Tagi:                                    

Problemy z cmentarzem

Brak miejsca na cmentarzu, dotyka rodziny które doświadczają śmierci najbliższych z 2 parafii szydłowieckich. Z braku miejsc na dotychczasowym cmentarzu, pochówki dokonywane są w najblizszym jego sąsiedztwie, na odpowiedzialność rodzin. msk


Tagi:                                    

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna - bez siedziby..

28 lipca Poradnia otrzymała wymówienie dotychczasowej siedziby w budynku Administracji Oświaty w Szydłowcu przy ul Staszica 3a. Starostwo Powiatowe podjęło co prawda, decyzję o przeniesieniu placówki do Internatu Zespołu Szkół Zawodowych przy ul Kościuszki 39, ale prace adaptacyjne jeszcze się nie rozpoczęły. Termin przeniesienia nie jest możliwy do określenia. Natomiast określono termin opuszczenia przez poradnię budynku Administracji Oświaty – 31 sierpnia 2005r. Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego Poradnię czeka eksmisja na bruk. Bożenna Kosieniewicz


Tagi:                                    

Gąrące lato..

Powróciło gąrące lato, upał daje sie we znaki pracującym, sprzyja zaś korzystajacym z letniego odpoczynku. Zapełniły się miejsca nad wodą, plaże w Szydłowcu, w Koszorowie, w Chlewiskach i Jastrzębiu. Przy zalewie w Szydłowcu działa wypożyczalnia sprzętu pływającego. Niespełna 30 km od Szydłowca zlokalizowany jest zalew w Domaniowie, zwany "Domaniowskim Morzem. Zalew ma ponad 500 hektarów powierzchni, 7 km długości, 1,2 km szerokości. Wybudowany został kosztem 65 mln złotych na rzece Radomce, w gminie Przytyk. Ostatnio ksiądz biskup Zygmunt Zimowski poświęcił na zalewie, zbudowana przez radomskich żeglarzy łódż żaglową nazwaną "Jan Paweł Wielki", dołączyła ona do wcześniej zwodowanej "Solidarności". Na Domaniowskim zbiorniku można popływać także rowerami wodnymi i kajakami. Wkrótce powrócą młodzi pielgrzymi, którzy już zdążyli objechać pół Europy.Od 1 sierpnia w naszej parafii rozpoczną się zapisy na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę, która wyruszy z naszej miejscowości 7 sierpnia. 11 sierpnia z Szydłowca na Jasną Górę wyjadą pielgrzymi na rowerach. Na wakacyjnych ścieżkach niech prowadzi nas opieka Matki Bożej. msk


Tagi:                                    

Modlitwa za kierowców i podróżujących

W kościele Świętego Zygmunta modlono sie o bezpieczeństwo kierowców i podróżujących we wspomnienie świętego Krzysztofa Męczennika. Mszę świetą koncelebrowali ks. dziekan Adam Radzimirski, ks. dr Waldemar Gałązka i ks. Dariusz Maciejczyk. Według przekazów i legend Św. Krzysztof żył w III wieku na obszarze dzisiejszej Turcji i został zamęczony za nawracanie pogan i wspieranie prześladowanych chrześcijan, w czasie rządów cesarza Dioklecjana. Musiała to być niezwykła postać, skoro - mimo wysiłków czynionych przez pogan - pamięć o nim nie poszła w zapomnienie. Pozostał także piękny przekaz tłumaczący jego imię: Christo phoros znaczy po grecku "niosący Chrystusa". Polski odpowiednik tego imienia to Krzysztof. Św. Krzysztof patronuje wszystkim parającym się przewoźnictwem oraz tym, którzy są w podróży: kierowcom, flisakom, marynarzom, tragarzom, przewodnikom oraz turystom, żeglarzom, pielgrzymom. Wzywa się go w czasie powodzi i burzy oraz w śmiertelnych niebezpieczeństwach. 25 lipca, w dzień św. Krzysztofa, święci się pojazdy i za wstawiennictwem patrona kierowców prosi się Boga o bezpieczeństwo na drogach. Poświęcenie pojazdów miało miejsce także i w naszej parafii. Kilkaset samochodów zaparkowało na Rynku Wielkim, po mszy świętej ks. proboszcz Adam Radzimirski przeszedł święcąc samochody i modląc się o dla bezpieczeństwo podróżujących. Poświęcił także min. nowy samochód marki Renault Trafic zakupiony przez Urząd Miasta ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Niepełnosprawnych, dla potrzeb osób niepełnosprawnych, dostosowany do przewozu osób na wózkach. Kierowcy wsparli swą ofiarnością fundusz tworzony na zakup środków transportu dla misjonarzy. msk


Tagi:                                    

