn rodzinny, w czasie którego funkcjonowała loteria fantowa, z której uzyskany dochód będzie przeznaczony na zakup torby ratowniczej dla OSP w Szydłowcu. Głównym fantem w loterii, był rower, można było także wylosować tablet oraz szereg innych mniej albo więcej atrakcyjnych gadżetów. Przybyłym czas umilały występy artystyczne i różne formy zabawy.

Organizatorem była Fundacja Aktywizacji Społecznej "Kanon" i Ochotnicza Straż Pożarna. Głównym patronem honorowym imprezy był Minister Spraw Wewnętrznych.
Imprezie patronowali także: Mazowiecki Komendant Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie, Starosta Szydłowiecki, Burmistrz Szydłowca, Prezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Warszawie, Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu, Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Szydłowcu, oraz Komendant Powiatowy Policji w Szydłowcu.


Warszawa. Modlitwa za powstańców warszawskih.

W wieczór poprzedzający 71 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, na Placu Krasińskich w Warszawie, uczczono pamięć uczestników Powstania. Pod pomnik Powstania Warszawskiego przybyli przedstawiciele władz państwowych z prezydentem RP Bronisławem Komorowskim i prezydentem - elektem Andrzejem Dudą. Obecna była także premier Ewa Kopacz, marszałkowie i wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, prezydent miasta stołecznego Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz oraz Beata Szydło, kandydatka PiS na premiera. Mszę św. koncelebrował abp Henryk Hoser, biskup diecezji warszawsko-praskiej, bp Michał Janocha, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej i bp Bronisław Dembowski, emerytowany biskup diecezji włocławskiej oraz kapelani wojskowi i duchowni obydwu warszawskich diecezji.

Biskup Polowy WP Józef Guzdek w wygłoszonym kazaniu powiedział. Z perspektywy 71 lat jakie mijają od wybuchu Powstania Warszawskiego bardziej rozumiemy i doceniamy zbrojny czyn mieszkańców stolicy. - Wszyscy oni: dorośli i młodzież, duchowni i świeccy, ludność cywilna, wojsko i harcerze zespolili się razem, aby oznajmić światu: „Jeszcze Polska nie zginęła!”. Swoją postawą i zaangażowaniem głosili, że wolność jest wartością tak cenną, że należy w jej obronie razem walczyć, razem przelewać krew a nawet ofiarować życie.

Biskup polowy przypomniał, że wielu z Powstańców Warszawskich, po zakończeniu wojny musiało stawić czoła kolejnym prześladowaniom. - Powstańcy, którzy przeszli przez piekło wojny, również po jej zakończeniu ponownie byli wtrącani w otchłań cierpienia, prześladowań i śmierci. Próbowano nawet zabić pamięć o bohaterach narodowych, grzebiąc ich w bezimiennych dołach śmierci. Jednak ci, którzy ocaleli dawali i nadal dają świadectwo prawdzie - powiedział.