Tagi:                                    

Matura w czołówce

Znane są już wyniki egzaminów maturalnych. Według danych Mazowieckiej Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej ponad 83% maturzystów z powiatu szydłowieckiego zdało egzamin dojrzałości. W województwie mazowieckim najlepsza piątka powiatów to: powiat otwocki 85,5%, radomski ziemski 85,2, warszawski 85,0%, białobrzeski 83,6% i szydłowiecki 83,4%. Gratulujemy!


Tagi:                                    

Apelacja w sprawie krzyży bez Polski

Dziesięć krajów należących do Rady Europy i 33 eurodeputowanych złożyło apelację od listopadowego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie obecności krzyży we włoskich szkołach. Na akt taki nie zdecydował się rząd Donalda Tuska. Na liście dziesięciu krajów Rady Europy składających odwołanie, obok władz Włoch znajdują się rządy Rosji, Litwy, Malty, San Marino, Bułgarii, Monako, Cypru, Grecji, Rumunii i Armenii.

Natomiast wśród 33 eurodeputowanych domagających się poszanowania publicznej obecności symboli religijnych są zaledwie dwaj Polacy: Marek Gróbarczyk i Jacek Włosowicz (obydwaj PiS). Apelację złożyli także przedstawiciele organizacji pozarządowych: Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich, Francuskich Tygodni Społecznych oraz Włoskie Chrześcijańskie Stowarzyszenia Ludzi Pracy. IDK


Tagi:                                    

Gość Niedzielny: Czas na ks. Kotlarza

Oblicza męczenników są zawsze odkryte i bogate blaskiem chwały. Kaci twarze zasłaniają – napisał bp Edward Materski, wspominając ks. Romana Kotlarza. W procesji po Mszy św. beatyfikacyjnej ks. Jerzego Popiełuszki Jan Rejczak, radomski opozycjonista z okresu PRL, spotkał byłą posłankę, pochodzącą z Płocka Ewę Tomaszewską. To, co usłyszał, było potwierdzeniem myśli, jakie mu chodziły tego dnia po głowie: – Teraz trzeba się wziąć za beatyfikację ks. Romana Kotlarza – powiedziała.

Czarna Wołga Ten, dla wielu tylko wirtualny straszak z lat siedemdziesiątych, istniał naprawdę. Nie jeden raz czarna wołga podjeżdżała pod drewnianą plebanię w Pelagowie. A co było potem. Czasem gdzieś wywozili księdza, a czasem wszystko działo się w mieszkaniu. Jedno z takich najść miało przypadkowego świadka, gospodynię księdza. Krystyna Stancel akurat przygotowywała kolację. W pewnej chwili usłyszała pukanie do drzwi. – „Proszę księdza, ktoś puka”. – „To otwórz” – odpowiedział. Ja pytam: – „Kto jest?” – „Koledzy księdza”. Weszło trzech panów. Jeden z panów zapytał: – „Gdzie ksiądz?” Ja mówię: – „W pokoiku”. Do księdza weszło dwóch panów, a trzeci został ze mną. Przymknęli drzwi. Usłyszałam, jak ksiądz upadł na podłogę i zaczął jęczeć: „O Jezu, o Jezu!” Zaczęłam krzyczeć. Wtedy ten, co był ze mną mówi – „Cicho być!”. Nie wiem, co miał w ręku, ale przylał mi po prawym boku, że miałam znak przez trzy miesiące. Zaczęłam płakać i krzyczeć. A ksiądz na to: „Uciekaj dziecko, uciekaj do dzieci!” Uciekłam. – wspominała pani Krystyna. Nie wiadomo, ile razy ks. Kotlarz miał takie wizyty. Ale trwało to ponad miesiąc. Odwiedziny nieznajomych zaczęły się po tym, gdy proboszcz podradomskiego Pelagowa w kazaniu opowiedział się za poszkodowanymi, bitymi i zwalnianymi z pracy po robotniczym proteście z 25 czerwca 1976 r. Ówczesne władze, które odżegnywały się potem od tych pobić, pamiętały jednakże kazania ks. Kotlarza i to, że tajniacy widzieli go wśród protestujących robotników. W lipcu 1976 r. ks. Roman zaczął gasnąć w oczach. Stał się nerwowy. Kiedyś promieniejący radością, zaczął zdradzać objawy depresji. Pewnego dnia w tajemnicy pokazał swe plecy Tomaszowi Świtce, ministrantowi. – Były sine, czarne jak sutanna – mówił ministrant. 15 sierpnia ks. Kotlarz zasłabł w czasie Mszy św. Znalazł się w szpitalu w Krychnowicach. Zmarł trzy dni później. Pogrzeb był prawdziwą manifestacją żalu i zarazem uznania dla kapłana. Trumnę ze zwłokami z Krychnowic do Pelagowa nieśli parafianie i radomscy robotnicy. A cała czterokilometrowa trasa pokryta była kwiatami. Ks. Kotlarz został pochowany w rodzinnych Koniemłotach koło Staszowa. Bardzo szybko zaczęło się tajemnicze zacieranie śladów. Otruty został nawet pies proboszcza. Mimo że przez szereg lat rozpoczynano śledztwa i procesy, były umarzane z braku dowodów. Także po roku 1989. Okazało się, że teczka osobowa ks. Kotlarza w archiwach UB została zniszczona. Jedyne rehabilitacje i dowody uznania dla ks. Kotlarza, ale znamienne, to pośmiertne odznaczenia. W 1990 r. prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami „Za ofiarę życia w walce z komunistami o niepodległą Polskę”. Z kolei 3 maja 2009 r. Prezydent RP Lech Kaczyński uhonorował go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Obok nich ważną jest wciąż żywa ludzka pamięć i troska o nią w wielu środowiskach.