Anioł Pański -Spotkanie Ojca Świętego z pielgrzymami w dolinie Aosty

Na niedzielnej modlitwie Anioł Pański Ojciec Święty spotkał się z grupą pielgrzymów już po raz drugi w Les Combes w Dolinie Aosty na północy Włoch, gdzie spędza swe wakacje letnie. [b]Benedykt XVI podkreślił wkład, jaki "chrześcijaństwo dało i nadal nie przestaje dawać w budowanie Europy". Wyraził też ubolewanie i współczucie z powodu "cierpienia, nienawiści i przemocy na świecie". W rozważaniach papież przypomniał, że odnajdujemy w sobie siłę, kiedy myślimy o świętych , którzy "wskazują nam drogę, którą należy kroczyć". Nawiązał do postaci świętych, których wspomnienie Kościół obchodzi w tych dniach: Jakuba, Brygidy Szwedzkiej i Benedykta, patrona tzw. starego kontynentu, "oraz mojego, odkąd zostałem powołany na Stolicę Piotrową" -dodał. Patrząc na tych świętych, człowiek zatrzymuje się i zastanawia nad w wkładem, jaki chrześcijaństwo dało i nadal nie przestaje dawać w budowanie Europy,[/b] powiedział Benedykt XVI i zacytował słowa Aktu Europejskiego, jaki jego poprzednik, sługa Boży Jan Paweł II wygłosił z Santiago de Compostela w 1982 r. Do tego problemu powrócił w 1989 r. również w Santiago de Compostela podczas Światowych Dni Młodzieży. Wyrażał życzenie Europy bez granic, która nie zaprzecza swym chrześcijańskim korzeniom, z których wyrosła, nie rezygnuje z prawdziwego humanizmu chrześcijańskiej Ewangelii. - Jakże aktualne pozostały ten jego apel w świetle niedawnych wydarzeń na kontynencie europejskim", powiedział Benedykt XVI. - Módlmy się, by nowe pokolenia, czerpiąc z Chrystusa swe życiodajne siły, potrafiły stawać się zaczynem nowego humanizmu w społeczeństwie europejskim, w którym w promocji człowieka i budowaniu prawdziwego pokoju współpracować będą z sobą w owocnym dialogu wiara i rozum - wzywał Papież nawiązując do sierpniowych XX Światowych Dni Młodzieży w Kolonii i swojej pielgrzymki w dniach 18-21 sierpnia na spotkanie z młodzieżą całego świata . Po odmówieniu modlitwy maryjnej i udzieleniu zgromadzonym pielgrzymom błogosławieństwa apostolskiego Papież pozdrowił wszystkich w różnych językach. Pozdrowił m. in. swoich rodaków, których - jak zauważył - " nie ma zbyt wielu, ale trochę się znalazło".

KAI (ts//mlk)


Tagi:                                    

Benedykt XVI potępił zamachy terrorystyczne w egipskim kurorcie Szarm el-Szejk.

"Potępiając takie bezsensowne czyny, Jego Świątobliwość wzywa wszystkich do porzucenia drogi przemocy, która powoduje tak wiele cierpienia ludności cywilnej, a w zamian do wkroczenia na drogę pokoju" - napisał w telegramie wystosowanym w imieniu Papieża sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Angelo Sodano. Kard. Sodano wspomniał o głębokim smutku Benedykta XVI na wiadomość o zamachach i przekazał papieskie kondolencje dla rodzin ofiar, zapewniając o jego modlitwie do Boga w intencji wiecznego odpoczynku dla zmarłych i "błogosławieństwa pocieszenia i siły" dla pogrążonych w smutku. Telegram z papieskimi kondolencjami został wysłany na ręce "władz cywilnych i kościelnych" Egiptu. Podczas trzech zamachów bombowych, dokonanych w nocy 23 lipca w Szarm el-Szejk nad Morzem Czerwonym zginęło co najmniej 88 osób, a około 200 zostało rannych. Do dokonania zamachów przyznało się w internecie powiązane z al-Kaidą islamskie ugrupowanie terrorystyczne pod nazwą Brygady Abdullaha Azzama al-Kaidy w Syrii i Egipcie.

KAI (pb//mlk)


Tagi:                                    

Policjanci świętują i pracują..

W Zamku, z okazji Święta Policji spotkali się szydłowieccy policjanci i zaproszeni goście. W powiecie codzienną służbę pełni ponad 80 policjantów, którymi dowodzi nadkomisarz Krzysztof Skrzek. Z okazji Święta Policji przyznane zostały odznaczenia państwowe i resortowe. Brązowym Krzyżem Zasługi, za wzorowe i sumienne pełnienie służby odznaczony został aspirant sztab. Krzysztof Kusztal. Brązową Odznaką Zasłużonego Policjanta odznaczony został aspirant Wiesław Adamczyk. Rozkazem personalnym Komendanta Wojewódzkiego, na stopnie aspiranta policji awansowani zostali Artur Czubak, Jacek Sodel, Piotr Bednarczyk, a na stopień sierżanta policji Andrzej Swęda, Robert Basaj, Piotr Bednarczyk, Grzegorz Skórkiewicz. Rozkazem personalnym komendanta powiatowego na stopień starszego posterunkowego mianowani zostali Rafał Berus, Michał Nalberski, Rafał Węgierek. Decyzją Prezydenta R.P. komendant Krzysztof Skrzek odznaczony został Brązowym Krzyżem Zasługi, swoje odznaczenie jak i nominacje na wyższe stopnie dalszych 3 policjantów z Szydłowca wręczone będą na obchodach wojewódzkich Święta Policji. Życzenia policjantom złożyła wicestarosta Anna Łękawska, poseł Ewa Kopacz, która w prezencie od policjantów otrzymała czapkę policyjną, burmistrz Szydłowca Andrzej Jarzyński oraz wójtowie gmin z powiatu szydłowieckiego. Uroczystość zakończył okolicznościowy obiad w Internacie ZSP nr 2 w Szydłowcu. Wszystkim policjantom składamy życzenia i podziękowania za służbę na rzecz bezpieczeństwa i ładu, odznaczonym i awansowanym gratulujemy. Policja swe Święto wywodzi od daty powołania Policji Państwowej w II Rzeczpospolitej, które nastąpiło 24 lipca 1919 roku. Według przedwojennej ustawy Policja Państwowa miała być państwową organizacją służby bezpieczeństwa, której główne zadanie stanowiła ochrona bezpieczeństwa, spokoju i porządku publicznego. Miała, więc odgrywać w tej dziedzinie rolę organów wykonawczych władz państwowych. Władzę naczelną pełnił komendant główny, zależny od ministra spraw wewnętrznych. Na szczeblu województwa działały komendy kręgowe, a powiatu - komendy powiatowe policji. Ponadto funkcjonowały jednostki policyjne równorzędne komendom powiatowym w miastach wydzielonych. Najmniejszymi komórkami były komisariaty i posterunki. W dniu 6 kwietnia 1990 roku została rozwiązana nieciesząca się dobrą sławą Milicja Obywatelska, a na jej miejsce powołano Policję, w ustawie zaś o policji przywrócono podstawową zasadę działania przedwojennej poprzedniczki. W czerwcu 1990 roku we wszystkich 49 województwach powołano nowych komendantów Policji. W toku wewnętrznej weryfikacji w 1990 roku odeszło ze służby 3027 milicjantów. Ponieważ ze względu na obawy o rozstrzygnięcia emerytalne w następnych latach liczba funkcjonariuszy nie malała, na początku 1995 roku w szeregach Policji pojawiło się około 50 tysięcy zupełnie nowych pracowników wymagających przynajmniej elementarnego przeszkolenia. W dniu 1 stycznia 1999 roku wraz z wprowadzeniem reformy administracyjnej kraju Policja zaczęła funkcjonować w nowej strukturze organizacyjnej. Komendzie Głównej Policji podlega obecnie 16 komend wojewódzkich, Komenda Stołeczna będąca komendą miejską, ale na prawach wojewódzkiej, 329 komend powiatowych i 2072 komisariaty. W rejonie działania szydłowieckiej policji jest komenda w Szydłowcu, komisariat w Orońsku i punkt konsultacyjny w Jastrzębiu. Komeda Powiatowa Policji w Szydłowcu, należy do garnizonu mazowieckiego, którego komendantem jest nadinspektor Bogdan Klimek, na uroczystościach reprezentował go podinspektor Marian Frąk. Wielu policjantów nie mogło być na uroczystości, gdyż wykonywali swoje codzienne obowiązki. msk


