Program X Szydłowieckich Zygmuntów

Po raz dziesiąty organizatorzy zapraszają na święto miasta, związane z patronalnym świętem św. Zygmunta: "Szydłowieckie Zygmunty 2012". W bogatym programie każdy może znaleźć coś dla siebie.

2 maja 2012r. - środa, odpust w parafii św. Zygmunta Rynek Wielki

9.00 Rozpoczęcie kiermaszu rękodzieła i twórczości ludowej 9.30 Prezentacje taneczne uczniów Ogniska Artystycznego Garbarska 3 Stowarzyszenia „Logos” 10.00 „Ręce” - spektakl przygotowany przez Zespół Placówek „Przystań” ze Skarżyska-Kamiennej 10.40 Prezentacje wokalne uczniów Ogniska Artystycznego Stowarzyszenia „Logos” i podopiecznych pracowni „Piano” 11.10 Prezentacje układów tanecznych w wykonaniu uczniów ZS im. Jana Pawła II w Szydłowcu 11.20 Prezentacje wokalne artystów Teatru Poezji i Muzyki „ U Radziwiłła” 11.45 Uroczyste otwarcie „Szydłowieckich Zygmuntów”, hejnał z wieży ratuszowej.


"Gaudium Canti" w hołdzie dla bł. Jana Pawła II

Chór Miasta Szydłowca „Gaudium Canti” zaśpiewał wieczorem 1 maja w kościele św. Zygmunta, z okazji pierwszej rocznicy kanonizacji Błogosławionego Ojca Świętego Jana Pawła II. Koncert poprzedziło Nabożeństwo Majowe i koncelebrowana Eucharystia. W czasie, której dziękowano Bogu za wyniesienie na ołtarze Bł. Jana Pawła II - papieża Polaka i modlono się o dar jego rychłej kanonizacji.

Po mszy świętej piękne wnętrze szydłowieckiej fary wypełnił chóralny i solowy śpiew szydłowieckich chórzystów, którzy wystąpili pod kierunkiem Danuty Klepaczewskiej. Wykonanie utworów wzbudziło gorący aplauz publiczności.

Po zakończeniu koncertu chórzystom za piękny dar dla uczczenia bł. Jana Pawła II i dla lokalnej społeczności podziękował wraz z przewodniczącą Rady Miejskiej Krystyną Bednarczyk - burmistrz Szydłowca Andrzej Jarzyński. Wspomniał przy tym o planowanej pielgrzymce do Rzymu, na pobłogosławienie paliusza metropolity częstochowskiego ks. abp Wacława Depo, które odbędzie się 29 czerwca 2012 roku. Zapowiedział także że 30 czerwca mszę dziękczynną przy relikwiach bł. Jana Pawła II w Bazylice Św. Piotra na Watykanie, odprawi ks. abp Depo.


Tagi:

Polski maj Biało-Czerwony…

Początek maja to dla nas, Polaków, szczególny czas. Wszak 3 maja w 1791 roku uchwalono historyczną Ustawę Zasadniczą, czyli pierwszą polską konstytucję. Przetrwała kilkanaście miesięcy, właściwie nie zdążyła nawet wejść w życie z powodu dramatycznych wydarzeń – przegranej wojny z Rosją 1792 roku i drugiego rozbioru Polski w roku 1793, a wkrótce potem zakończonej klęską Insurekcji Kościuszkowskiej, kolejnej przegranej wojny z Rosją i w efekcie III , ostatecznego rozbioru Polski w 1795 roku.