Niepokorny Roman Kotlarz urodził się 17 października 1928 r. w wielodzietnej rodzinie. A jak wspomina jego siostra, Marianna Kawalec, od dziecka marzył o tym, by zostać księdzem. Jego wielkim hobby, któremu pozostał wierny do końca, było rysowanie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1954 r. Rozpoczął pracę wikariusza, a pierwszą placówką była parafia w Szydłowcu. Tam zapamiętano, że żył w iście spartańskich warunkach i że był bardzo wrażliwy na ludzką biedę i niesprawiedliwość. Tam też zaczęły się problemy z władzą. Inwigilowany i nagrywany przez tajniaków, opuścił Szydłowiec po dwóch latach. W Koprzywnicy władze pozbawiły go prawa nauczania religii w szkole. Na wikariacie w Mircu doszły problemy ze zdrowiem. Miał usuniętą część żołądka i przez kolejne lata musiał stosować ścisłą dietę. W 1961 r. został proboszczem w Pelagowie. Tu naraził się władzom nie tyko kazaniami, ale też zaangażowaniem w obronę jedności w parafii Wierzbica. Przez cały czas pobytu w Pelagowie pełnił posługę kapelana w szpitalu w Krychnowicach. Był solą w oku dla władz. Od pierwszej parafii pracownicy Urzędu do spraw Wyznań słali na ks. Kotlarza skargi do biskupa. A z drugiej strony robił na komunistycznych dygnitarzach wielkie wrażenie. Nocami udzielał im kościelnych ślubów i chrzcił ich dzieci.


Tagi:                                    

Orlik w Majdowie wstrzymany

Wszystko wskazuje na to, że planowana inwestycja budowy Orlika w Majdowie musi poczekać. Gmina Szydłowiec nie otrzyma dofinansowania z Samorządu Województwa Mazowieckiego na budowę kompleksu boisk. Powód? Mazowsze ma problemy finansowe. Jednym z nich jest wysokie „janosikowe”.

Zapytany o brak dofinansowania majdowiskiego orlika wiceburmistrz Szydłowca, Krzysztof Ziółkowski odpowiedział: - Pomimo trudności jakie wystąpiły w kwestii programu „Moje Boisko – Orlik 2012” chcemy, aby inwestycja w Majdowie została zrealizowana. Tak łatwo nie zrezygnujemy z tego projektu.

"Janosikowe" to obowiązkowa wpłata do budżetu państwa, którą płacą najbogatsze samorządy na rzecz pozostałych. Stanowi określony odsetek dochodów podatkowych województwa sprzed dwóch lat, a jego wysokość zależy od wysokości wpływów podatkowych. W tym roku obowiązek zapłaty "janosikowego" mają Mazowsze (940 mln zł) i Dolny Śląsk (16 mln zł).


Tagi:                                    

Jurek przedstawił program - drugą wersję IV RP

Kandydat na prezydenta Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek przedstawił swój program wyborczy zatytułowany RP 4.2. Jurek przekonuje w nim, że IV RP jest potrzebna, ponieważ w wielu dziedzinach nasza wspólnota nie potrzebuje "remontu", tylko "zbudowania od nowa".

