Tagi:

Czarne BMW na słupie energetycznym i nocna akcja strażaków

Padający wieczorem śnieg i zimowe warunki drogowe, musiały zaskoczyć kierowcę czarnej limuzyny marki BMW, poruszającego się ulica Kolejową, bowiem samochód wjechał do rowu i zatrzymał się na słupie energetycznym. Na szczęście według informacji policji, obyło się bez ofiar. Konieczna była interwencja służb energetycznych, a także odholowanie uszkodzonego pojazdu.

W innym rejonie miasta do nocnej, nietypowej akcji wyruszyli z kolei strażacy. Pobierali oni wodę z zalewu i wylewali ją na tworzone lodowiska. Przy ulicy Folwarcznej na placu szkolnym już od wczoraj wylewano wodę, tworząc warstwę po warstwie lód.

Czy operacja ”lodowisko” się uda nie byli pewni sami jej twórcy. Wrogiem lodu jest, co oczywiste dodatnia temperatura, ale także intensywne opady śniegu. Na ferie miejsce do jazdy na łyżwach, w Szydłowcu przydałoby się bardzo, oby więc prace te zakończyły się sukcesem. Dzieci i młodzież, a także dorośli o ile pogoda pozwoli, mogliby skorzystac z tej formy rekreacji. Szkoda tylko, że na bardziej niezależne od pogody rozwiązania póki, co w Szydłowcu się nie zanosi.


Tagi:

Skrzywdzeni, oburzeni i bezradni

Wykup działek przeprowadzony w związku z budową pięknej ulicy, prowadzony z mocy prawa na wniosek Inwestora, przyniósł wielu właścicielom działek finansowe rozczarowanie, tym boleśniejsze, że sąsiedzi obok za podobne nieużytki dostawali nawet 10 razy tyle pieniędzy.

Mechanizm działania był stosunkowo prosty, wystarczyło mieć proroczy sen, intuicje, czy tajemniczą wiedzę, że na pięknej, polnej drodze, będzie za pewien czas znacząca inwestycja. Odpowiednio wcześniej, kiedy inni tej wiedzy, szczęścia czy też intuicji nie mieli, tenże i ugór, zarośnięty krzakami, spokojnie mozna było, za niewielką kwotę zakupić. Następnie nowy właściciel, korzystając ze swych ze swych praw doprowadzał przy życzliwej pomocy, do uzyskania pozwolenia na budowę czegokolwiek na tejże nadal zarośnietej krzakami działce, aby w czasie, kiedy już decyzja o budowie ulicy zapadła, skorzystać na tym, bowiem wycena rynkowa takiej działki prowadzona przez rzeczoznawcę, była o wiele wyższa. Inwestor, czyli gmina przy wykupie zaś płaciła, na podstawie decyzji administracyjnej, taką sumę jaka jest w wycenie rzeczoznawcy.

I tak jedno pole wycenione zostało na kika tysięcy polskich złotych, a podobne leżące obok na kilkadziesiąt tysięcy tychże złotychi. Rodzi się tylko pytanie, czy „rolnicy” byli tacy niedoinformowani i nie zaradni, a posiadacze działek budowlanych tacy w czepku urodzeni i przewidujący. Czy raczej działały tutaj inne jeszcze mechanizmy związane z określonym lobby, biorąc pod uwagę determinację w działaniu. Ile takich pięknych budów jest w naszym Kraju?