Tagi:                                    

Czy cmentarz przy ul. Kamiennej, zostanie powiększony ?

Prowadzone z inicjatywy burmistrza Andrzeja Jarzyńskiego - od dnia 23 kwietnia rozmowy z małżeństwem A. M. Górskich, którzy, w toku administracyjnych odwołań, zablokowali możliwość powiększenia cmentarza parafialnego, nie przyniosły kompromisowego rozwiązania. Burmistrz A. Jarzyński - przypominamy, proponował, aby za zgodę na poszerzenie o choćby fragment działki oddalony o ponad 150 metrów od posesji, notarialne podpisanie porozumienia, w którym gmina zobowiązała się w ciągu miesiąca doprowadzić do posesji Górskich wodociąg i kanalizację. Wykonać po przeciwnej od cmentarza, stronie ul. Kamiennej chodnik, wybudować kilka miejsc parkingowych przy ich posesji, uporządkować odpływ wód opadowych oraz nasadzić zieleń celem utworzenia naturalnej osłony, te daleko idące propozycje nie zostały zaakceptowane. Nie została zaakceptowana, również propozycja zamiany działek; parafia oferowała działkę przy ul. Kamiennej 14 o powierzchni 1559 m2, w zamian za działkę Górskich, o powierzchni 2331 m2, plus ewentualne adaptacje. Temat cmentarza wywołał duże zainteresowanie mediów lokalnych, gdzie prezentowane była informacja, że Górscy zainteresowani są sprzedażą swojej działki z zabudowaniami i wyprowadzeniem się z Szydłowca. Na pismo księdza proboszcza z zapytaniem o ewentualne warunki zakupu, parafia i gmina otrzymały wymijającą odpowiedź. W takim stanie rzeczy możliwości działania parafii wyczerpały się, sam problem jednak nie zniknął, jako że na działce parafialnej rodziny zmarłych na własna odpowiedzialność dokonały kilku pochówków. Inspektor Sanitarny wydał zakaz chowania zmarłych. Pomimo tej decyzji nastąpiły dalsze dwa pochówki. W Szydłowcu brakuje bowiem miejsca na funkcjonującym cmentarzu parafialnym. Rozwiązanie tego nabrzmiałego problemu, przyniesie dopiero utworzenie w Szydłowcu cmentarza komunalnego, kiedy to jednak nastąpi trudno precyzyjnie określić. Starania parafii o rozszerzenie cmentarza trwały 6 lat i nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Rozwiązanie problemu chowania zmarłych, leży zatem w gestii władz lokalnych. Ze strony parafii jest wstępna deklaracja nieodpłatnego przekazania działki, na której planowane było utworzenie nowej części cmentarza. Obecnie funkcjonujący cmentarz służy pochówkom z dwóch szydłowieckich parafii i nie ma na nim już wolnych kwater. msk


Tagi:                                    

Odpust w farze

W kościele farnym Świętego Zygmunta, celebrowano msze święte w przypadające dziś wspomnienie liturgiczne NMP z Góry Karmel, które jest dniem odpustu w parafii św. Zygmunta. Sumę o godzinie 12 koncelebrowali ks. Marian Dybalski proboszcz z Nadolnej i ks. dziekan Adam Radzimirski. Kazanie wygłosił ks. dr Waldemar Gałązka, oficjał Sądu Biskupiego w Sandomierzu. Mszę święta poprzedziła procesja w której oprócz licznych wiernych szli także kapłani z dekanatu szydłowieckiego; ks. Zbigniew Tuchowski proboszcz parafii M.B. Częstochowskiej w Skarżysku-Kamiennej i ksądz prałat Wacław Depo, rektor WSD w Radomiu. W homili ks. W Gałązka nawiązał do niezliczonych przywilejów Matki Najświętszej, którymi obdarzył Ją Bóg, wybierając na Matkę Odwiecznego Słowa Bożego. Z Niej Syn Boży wziął ludzką naturę. Maryja w swym doskonałym rozpoznaniu i wypełnieniu woli Bożej, jest niedościgłym wzorem współpracy z łaską Bożą. Bóg obdarował Matkę Naświętszą przywilejem Niepokalanego Poczęcia, Wniebowzięcia. Ona jest wszechmocą błagającą, wstawia się za nami i uprasza łaskę u Boga. W uroczystościach odpustowych uczestniczył z burmistrzem miasta Szydłowca Andrzejem Jarzyńskim i radnymi miejskimi, przewodniczący komisji kultury Sejmiku Mazowieckiego Jędrzej Dmowski. msk Zdjęcia w galerii.