Lider Prawicy podkreślał na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie, że jego program świadomie nawiązuje do idei IV RP. - Nie ma żadnego powodu, żeby wyrzekać się nadziei z 2005 roku, która została nazwana IV RP. Potrzebna jest IV RP nowej generacji, która będzie się kojarzyć ze sprawiedliwością, a nie z widowiskowymi aresztowaniami. Potrzebujemy państwa, które będzie prowadzić politykę solidaryzmu z rodzinami, a nie politykę minimalizmu prorodzinnego - powiedział Jurek.

Kandydat Prawicy przekonuje w swoim programie, że po zimie nie potrzebujemy kolejnych lat na starych, PRL-owskich drogach, tylko położenia nowej nawierzchni. Polityk opowiedział się za budową nowego systemu podatkowego, który zlikwiduje konieczność wypełniania formularzy PIT, a jednocześnie obniży stawki tam, gdzie to zasadne. "Dlatego potrzebna jest czwarta RP, którą dla odróżnienia od POPiS-owej karykatury nazywamy RP 4.2. RP 4.2 to tworzenie rzeczy od nowa, zgodnie z europejskimi, światowymi standardami - zamiast łatania przestarzałych tworów: ustaw, rozwiązań architektonicznych itd., jeszcze z czasów PRL" - czytamy w programie Jurka.


Tagi:                                    

Gość Niedzielny: Poznaj poglądy kandydatów

Poglądy dwóch głównych kandydatów do prezydenckiego fotela, Jarosława Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego, są bardzo zbliżone. Jedynym kandydatem, który w pełni deklaruje realizację w życiu społecznym nauczania Kościoła, jest Marek Jurek. Takie wnioski można wysnuć z „Kwestionariusza prezydenckiego”, przygotowanego przez redakcję „Gościa”.

Kampania prezydencka znajduje się już w decydującej fazie, ale poglądy kandydatów na wiele konkretnych spraw nie są do końca znane. Wielu wyborców zadaje sobie na przykład pytanie, który z polityków zgadza się na ograniczenie uprawnień prezydenckich, na podniesienie wieku emerytalnego czy wprowadzenie eutanazji. Deklaracje polityków w tego typu sprawach mogą mieć decydujące znaczenie przy podejmowaniu przez wyborców decyzji, na kogo ostatecznie oddać swój głos. Aby Polacy mogli poznać poglądy kandydatów na tak szczegółowe zagadnienia, redakcja „Gościa” opracowała specjalny „Kwestionariusz prezydencki”, zawierający pytania dotyczące spraw wewnętrznych, kwestii światopoglądowych oraz polityki zagranicznej. Przy każdym problemie istniały cztery propozycje odpowiedzi. Kandydat miał zaznaczyć tę, z którą się utożsamia, a jeśli żadna nie odpowiadała jego poglądom, miał możliwość napisania własnej.

O odpowiedź poprosiliśmy sześciu kandydatów, którzy uzyskują największe poparcie w sondażach bądź są liderami partii politycznych. Poza Andrzejem Olechowskim, który nie znalazł czasu na wypełnienie kwestionariusza, wszyscy spełnili naszą prośbę. Choć kwestionariusz dotyczył 18 zagadnień, a więc z pewnością nie wyczerpywał wszystkich istniejących problemów, ale był raczej rodzajem sondy dotyczącej spraw najważniejszych, to jednak uzyskane odpowiedzi z pewnością pozwalają wyrobić sobie zdanie na temat poglądów danego kandydata czy stwierdzić, którzy z polityków mają bardzo zbliżony sposób myślenia, a którzy kompletnie odmienny.


Tagi:                                    

Papież wzywa kapłanów do odkrycia wielkości powołania

Do ponownego odkrycia i przeżycia wielkości i piękna swego powołania wezwał duchownych Benedykt XVI. Poprosił Boga i ludzi o przebaczenie grzechów, których dopuścili się niektórzy księża. Na zakończenie Roku Kapłańskiego, przewodniczył on na Placu św. Piotra Mszy św. koncelebrowanej wraz z ok. 15 tys. duchownych z całego świata.