Mimo tych tragicznych dla naszej Ojczyzny wydarzeń Konstytucja 3 Maja jest jednym z najjaśniejszych faktów w naszej historii, powodem do narodowej dumy. Ustawa, w której przygotowanie zaangażowali się najświatlejsi przedstawiciele polskiej elity politycznej z poparciem króla, dawała Królestwu Polskiemu dziejową szansę wewnętrznego wzmocnienia, pokonania narastającego kryzysu i oddalenia zagrożenia zewnętrznego, w tym przede wszystkim ze strony Rosji. Niestety, program naprawczy był już mocno spóźniony, a wielu wpływowych przedstawicieli ówczesnej elity od dawna było skorumpowanych przez przedstawicieli obcych państw. Ale powróćmy na chwilę do 3 maja 1791 roku…

Pierwsza rocznica majowej konstytucji świętowana była radośnie w atmosferze zgody narodowej i ze świadomością ważnych dla polskiej państwowości wydarzeń. Tak było w stolicy kraju, choć poza jego granicami w tym właśnie czasie przeciwnicy dzieła odnowy przystępowali już do kontrakcji politycznej. Zawiązując konfederację targowicką uruchomili ciąg wydarzeń, które fatalnie zaciążyły na losach Polski. W literackim ujęciu Józefa Hena („Mój przyjaciel król”) tamten historyczny dzień 3 maja 1791 roku wyglądał następująco: „Czarne chmury nadciągają, ale w Warszawie tego się nie czuje. Początek maja – to czas szczęścia i wesela. Watykan – za odpowiednią opłatą – zgodził się przenieść dzień świętego Stanisława na 3 maja. Świętujemy, więc jednocześnie rocznicę podpisania konstytucji i imieniny króla. Nastrój jest podniosły, a naród wolny. (Któż wie, że to ostatnie tygodnie wolności?). Król złotą kielnią kładzie wapno na kamień węgielny świątyni Opatrzności Bożej, asystują przy uroczystości posłowie zagraniczni (nie ma Bułhakowa), wicher podniósł się taki, iż „król – opowiada pan Niemcewicz – i idący z nim ledwo na nogach utrzymać się mogli”. W teatrze premiera pośpiesznie napisanej sztuki pana Niemcewicza „Kazimierz Wielki”; nie ma wątpliwości, że autor w królu-budowniczym, opiekunie ludu, krzewicielu pokoju – dostrzega obecnie nam panującego. W teatrze tłok. Kobiety w białych sukniach, z pąsowymi wstęgami. Kto może, ciśnie się do króla, by rękę ucałować! Sztuka kiepska, ale kto by na to zważał? To króla oklaskiwano, to on powodował łzy miłości. Wieczorem bale, uczty i kolorowe iluminacje. Zabawa do białego rana”.


Radom. Spotkanie Parafialnych Zespołów Synodalnych

Ewangelizacja jest priorytetowym zadaniem Kościoła w Polsce - powiedział ks. prof. Wiesław Przygoda, podczas sesji II Synodu Diecezji Radomskiej, która odbyła się 28 kwietnia w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu. Mszy świętej przewodniczył biskup Henryk Tomasik. W spotkaniu uczestniczyli Dekanalni Relatorzy Synodalni, księża proboszczowie i przedstawiciele Parafialnych Zespołów Synodalnych, reprezentujący ponad 120 wspólnot.

Ks. Wiesław Przygoda powiedział, że wzmożona ewangelizacja jest w stanie obronić, a nawet wzmocnić wiarę w sercach Polaków. – Kościół nigdy nie realizuje swojej misji w próżni historyczno-społecznej, lecz zawsze w kontekście mniej lub bardziej sprzyjających uwarunkowań. Dlatego też w przygotowaniu strategii ewangelizacji należy uwzględnić aktualne uwarunkowania historyczno-społeczne tejże działalności. Następnie należy poszukiwać adekwatnych form, metod i sposobów docierania z Ewangelią do współczesnego człowieka – mówił przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Pastoralistów.

W dalszej części przywołał dane dotyczącego religijności w diecezji radomskiej. Jako „głęboko wierzący” określa się 25 procent osób, zaś jako „wierzący” – 67 procent. – Jest to wielki kapitał duchowy. Jest to wskaźnik wyższy od ogólnokrajowego. Godnym podkreślenia jest fakt, że tylko co setna osoba w diecezji jest niewierząca. Są to na ogół ludzie pozostający tylko w związkach cywilnych – mówił ks. Przygoda.