Tagi:                                    

Matka Boża Szkaplerzna

Odpust w parafii -Wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel (Szkaplerznej)

Królowo niebios i polskiej Korony, Szkaplerza Twego dzisiaj czcimy święto, Matko, coś wolność na polskie zagony Wróciła łaską Twoją niepojętą. (...) Najświętsza Panno, Twojego szkaplerza Dziś się chwytamy jako naszej tarczy, Polak się nadal w służbę Ci powierza, Przysięga wierność, póki życia starczy.


Tagi:                                    

Najnowszy numer "Domu na Skale".

Ukazał się nowy wakacyjny numer Domu na Skale. Na 20 stronach znalazło się wiele ciekawych artykułów z życia parafii, miasta i regionu. Relacjonujemy uroczystości koronacyjne Matki Bożej Miłosierdzia w Skarżysku-Kamiennej, zjazd Jankowiczan w Jankowicach Radomskich. Publikujemy list księdza arcybiskupa Stanisława Dziwisza, oraz zdjęcie ks. St. Dziwisza z 1965 roku. Przedstawiamy sylwetki ks. prałata Zdzisława Peszkowskiego i ks. arybiskupa Kazimierza Majdańskiego. Zamieściliśmy również szereg artykułów o tematyce związanej z miejscami, które zapisały się w dziejach najnowszych: Ciechostowice, Wąchock, Brzask, a także aktualności i informacje bieżące. Zapraszamy do lektury. msk


Tagi:                                    

Wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel

Z 15 na 16 lipca 1251 roku Najświętsza Maryja Panna ukazała się w Aylesford ówczesnemu generałowi karmelitów św. Szymonowi Stockowi, ofiarowując mu szkaplerz. Maryja powiedziała zakonnikowi, iż będzie to dla niego i karmelitów specjalnym przywilejem, kto w szkaplerzu umrze, ten nie zazna ognia wiecznego. Matka Najświętsza, dając nam szkaplerz, (który może nosić każdy katolik), zapewnia przede wszystkim opiekę. Szkaplerz jest znakiem opieki Najświętszej Maryi panny i znakiem przynależności do Niej osoby, która ten go nosi. Szkaplerz zobowiązuje do autentycznego życia chrześcijańskiego. Nosząc szkaplerz możemy czuć się, więc otoczeni szczególną opieką Matki Bożej, możemy czuć się bezpieczni, jesteśmy, bowiem dziećmi Matki, która jest Matką Boga.. Do noszenia szkaplerza, za którym idzie w parze autentyczne życie chrześcijańskie, przypisane są łaski. Łaska szczególnej opieki Matki Bożej, łaska pomocy nadprzyrodzonej i przywileju sobotniego, który gwarantuje opr. msk


Tagi:                                    

Remonty na drodze nr 7 koło Szydłowca

Trwają prace remontowe na 2 kilometrowym odcinku drogi nr. 7 w Baraku koło Szydłowca. Po sfrezowaniu zniszczonej nawierzchni zostanie położony nowy asfalt. Dłużej trwa przejazd samochodem do Radomia, remontowane są dwa mosty w Wałsnowie i Orońsku, a przejazd odbywa się wahadłowo. Drogowcy wymieniają izolacje, dylatacje i nawierzchnię, zostaną poszerzone chodniki. Zakończenie tych prac planowane jest na koniec sierpnia. W planach jest również remont "siódemki" przed Radomiem. Wakacje to natężony czas remontów na drogach. Na terenie powiatu szydłowieckiego zaplanowane są także remonty na drogach powiatowych: w Ostałówku, na drodze Chlewiska -Sulistrowice, na drodze Chlewiska -Zaława, i Szydłowiec Mirów Nowy. msk


Tagi:                                    

Rozmaitości miejskie

Zakończone zostały prace przy układaniu nowych chodników na ulicy Zamkowej. Łącznie ułożono blisko 2500 m2, obustronnie na odcinku około 500 mb. Prace wykonane zostały przez pracowników zatrudnionych w Urzędzie Miasta, w ramach robót publicznych i prac interwencyjnych w porozumienia z Mazowieckim Zarządem Dróg Wojewódzkich w Warszawie rejon Radom, który finansował materiały do potrzebne do wykonywanych prac. Droga wojewódzka do Przysuchy powoli zmienia standard, coraz więcej wyremontowanych odcinków ma dobrą nawierzchnię. Szkoda tylko że nie odchwaszczone pobocza przestają spełniać swe funkcję.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że rozstrzygnieto konkursy dyrektorskie w szkołach gminych. [b]Publicznym Gimnazjum nr 1 im Mikołaja Kopernika[/b] kierować będzie nadal [b]pani mgr Ewa Maziarek[/b] a [b]PSP nr 1 im Jana III Sobieskiego[/b], [b]pani mgr Ewa Świercz[/b]. Gratulujemy i życzymy po wakacyjnym odpoczynku nowych sukcesów. msk


Tagi:                                    

Najdostojniejszy Jubilat ks arcybiskup Kazimierz Majdański

Ks. Abp prof. dr hab. KAZIMIERZ MAJDAŃSKI przyszedł na świat w Małgowie 1 marca 1916 r. w wielodzietnej rodzinie Józefa i Rozalii Majdańskich, będąc ich trzynastym dzieckiem.