Nawiązując do św. Jana Marii Vianneya, którego 150. rocznica śmierci była okazją do ogłoszenia tego Roku, Ojciec Święty zauważył, że „daliśmy się prowadzić Proboszczowi z Ars, aby zrozumieć na nowo wielkość i piękno posługi kapłańskiej”. Kapłan nie jest po prostu posiadaczem jakiegoś urzędu, jak te, których każde społeczeństwo potrzebuje, aby mogło pełnić pewne funkcje. „Czyni on mianowicie coś, czego żadna istota ludzka nie może zrobić sama z siebie: wypowiada w imieniu Boga słowa rozgrzeszenia z naszych grzechów, zmieniając w ten sposób, wychodząc od Boga sytuację naszego życia” – podkreślił mówca. „Można było oczekiwać, że «wrogowi» to nowe rozbłyśnięcie kapłaństwa nie spodoba się, wolałby on widzieć je w stanie upadku, aby w ostatecznym rozrachunku Bóg został usunięty ze świata” – mówił dalej. I oto właśnie w tym roku radości dla sakramentu kapłaństwa na światło dzienne wyszły grzechy księży, przede wszystkim nadużycia wobec maluczkich, gdy kapłaństwo, rozumiane jako troska Boga człowieka jest postrzegane jako jego przeciwieństwo.

„Usilnie prosimy o przebaczenie Boga i osoby dotknięte tym, a zarazem chcemy obiecać, że uczynimy wszystko, co w naszej mocy, aby do takich nadużyć już nigdy więcej nie mogło dojść, obiecać, że w dopuszczaniu do posługi kapłańskiej i w formacji w czasie przygotowań uczynimy wszystko, aby ocenić prawdziwość powołania oraz że chcemy jeszcze bardziej towarzyszyć kapłanom na ich drodze, aby Pan ich strzegł i czuwał nad nimi w sytuacjach bolesnych i w zagrożeniach życia” – zapewnił Ojciec Święty. Podkreślił, że gdyby Rok Kapłański miał być sławieniem naszych osobistych osiągnięć ludzkich, to te zachowania zniszczyłyby go. „Chodziło nam jednak właśnie o coś przeciwnego: aby być wdzięcznymi za dar Boży, który ukrywa się w «glinianych naczyniach» i który ciągle na nowo, przez całą słabość ludzką, ukonkretnia na tym świecie Jego miłość”. „Tak więc uważamy to, co się stało, za zadanie oczyszczenia, zadanie, które towarzyszy nam na przyszłość i które tym bardziej pozwoli nam rozpoznać i ukochać wielki dar Boga” – stwierdził papież.


Tagi:                                    

Apel Polaków na Litwie

/IAR/ Posłowie z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie apelują do najwyższych władz w Polsce o wsparcie ich w walce o zachowanie szkolnictwa polskiego na Litwie. List z prośbą o wsparcie skierowali też do kandydatów na urząd prezydenta Polski.

Poseł Jarosław Narkiewicz w wywiadzie dla polskiego radia "Znad Wilii" wyraził zaniepokojenie z faktu, że problemy mniejszości polskiej na Litwie wpływają na pogorszenie stosunków polsko- litewskich. Poseł Narkiewicz uważa, że władze na Litwie dążą do stopniowej lituanizacji szkoły polskiej. Sejm w Wilnie wstępnie zaaprobował nowelizację ustawy o oświacie , która zakłada między innymi obowiązkowe nauczanie 2-3 przedmiotów w języku państwowym w szkołach polskich. Poseł obawia się, że może to oznaczać początek końca polskiego szkolnictwa na Litwie. Według posłów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, taka polityka władz litewskich jest sprzeczna z traktatem polsko-litewskim, w którym zapewnia się prawo do nauczania w języku ojczystym w szkołach podstawowych i średnich. Posłowie AWPL proszą o interwencję najwyższych władz Polski u władz litewskich, by został zachowany przynajmniej obecny stan kształcenia polskiej społeczności. Na Litwie istnieje około 120 szkół z językiem polskim jako wykładowym. Mniejszość polska liczy tam około 250 tysięcy osób i jest największą mniejszością narodową w tym państwie. /ww.psz.pl/


Tagi:                                    

Katedra Polowa: Para prezydencka uhonorowana medalem „Zło dobrem zwyciężaj”

Śp. Lech i Maria Kaczyńscy zostali pośmiertnie uhonorowani medalem „Zło dobrem zwyciężaj” przez Ogólnopolski Komitet Pamięci ks. Jerzego Popiełuszki. Uroczystość wręczenia medalu odbyła się podczas Mszy św. sprawowanej dziś w Katedrze Polowej WP w Warszawie. Medal w imieniu rodziny pary prezydenckiej odebrała Anna Gręziak, doradca prezydenta ds. rodziny. Mszy św. przewodniczył administrator diecezji wojskowej, ks. płk Sławomir Żarski . W Eucharystii modlono się także w intencji ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.


Tagi:                                    

Komorowski traci w sondażach..

