W biskupim Zamościu!

Biskup Wacław Depo, w farze św. Zygmunta, w piątek 30 września modlił się w intencji swej chorej mamy. W niedzielę zaś, w czasie wizytacji parafii św. Brata Alberta w Zamościu, nawiązał do piątkowych odwiedzin domu rodzinnego, do spotkania ze swą mamą.

Do modlących się na różańcu w Kółkach Różańcowych mówił o jej zawierzeniu Bogu i wiernie praktykowanej modlitwie różańcowej! Modlitwa mówił Ordynariusz Zamojski jest nam konieczna, aby wobec tych, którzy wystawiają naszą wiarę na próbę, w różnych okolicznościach życia, dawać świadectwo radosnego zawierzenia Bogu.

Parafia św. Brata Alberta w Zamościu, powstała w 1994 roku. Od 1996 roku duszpasterstwo odbywa się w tymczasowej kaplicy. Duża bryła świątyni wznosząca się obok kapilcy, imponuje swą wielkością, jeszcze jednak wiele pracy przed pięciotysięczną wspólnotą parafialną, aby móc w jej nowych murach zaśpiewać Bogu dziękczynne „Te Deus laudanum”.


Kard. Schonborn w Łagiewnikach: Miłosierdzie Boże zmienia świat

Bicie dzwonów we wszystkich kościołach archidiecezji krakowskiej obwieściło dzisiaj inaugurację II Światowego Kongresu Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. W wydarzeniu udział bierze 2 tys. uczestników z 70 krajów świata. „Miłosierdzie Boże stanie się Światłem, które poprowadzi ludzkość w trzecie tysiąclecie” - mówił kard. Christoph Schonborn, arcybiskup Wiednia, podczas wykładu „Idea i historia Światowego Kongresu Bożego Miłosierdzia”. Spotkanie potrwa do 5 października.

Podczas inauguracji do Bazyliki Bożego Miłosierdzia weszli młodzi ludzie z flagami niemal 70 państw, których reprezentanci przybyli do Krakowa, by uczestniczyć w II Światowym Kongresie Bożego Miłosierdzia. W świątyni zgromadziło się 2 tys. uczestników z niemal 70 krajów świata. „W tej świątyni Jan Paweł II zawierzył Kościół i cały świat Bożemu Miłosierdziu i zachęcił nas, abyśmy orędzie miłosierdzia przekazywali całemu światu budząc w sercu nadzieję” - mówił kard. Stanisław Dziwisz witając uczestników spotkania. Do świątyni został wniesiony również Ogień Miłosierdzia, zapalony przez polskiego papieża w Watykanie w 2003 roku i – od tego czasu – nieustannie płonący w Kaplicy Wieczystej Adoracji. Po wniesieniu ognia kard. Dziwisz zapalił od niego paschał. Wówczas zabrzmiał hymn II Światowego Kongresu Bożego Miłosierdzia - „Misericordias Domini”. Zebrani w bazylice obejrzeli film ukazujący lokalne Kongresy ku czci Bożego Miłosierdzia na całym świecie. Podczas konferencji wprowadzającej kard. Christoph Schonborn, podkreślił, że Miłosierdzie Boże stanowi pojęcie fundamentalne dla zrozumienia misji Jezusa Chrystusa, jego życia, śmierci i zmartwychwstania. „Miłosierdzie to sam Jezus! A Kościół jest zachęcany do ponownego przeżywania i obwieszczania tej zbawczej rzeczywistości” - powiedział hierarcha. Kard. Schonborn podkreślił, że Jan Paweł II nawoływał Kościół do większej świadomości tajemnicy miłosierdzia oraz czerpania z niej większej motywacji, jako że Kościół jest spadkobiercą zbawienia dla świata. Zdaniem arcybiskupa Wiednia, głównym celem jest skierowanie centrum zainteresowania i życia parafii, zgromadzeń zakonnych i ruchów kościelnych na Miłosierdziu i jego blasku. Uważa on, że parafie, nie będąc wspólnotami z wyboru, stanowią doskonałe miejsce do realizacji idei miłosierdzia, a co za tym idzie – są widocznym znakiem miłości Bożej. Według kardynała, miłosierdzie pozwala Kościołowi stać się tym, czym jest: wspólnotą otwartych na świat ludzi, którym ofiarowano miłosierdzie i którzy są zdolni do miłosierdzia, sakramentem i „przypowieścią” o Miłosierdziu Bożym. Hierarcha uważa, że głównym celem Światowego Kongresu Bożego Miłosierdzia jest to, aby Kościół znalazł większą motywację i świadomość Miłosierdzia, niósł inspirację dla duszpasterskich programów parafii i diecezji, był manifestacją i głosił Odwieczne Miłosierdzie dla świata. Zdaniem metropolity Wiednia miłosierdzie Boże ma moc zmieniania świata. Jest to Rewolucja Miłości, która ogranicza zło i sieje ziarna dobra. „Miłosierdzie Boże stanie się Światłem, które poprowadzi ludzkość w trzecie tysiąclecie” - podkreślił kardynał.