Jeszcze jako alumn WSD we Włocławku (1934-39) wraz ze swoimi profesorami został aresztowany przez Gestapo 7.XI.1939 r. Był więziony w hitlerowskich więzieniach i obozach koncentracyjnych. Wyzwolony z Dachau 29.IV.1945 r. już 29.VII.1945 r. w Paryżu przyjął święcenia kapłańskie, po czym odbył studia we Fryburgu Szwajcarskim. Po powrocie do Ojczyzny polem działalności było duszpasterstwo, zajęcia dydaktyczne w swoim WSD, by przez 18 lat pełnić funkcję redaktora naczelnego „Ateneum Kapłańskiego”. Już w 1956 r. zorganizował krajowe duszpasterstwo Służby Zdrowia oraz współorganizował Komisje Episkopatu ds. Duszpasterstwa Rodzin. Natomiast, 19.XI.1962 r. otrzymał nominację na biskupa pomocniczego we Włocławku od błogosławione dziś Pap. Jana XXXIII, mogąc czynnie uczestniczyć w Soborze Watykańskim II. W całej Jego działalności dominowała zawsze ogromna troska o rodzinę, uwieńczona powołanym przez Niego do życia pierwszego w świecie akademickiego Instytutu Studiów nad Rodziną (29.IV.1975). Jako założyciel, powołał też do istnienia jego filię w Szczecinie, kiedy był pasterzem tej zachodniej diecezji (1979-1992). Spełniając życzenie Pap. Jana Pawła II, brał czynny udział, tak w przygotowaniach, jak i w realizacji Synodu Biskupów w 1980 r. poświęconym rodzinie. W latach 1981-1993 był członkiem Prezydium Papieskiej Rady Rodziny, której był współtwórcą. Spod Jego wprawnego pióra ukazało się ponad 30 książek, około 250 artykułów w różnych językach oraz redakcji szeregu pozycji książkowych, pochylając się nad drogą Jego sercu problematyką rodziny, będącej „drogą Kościoła”. To, z konieczności, skrócone curriculum vitae, niechaj posłuży moim wspomnieniom, na jakie pozwoliła mi Opatrzność Boża poprzez bywanie w obecności Najdostojniejszego Jubilata. „Zapisano to w Księdze Wspomnień przed Nim dla dobra bojących się Pana i czczących Jego imię” (Ml 3,13) Każde wspomnienie sięga przeszłości: dłuższej lub krótszej. Dla mnie jest to wspomnienie już półwiecza, kiedy to, jako alumn Zgromadzenia Księży Orionistów, spotkałem po raz pierwszy Ks. prof. K. Majdańskiego, jako wykładowcę teologii moralnej, a zarazem pełniącego funkcję Vicerektora WSD we Włocławku. Od tamtego czasu był dla mnie Postacią o niezwykłej dostojności osobowej i powadze traktowania swojej posługi. Imponował mi swoim ojcowskim zatroskaniem o nas młodych adeptów do przyszłej misji wobec Ludu Bożego. Nic więc dziwnego, że taka postawa wywoływała we mnie należny szacunek, przynaglając jednocześnie do solidnego opanowywania wykładanej, tak ważnej dziedziny, bo dotyczącej wprost życia człowieka, w aspekcie jego postępowania moralnego. Toteż wspominam i będę wspominał jeden z egzaminów, kiedy zostałem zapytany De modestia, o której wówczas moja wiedza nie była zbyt imponująca, toteż nie mogło i nie zachwyciło mego Zacnego Wykładowcę. Pragnąc wydobyć z moich szarych komórek nieco więcej wiadomości na wspomniany temat, od którego nie odstępował, był łaskaw uznać moją wypowiedź jako wystarczającą dla odnotowania w indeksie: sufficienter plus. Choć był to wówczas stopień – z tej aktualnej wiedzy na ten temat – zadowalający, to przecież pobudził mnie do jeszcze większego wysiłku, gdyż studiowanie było dla mnie przyjemną pasją.. Chwileczkę, ale można by tu – mutatis mutandis – usłyszeć żartobliwe powiedzenie Papieża Jana Pawła II do Ks. M. Malińskiego, kiedy wręczał swoją książkę: Ten, który stał na bramce”: „I co, Mieciu, znowu napisałeś o sobie”. A przecież czytamy zachętę w Pwt 32,7: „Na dawne dni sobie wspomnij”. I rzeczywiście. Kiedy, już jako Biskup pomocniczy Włocławski, odbywał – nasz dawny Wychowawca – wizytacje kanoniczne w parafiach, wiele razy miałem możność uczestniczyć w nich. Wówczas to, będąc młodym księdzem, słuchałem opinii księży, którzy byli świadkami tychże wizytacji. Nasz sąd był jednoznaczny: oznaczały się one należnym sobie dostojeństwem, a zarazem spokojem w ich przeprowadzaniu, co dawało poczucie wspaniałej, rodzinnej atmosfery. Toteż, na zawsze pozostaną mi w pamięci ojcowskie, wyważone słowa, kreślące obraz danego duszpasterza i jego owczarni. Podczas każdej wizytacji była przewidziana Msza św. dla rodziców i ich najmniejszych pociech. W chwilę po rozpoczęciu zaczynało się ich wędrowanie po świątyni, a ślad za swymi pociechami biegały też młode mamy. Wprawdzie była to zabawa dla maluchów, ale u starszych wywoływało to podenerwowanie, które się uzewnętrzniało słyszalnymi uwagami. Wówczas włączał się w tę akcję i Najdostojniejszy Celebrans, z właściwym sobie spokojem i lekkim uśmiechem, aby nie zrazić nikogo: „Kochani! Jak wiemy jest to Msza św. dla maluchów, które przyszły do Jezusa, który zwraca się do nas starszych: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie im: do takich bowiem należy królestwo Boże”(Łk 18,16). Miejmy nieco cierpliwości, one sobie pochodzą, pobawią się, a ponieważ nie będzie się zwracało na nie uwagi, wkrótce przestaną i nastanie cisza. Tak też właśnie bywało. Można by więc dodać: I wszyscy byli zadowoleni. I