Według sondażu przedwyborczego wykonanego dla TVP przewaga Bronisława Komorowskiego nad Jarosławem Kaczyńskim zmalała niemal do zera. Z sondażu dla "Forum" wynika, że kandydat PO cieszy się poparciem 38 procent respondentów i ma 2 procent przewagi nad prezesem PiS-u.

Trzecie miejsce w sondażu zajął Grzegorz Napieralski, na którego chce głosować 12 procent badanych. Kolejne miejsca w sondażu zajęli: Andrzej Olechowski i Waldemar Pawlak z 5-procentowym poparciem. Janusz Korwin Mikke może liczyć na 2 procent poparcia, Andrzej Lepper i Marek Jurek na 1-procentowe poparcie. Na pozostałych kandydatów chce głosować poniżej 1 procenta badanych.


; Autor:
Tagi:                                    

Benedykt XVI poleca powodzian wstawiennictwu bł. Jerzego

Opiece i wstawiennictwu bł. Jerzego Popiełuszki polecam wszystkich, którzy ucierpieli z powodu powodzi i tych, którzy przychodzą im z pomocą – powiedział Benedykt XVI podczas audiencji ogólnej w Watykanie. Dzisiejszą katechezę papież poświęcił podsumowaniu swojej pielgrzymki na Cypr. Na Placu św. Piotra zebrało się 15 tys. pielgrzymów z całego świata, w tym wielu Polaków. Papież pozdrowił pielgrzymów w kilku językach. Zwracając się do Polaków powiedział: „Serdecznie pozdrawiam Polaków. Dziękuję za modlitwę w czasie mojej podróży na Cypr. Nowy polski błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko uczył miłości i solidarności z tymi, którzy potrzebują duchowego i materialnego wsparcia. Jego opiece i wstawiennictwu polecam wszystkich, którzy ucierpieli z powodu powodzi i tych, którzy przychodzą im z pomocą. Niech Bóg Wam błogosławi!”

Podróż na Cypr jest „wydarzeniem historycznym, gdyż po raz pierwszy biskup Rzymu udał się na tę wyspę pobłogosławioną przez pracę apostolską świętych Pawła i Barnaby” – powiedział Benedykt XVI. W ten sposób podczas audiencji ogólnej 9 czerwca w Watykanie podsumował on swą 16. zagraniczną pielgrzymkę apostolską. Na Placu św. Piotra zgromadziło się ok. 10 tys. wiernych z całego świata. W katechezie przemierzył poszczególne miejsca i etapy swego pobytu na wyspie w dniach 4-6 bm. „Stałem się pielgrzymem przede wszystkim po to, aby wzmocnić wiarę wspólnoty katolickiej, niewielkiej, ale żywotnej mniejszości, oraz zachęcić ją do dalszego kroczenia drogą wiodącą ku jedności chrześcijan, zwłaszcza w braćmi prawosławnymi” – tłumaczył cel swej podróży Ojciec Święty. Innym jej celem było „duchowe przygarnięcie wszystkich narodów wschodnich, błagając u Boga o dar pokoju”. Streszczając poszczególne jej etapy, podkreślił, że zaangażowanie ekumeniczne jest „wzajemne i nieodwracalne”. Przypomniał, że w pierwszym mieście, które odwiedził – Paphos - został "otoczony atmosferą, która była jakby dotykalną syntezą dwóch tysięcy lat historii chrześcijańskiej”. Ojciec Święty wspomniał następnie o „wzruszającym nabożeństwie ekumenicznym” z udziałem prawosławnego arcybiskupa Chryzostoma II oraz przedstawicieli Kościołów ormiańskiego, luterańskiego i anglikańskiego. „Po bratersku odnowiliśmy wzajemne i nieodwracalne zaangażowanie ekumeniczne” – oświadczył papież. Podkreślił zwłaszcza „pragnienie pełnej i widzialnej komunii między prawosławnymi a katolikami”. Benedykt XVI przypomniał ponadto serdeczne spotkanie w siedzibie biskupa Paphosu, które pokazało, „jak bardzo Kościół prawosławny na Cyprze jest związany” ze sprawą jedności. „To zakorzenienie w tradycji nie przeszkadza wspólnocie prawosławnej w zdecydowanym zaangażowaniu się w dialog ekumeniczny, wraz ze wspólnotą katolicką” w dążeniu do osiągnięcia „pełnej i widzialnej jedności między Kościołami Wschodu a Kościołami Zachodu” – dodał papież. Przechodząc z kolei do pobytu w stolicy kraju – Nikozji, zaznaczył, że podkreślił tam „ważność tworzenia prawa pozytywnego na zasadach etycznych prawa naturalnego”, aby „wspierać prawdę moralną w życiu publicznym”. Chodziło o odwołanie się do „rozumu, wymaganego przez dzisiejsze społeczeństwo, które często nie rozpoznaje już tradycji kulturowej, na której się opiera”. Ten etap wizyty był ponadto dla Ojca Świętego okazją do doświadczenia „apostolskiego zapału katolików cypryjskich, który wyraża się także przez działania oświatowe i pomocowe” w postaci licznych struktur w służbie wspólnoty, „cenionych przez władze rządowe i całą ludność”. Benedykt XVI wspomniał też o „radosnym święcie z dziećmi i młodzieżą” i o „szczególnie znaczącej obecności katolików-maronitów”, którzy w tym roku obchodzą 1600. rocznicę śmierci swego założyciela św. Marona, oraz katolików obrządku łacińskiego. Są oni „bardzo aktywni na polu charytatywnym”, a „szczególną uwagę poświęcają ludziom pracy i najbardziej potrzebującym” – powiedział Ojciec Święty. kg


; Autor:
Tagi:                                    

Nasz Dziennik. Czas na debatę o Polsce

Prof. Jan Szyszko Po przerażającej katastrofie pod Katyniem przychodzi czas na ocenę sytuacji i konieczność działań. Pomijając spekulacje wokół przyczyn tragedii, jedno nie ulega wątpliwości: katastrofa jest kompromitacją państwa, a więc i jego reprezentanta, czyli rządu. Podobną kompromitacją jest obecna powódź. Ofiary śmiertelne i straty sięgające miliardów złotych uwidaczniają słabość państwa i nieporadność koalicji rządowej.

Gabinet Donalda Tuska z jednej strony jest nieprzygotowany na niesienie pomocy doraźnej powodzianom, a z drugiej obciąża go grzech zaniechania. Ponosi przecież bezpośrednią odpowiedzialność za odłożenie realizacji projektów infrastruktury zabezpieczającej przed powodzią przewidzianych do realizacji w ramach tzw. listy indykatywnej. I w tym wypadku zarówno nieudolność, jak i grzech zaniechania to kompromitacja państwa i powód do natychmiastowej dymisji obecnego rządu. Te skandaliczne sytuacje zmuszają do postawienia pytania o stan naszego państwa. Czy w ogóle wypełnia ono swoje zadania? Warto zapytać o to w kontekście wyborów prezydenckich. Wizja państwa winna być bowiem głównym tematem debat kandydatów na prezydenta, a punktem wyjścia takiej dyskusji musi być ocena naszej pozycji w Unii Europejskiej. Czy nasze członkostwo w UE buduje silną Polskę w jednoczącej się Europie, czy też odwrotnie - konsekwentnie realizowany proces powolnego zaniku polskiej państwowości, a katastrofa smoleńska i skutki obecnej powodzi są tylko tego objawem?

Nasz bilans w UE Wchodząc w struktury Unii Europejskiej, posiadaliśmy zarówno wiele wad, jak i atutów. Do podstawowych uwarunkowań negatywnych należało zaliczyć: - relatywne ubóstwo społeczeństwa mierzone chociażby niskim poziomem PKB; - masowe i trwałe bezrobocie w wymiarze oficjalnym w miastach i ukrytym na wsi; - kryzys finansów publicznych; - brak dziedzin (sektorów) charakterystycznych dla naszego kraju, które mogłyby być domeną Polski na rynkach zagranicznych. Atutami z kolei były: - kapitał ludzki objawiający się korzystną strukturą demograficzną i dobrym wykształceniem; - funkcjonująca, a więc zdrowa rodzina; - wyśmienity stan środowiska przy rodniczego mierzony gamą rodzimych gatunków roślin i zwierząt, w tym doskonały stan biologiczny gleb rolnych gwarantujący możliwość produkcji żywności dobrej jakości; - przebogate zasoby energetyczne w postaci węgla kamiennego, węgla brunatnego i zasobów geotermalnych; - wielkie sukcesy w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych, a więc realizacji postanowień Konwencji Klimatycznej ONZ i protokołu z Kioto. Atuty te były tym cenniejsze, że głównymi problemami starej Piętnastki były: - problemy demograficzne związane ze starzeniem się społeczeństw; - katastrofalny stan środowiska przyrodniczego wielu rejonów UE objawiający się lawinowym zanikiem rodzimych gatunków roślin i zwierząt, co zmusiło starą Piętnastkę do wyznaczania obszarów Natury 2000; - degradacja stanu biologicznego gleb rolnych uniemożliwiająca produkcję żywności o wysokiej jakości; - deficyt własnych zasobów energetycznych zmuszający do importu tych zasobów spoza granic starej Piętnastki; - brak spełnienia zobowiązań wynikających z postanowień Konwencji Klimatycznej ONZ i protokołu z Kioto. Stara Piętnastka przy swoich zobowiązaniach redukcji na poziomie 8 proc. redukcji takiej dokonała w roku 2005 na poziomie niecałych 3 procent. Jak wykorzystujemy więc swoje szanse w UE? Prześledźmy ten problem z punktu widzenia naszych dwóch atutów, a mianowicie wyśmienitego stanu środowiska przyrodniczego i przebogatych zasobów energetycznych.