tu chciałbym uczynić swoimi słowa Psalmisty:„Gdy wspominam o tym, rozszerza się dusza moja we mnie”(Ps 42,5). Stąd wspominam to, jako wskazówkę dydaktyczną, z której wielokrotnie korzystałem, prowadząc nauki rekolekcyjne dla dzieci, co przynosiło piękną - tak potrzebną dzieciom – atmosferę rodzinności. Z czasem, na prośbę Najdostojniejszego dziś już Jubilata, moi przełożeni zakonni skierowali mnie, abym jeszcze bardziej Mu towarzyszył w Jego duszpasterskiej posłudze biskupiej. Nie tylko, że odczytałem to w kategoriach Bożej Opatrzności, ale dzięki temu nawiązywała się coraz bardziej ścisła więź ucznia z Mistrzem. Znajdując się wówczas w bezpośredniej obecności Jego Ekscelencji, nadal mogłem się uczyć tego, co kształtuje ludzki charakter, będący podstawą do budowania gmachu kapłańsko-zakonnego. W tym czasie miałem możność bycia z Ks. Biskupem w samochodzie, w którym spędzaliśmy nieraz długie godziny w podróży. Wypełniały je różne modlitwy z rozważaniami tajemnic różańca oraz ze śpiewaną litanią loretańską. Wiele też było prowadzonych rozmów. Jako zaś przerywniki, służyły nam ku rozweseleniu dowcipy. Te ostatnie, kiedy miały miejsce na serpentynach alpejskich (wtedy nie było jeszcze autostrady: Wiedeń – Klagenfurt), z konieczności musiały następować przerwy w ich opowiadaniu, wówczas Ks. Biskup zwykł dodawać:„Kiedy zamierzasz skończyć ten dowcip, bo wkrótce zapomnę o czym on był”, co wywoływało w nas wybuchy dalszego śmiechu. Innym razem, na autostradzie w dawnym RFN-ie, Ks. Biskup nie zdążył mi powiedzieć, że należy skierować się ku prawemu odgałęzieniu; kiedy otrzymałem tę informację już podążaliśmy nie po tej drodze, a kosztowało to nas około 40 km, aby przy pierwszym możliwym zjeździe, można było zawrócić i skierować się do wyznaczonego celu. I w tej sytuacji, nieco niezręcznej, nie padło ani jedno słowo uwagi, choć byłoby ono zupełnie zrozumiałe. Na trasie owych podróży nie mogło zabraknąć Dachau, miejsca specjalnie dla dręczenia i mordowania polskich kapłanów. Wśród 220 duchownych diecezji włocławskiej, którzy ponieśli śmierć w tymże obozie zagłady, był tam poddawany eksperymentom „medycznym” także al. Majdański. Przed wejściem na teren obozu Ks. Bp prosił mnie:„Kiedy znajdziemy się wewnątrz, nie pytaj mnie o nic. Jedynie na chwilę przystaniemy przed miejscem, w którym mnie doświadczano i pójdziemy dalej”. W czasie całego pobytu każdy z nas odmawiał w zadumie różaniec. Były to ciężkie chwile dla nas obojgu. Natomiast innego aspektu dotyczy moje wspomnienie z pobytu w Wurselen k/Akwizgranu. W miejscowym szpitalu Ks. Biskup celebrował Mszę św. Można jej było słuchać w poszczególnych salach chorych i na korytarzach. Wtedy usłyszałem rozmowę dwóch chorych mężczyzn:„Co to za ksiądz mówi tak pięknie po niemiecku? A to Biskup z Polski. Niemożliwe. Tak, ale wiem to na pewno”. Poczułem wówczas, jeśli wolno tak powiedzieć, dumę narodową, ale i nutkę zazdrości, jako bodziec do ciągłej współpracy z Bożymi talentami. I tak upłynął, nawiązując do ujęcia biblijnego, czas jakiś, bo i takie znaczenie ma biblijny „jom”. Wówczas to zostałem przeniesiony do naszego domu zakonnego w Warszawie-Aninie. I tutaj, zrządzeniem Bożej Opatrzności, której Założyciel naszego Zgromadzenia, dziś, św. Alojzy Orione, powierzył je do całkowitej dyspozycji, aby służyć braciom najbardziej potrzebującym. Wtedy to, Najdostojniejszy Jubilat zwrócił się do moich Przełożonych, prosząc o moją współpracę w założonym przez Siebie – przed 12 laty – Instytucie Studiów nad Rodziną w Łomiankach. Zatrudniony w charakterze wykładowcy z zakresu biblistyki objąłem zajęcia tak na studiach stacjonarnych, jak i zaocznych. Była to więc kontynuacja naszej dość długiej już znajomości, która trwa, owszem, owocnie dla mnie się pogłębia. Mogę być, wśród licznych wykładowców, świadkiem naukowo-pastoralnego zaangażowania się bez reszty w sprawy związane z małżeństwem i rodziną, której służąc, Jego Ekscelencja służy naszej Ojczyźnie, jako Pionier na tym fundamentalnym odcinku ewangelicznego „zakwasu” dla przemiany i umacniania rodziny, jako „Kościoła domowe”. Owoce tej ogromnej pracy się rozszerzają, także poprzez powstawanie podobnych Instytutów, które czerpią z doświadczeń naszego Instytutu. Oprócz już istniejących, ostatnio, powstał taki również w Argentynie, który zainaugurował Kard. Lopez Truchillo. Znając wielkość i ojcowskie serce Najdostojniejszego Jubilata, myślę, że przyjmie słowa Biblii, jako swoje wyznanie skierowane do nas wszystkich: „Ja zaś leżę chory, ale Was – jak kochający przyjaciel – wspominam”(2Mch 9,21). Dziękując Bożej Opatrzności za łaskę przebywania w obecności Najdostojniejszego Jubilata, wyrażam Mu swoją synowską, modlitewną wdzięczność wraz z życzeniami, także zaczerpniętymi z Biblii: ”Niech Cię Pan błogosławi. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad Tobą. Niech zwróci ku Tobie oblicze swoje i niech Cię obdarzy pokojem”(Lb 6,24-27). Z synowską wdzięcznością proszę o Ojcowskie błogosławieństwo ks. Leonard Pawlak FDP