Nasz Dziennik. Czas na debatę o Polsce

Po przerażającej katastrofie pod Katyniem przychodzi czas na ocenę sytuacji i konieczność działań. Pomijając spekulacje wokół przyczyn tragedii, jedno nie ulega wątpliwości: katastrofa jest kompromitacją państwa, a więc i jego reprezentanta, czyli rządu. Podobną kompromitacją jest obecna powódź. Ofiary śmiertelne i straty sięgające miliardów złotych uwidaczniają słabość państwa i nieporadność koalicji rządowej.

Gabinet Donalda Tuska z jednej strony jest nieprzygotowany na niesienie pomocy doraźnej powodzianom, a z drugiej obciąża go grzech zaniechania. Ponosi przecież bezpośrednią odpowiedzialność za odłożenie realizacji projektów infrastruktury zabezpieczającej przed powodzią przewidzianych do realizacji w ramach tzw. listy indykatywnej. I w tym wypadku zarówno nieudolność, jak i grzech zaniechania to kompromitacja państwa i powód do natychmiastowej dymisji obecnego rządu. Te skandaliczne sytuacje zmuszają do postawienia pytania o stan naszego państwa. Czy w ogóle wypełnia ono swoje zadania? Warto zapytać o to w kontekście wyborów prezydenckich. Wizja państwa winna być bowiem głównym tematem debat kandydatów na prezydenta, a punktem wyjścia takiej dyskusji musi być ocena naszej pozycji w Unii Europejskiej. Czy nasze członkostwo w UE buduje silną Polskę w jednoczącej się Europie, czy też odwrotnie - konsekwentnie realizowany proces powolnego zaniku polskiej państwowości, a katastrofa smoleńska i skutki obecnej powodzi są tylko tego objawem?

Nasz bilans w UE

Wchodząc w struktury Unii Europejskiej, posiadaliśmy zarówno wiele wad, jak i atutów. Do podstawowych uwarunkowań negatywnych należało zaliczyć:


; Autor:
Tagi:                                    

Bp Tomasik u powodzian w Janowcu

Biskup radomski Henryk Tomasik odwiedził dzisiaj powodzian w Janowcu koło Kazimierza Dolnego, gdzie wezbrana Wisła przerwała wał przeciwpowodziowy. Ewakuowano ok. 170 osób. W środę i czwartek z Radomia ruszą kolejne transporty z darami dla powodzian. - Wiele domów zostało zalanych, woda sięga aż po dach. Trzeba pomyśleć o dodatkowej formie pomocy, jeden z mieszkańców mówił, że nie zdążył zabrać ze sobą lekarstw. Potrzebni będą ludzie, którzy pomogą przy sprzątaniu, jak tylko woda opadnie. Jestem w stałym kontakcie z Caritas w Radomiu. Teraz proszę o modlitwę w ich intencji - mówił bp Tomasik.

Swoich wiernych odwiedził także proboszcz parafii św. Stanisława w Janowcu ks. Janusz Socha. - Wszyscy ludzie z zagrożonych terenów zostali ewakuowani, nikogo nie ma na zalanych terenach. Nawet najstarsi mieszkańcy nie pamiętają takiej wody - powiedział ks. Socha. Z kolei w środę z Radomia wyruszy w konwój z darami dla powodzian. - Zawieziemy 24 ton darów do Gorzyc i okolic. W czwartek drugi transport pojedzie do Sandomierza. rm


; Autor:
Tagi:                                    

Caritas Polska: już ponad 9,5 mln zł na rzecz powodzian

Ponad 9,5 mln zł zebrała jak dotąd Caritas Polska na pomoc poszkodowanym w wyniku powodzi – poinformował jej dyrektor. Podkreślił, że nie są jeszcze znane wyniki zbiórki przed kościołami, natomiast ofiary wpływają także od Polonii z całego świata. „Obecnie na konto Caritas Polska wpłynęło ponad 5 mln zł od osób indywidualnych. Nie mówię jeszcze o tej zbiórce, która była organizowana w Polsce, bo jeszcze tych danych nie mamy, natomiast zaczynają wpływać ofiary z zagranicy; 23 tys. euro i ok. 6 tys. dolarów. Z sms-ó charytatywnych wpłynęło 4,5 mln zł” – powiedział ks. Marian Subocz.

Caritas zwróciła się już do Caritas Europa oraz do Caritas Internationalis z prośbą o sfinansowanie w Polsce projektów długofalowej pomocy dla powodzian. Projekty te zostały już złożone, a Caritas Polska czeka na ich zatwierdzenie.

KAI (R. Łączny


; Autor:
Tagi:                                    

Bierzmowanie w Szydłowcu

Ponad stuosobowa grupa gimnazjalistów z naszej parafii przyjęła 3 czerwca z rąk ks. bpa Henryka Tomasika sakrament bierzmowania. Młodzi przygotowali się do tej niezwykłej chwili przez cały rok.

Dzień ten był o tyle niezwykły, iż obchodziliśmy wtedy przynajmniej trzy ważne wydarzenia: Uroczystość Bożego Ciała, owo bierzmowanie oraz pierwszą wizytę nowego ordynariusza radomskiego w naszej farze.


; Autor:
Tagi:                                    

Bp Depo modlił się z dziećmi niepełnosprawnymi

Swoje „dwudzieste urodziny” obchodzi w tym roku Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za Krokiem” w Zamościu. W ramach cyklu uroczystości związanych z okrągłym jubileuszem oraz przypadającym 1 czerwca Dniem Dziecka, w katedrze zamojskiej bp Wacław Depo, ordynariusz zamojsko-lubaczowski przewodniczył Mszy świętej w intencji dzieci.

W homilii odniósł się do Drugiego Listu św. Piotra Apostoła. – My tutaj na ziemi przeżywamy nieraz cierpienie, ból, łzy i śmierć, ale oczekujemy nowego nieba i nowej ziemi, którą wysłużył nam Jezus Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie. Tam już nie będzie ani cierpienia ani bólu ani śmierci. Będziemy już w obliczu Boga twarzą w twarz. Będziemy wszyscy obdarowani nowym życiem – zaznaczył bp Depo. W słowie skierowanym do niepełnosprawnych dzieci, ich rodziców i wychowawców bp Depo zwrócił uwagę na fakt, że są one najbardziej uprzywilejowanymi ludźmi. I dodał, że tajemnica krzyża odbija się w twarzy tych dzieci, życiu i ich sercu. Wychowankowie ośrodka „Krok za Krokiem” przybyli do katedry zamojskiej pieszo, na wózkach inwalidzkich oraz busami. Jedni z rodzicami, inni z opiekunami. 2 czerwca z okazji Dnia Rodziny na terenie Parku Terapeutyczno-Rekreacyjnego w Bondyrzu odbędzie integracyjna Spartakiada. ga


; Autor:
Tagi:                                    

Okręgi dla dla wyborców, czy dla radnych?

Rada Miejska uchwaliła dziś nowe okręgi wyborcze, które obowiązywać będą w najbliższych wyborach samorządowych w gminie Szydłowiec. Radni wybierani będą w 7 okręgach wyborczych, z tego 9 radnych w mieście Szydłowcu i tylko 6 w okręgach wiejskich.

Prawodawca czyli Rada Miejska, ustanawiając liczbę i zasięg okręgów wyborczych powinna wziąć pod uwagę uwarunkowania lokalne, czyli integralność danego terytorium wyborczego, liczbę zamieszkujących go wyborców i liczbę wybieranych z niego radnych. W przypadku wyborów większościowych z jednego okręgu może być wybieranych od 1 do maksymalnie 5 radnych.

Rada Miejska w Szydłowcu przyjęła że w okręgu nr 1 w skład którego wejdą tak odległe miejscowości jak Hucisko, Barak i Wola Korzeniowa, Sadek wraz ze stacją kolejową Szydłowiec oraz Ciechostowice, Majdów i Łazy wybieranych będzie 3 radnych. Biorąc pod uwagę że Okręg ten zamieszkuje prawie 3800 wyborców, z tego blisko 2 tysiące w „Trójmieście” łatwo domyśleć się skąd radni maja największą szansę na wybór.