Tagi:                                    

Ksiądz Prałat Zdzisław Peszkowski – cud w Katyniu

Koleje losu księdza Zdzisława Peszkowskiego są wyjątkowe, nawet jak na niespokojny wiek XX. Przeżył koszmar Kozielska, by świadczyć o prawdzie. 23 sierpnia 1918 roku, ostatnie miesiące bez Rzeczpospolitej na mapie. W Sanoku Zygmuntowi Peszkowskiemu i Marii Peszkowskiej z Kudelskich rodzi się pierwszy z czterech synów Zdzisław. Gimnazjum i liceum kończy w mieście rodzinnym. Tam wstępuje do Sodalicji Mariańskiej i już na zawsze wiąże się z Matką Bożą, tam wstępuje do harcerstwa, któremu pozostaje wierny do dziś. Po maturze podejmuje studia i służbę w Szkole Podchorążych Kawalerii w Grudziądzu. Dokładnie w dniu 21 urodzin ks. Peszkowskiego, dwa sąsiadujące z Polską mocarstwa, owładnięte szaleństwem totalitaryzmu, podpisują tajny pakt. Ksiądz prałat tak mówi o tamtym dniu: Byliśmy niezwykle ważni, skoro powstał zbrodniczy pakt Ribbentrop-Mołotow. Jak oni musieli się nas bać! Musieli się sprzysiąc przeciwko Polsce. By dopiero po jej wykończeniu chwycić Europę za gardło swoją bandycką robotą. To daje bardzo dobre świadectwo Polsce, byliśmy jedynym problemem dla tych okropnych sił. Ten pakt daje nam „ laurkę fantastyczną ". Osiem dni później rozpoczyna się najokrutniejsza wojna. Podchorąży kawalerii Zdzisław Peszkowski bierze udział w kampanii wrześniowej. W drodze na Lwów 20 pułk ułanów z Rzeszowa otaczają bolszewicy. Wszyscy oficerowie trafiają do Kozielska. Patrzyli na ręce, jak nie były spracowane, wiedzieli żeś oficer - mówi. Niektórzy wiali, ale od razu podjąłem decyzję, zostaję z ułanami, z moimi dowódcami. W obozie spotkali się najlepsi z najlepszych, kwiat polskiej inteligencji. Sześć tysięcy żołnierzy, 560 znakomitych lekarzy wojskowych, profesorowie uniwersytetów. „Nie było chyba języka na świecie, w którym by ktoś nie mówił". Choć nie wiadomo było, jak się to wszystko skończy, nikt się nie poddawał. Rozmawiano o przyczynach klęski i o tym jak Polskę budować po wojnie. To był czas wielkiej nadziei. Tam przyszło mi do głowy, że to jest czas, kiedy trzeba zakuwać. Stworzyłem kołchoz naukowy, ale heca kołchoz naukowy! W sześciu żołnierzy poszliśmy do strażników: chcemy, powiedzieliśmy, najgorszą robotą, tzn. mycie podłóg. To było w nocy, więc mieliśmy cały dzień na naukę. Hasłem kołchozu było: „Co Polska dała światu". Braliśmy profesora po profesorze. Wybitni uczeni cieszyli się, że mogą się z nami dzielić wiedzą. Ale z dnia na dzień nadzieja gasła. Ważne było dla ks. Peszkowskiego, by pocieszać najsłabszych. „Jedną z najtrudniejszych rzeczy dla nas było pisanie listów. Pisaliśmy, słowo po słowie, tak by każde niosło naszą tęsknotę, troskę o nich, miłość. To pisanie listów było bardzo trudne ". 5 marca 1940 roku Stalin wydał rozkaz, który stał się początkiem końca Kozielska, Ostaszkowa, Starobielska. W rozkazie można przeczytać: „Rozpatrzyć w trybie specjalnym, z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary - rozstrzelanie. Sprawy rozpatrzyć bez wzywania aresztowanych i bez przedstawienia zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia". Ten wyrok był decyzją o ludobójstwie, to polecenie wymordowania 22 tysięcy Polaków, tylko, dlatego, że byli Polakami i chcieli nimi pozostać. Powiedzieli, że jest nas za dużo, że będą nas przenosić i jeśli ktoś ma rodzinę za granicą, to żeby dał adresy i oni spróbują się skontaktować. Z tygodnia na tydzień nasz obóz malał. Do moich zadań należało przybliżanie drutów kolczastych po kolejnych odjeżdżających transportach. Patrzyliśmy jak odjeżdżają... Przez ponad dwa miesiące, od 4 marca do połowy maja, każdej nocy 750 osób wsiadało do pociągów w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. l każdej nocy 250 strzałów w tył głowy w Twerze, 250 w Charkowie i 250 w Smoleńsku-Katyniu. Każdej nocy przez dwa miesiące mordowano 750 Polaków i do dziś nikt tej zbrodni nie osądził, nie nazwał, nie uznał. Jechali na śmierć z nadzieją, że jadą do swoich. W mogiłach katyńskich podczas ekshumacji w 1991 roku ksiądz Peszkowski, między przestrzelonymi czaszkami, fotografiami, mundurami swoich przyjaciół, znajdował także klucze do ich mieszkań, tragicznie niepotrzebne. Dzień po dniu ubywało żołnierzy z obozu w Kozielsku. Gdzie oni teraz są? Nikt nie wiedział. Kiedy zostało ich jedynie 250, ostatnia noc pracy oprawców, ostatni transport na rozstrzelanie, wówczas dokonał się cud. Z niewiadomych powodów ostatni transport nie zatrzymał się w miejscu kaźni w Katyniu. 250 żołnierzy, w tym podchorąży ułanów Zdzisław Peszkowski, pojechało dalej, przez Rosję do Iranu, Palestyny, dalej do Iraku. Tu na irackiej pustyni rozpoczyna się nowy etap życia. Etap wiedzy. 15 kwietnia 1943 radio Nowy Jork podaje prawdę o zamordowanych w Rosji żołnierzach. Dzień później Zdzisław Peszkowski i 8 innych oficerów uratowanych z sowieckiej niewoli żegnało swych przyjaciół. Zapiski irackie podchorążego Peszkowskiego krótko relacjonują ten czas: Zebraliśmy się. Pustynia iracka usłyszała naszą modlitwę i płacz. Boże, daj im niebo! W Wielkim Tygodniu 2005 roku, 65 lat po Golgocie Wschodu, w Sejmie III Rzeczypospolitej, kapelan rodzin katyńskich i pomordowanych na Wschodzie, ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski powiedział między innymi: „ Przedziwna jest pamięć i ból Katynia. Tak długo na tę prawdę czekaliśmy. Ale jak z nią teraz dalej żyć? Przecież to prawda o potwornej zbrodni, więcej, o jakimś szatańskim opętaniu komunistycznej ideologii. Prawda, która tak strasznie rani, zawstydza. Już wiemy, że nie można tej prawdy zakryć, ominąć, przemilczeć. Ja, więzień Kozielska, niosący pamięć i ból o was wszystkich, moi zamordowani Bracia, w imię Boga - przebaczam! Jako świadek proszę tylko o prawdę, pamięć i sprawiedliwość. Tak często słyszę: po co do tego wracać? Dosyć tego siedzenia na cmentarzach. To szkodzi obecnej polityce i tak nic nie osiągniemy. Nie ma dla mnie boleśniejszych słów. Mam podrzeć karty historii? Zapomnieć? Nie dążyć do prawdy, do nazwania zbrodni - zbrodnią? Do potępienia jej? To byłaby zdrada tych, którzy za naszą wolność dali najwyższą cenę: życie. Prawda, prawo, przebaczenie, pamięć - to jest klucz naszej historycznej mądrości. " Kim jest dziś świadek z Kozielska? Złamanym przez komunizm 87-letnim schorowanym księdzem? Nie. Kto raz spojrzał w te oczy wie, że ma do czynienia z kimś wyjątkowym; profesorem pamięci, ułanem krechowieckim, harcerzem z powołania, prawdziwym rycerzem Maryi, przyjacielem największych naszego Kościoła, l dziś nadal, jak przed laty, ksiądz nie stosuje taryfy ulgowej dla chamstwa, dla bylejakości, dla lenistwa i arogancji. Stawia sobie i innym wysoko poprzeczkę. Dziś jest kapelanem Rodzin Katyńskich i Pomordowanych na Wschodzie. To dzięki niemu nie ginie pamięć o męczeństwie naszych rodaków w Związku Sowieckim. Roman Strzelecki


Tagi:                                    

Jasna Góra: "Ave Maryjo"- tu Rodzina Radia Maryja

„Jak szczęśliwa Polska cała, w niej Maryi kwitnie chwała” - śpiewem tej tradycyjnej pieśni maryjnej, rozpoczęła się w sobotę, 9 lipca tuż przed godz. 18.00 coroczna, już 13. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Hasłem tegorocznej pielgrzmki są słowa: „Z Janem Pawłem II - Totus Tuus”. Ze Szczytu sanktuarium, obecnych już na placu pątników Rodziny Radia Maryja „pozdrowił, przywitał i wyraził radość z przybycia wszystkich do Bogurodzicy” podprzeor Jasnej Góry o. Piotr Polek. Pozdrowił on także „wszystkich pielgrzymów słuchających przy odbiornikach i zdążających autokarami do Częstochowy. Przybywacie promieniście, by tutaj stanowić wspólnotę jednej modlitwy i jednego ducha” - stwierdził o. Polek. Na wigilijnej, wiecczornej Eucharystii obecni byli: bp Antoni Dydycz z Drohiczyna, bp Stanisław Stefanek z Łomży, abp z Kamerunu Roger Pienne, o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja i 25 kapłanów koncelebransów. Na przywitanie już ponad tysięcznej i wciąż zwiększającej się rzeszy pielgrzymów bp Antoni Dydycz przypomniał, że na Jasną Górę pątnicy przybywają i proszą o błogosławieństwo. „Przybywamy w duchu wieczernika jakiego doświadczyliśmy na przełomie marca i kwietnia tego roku. I chcemy prosić, aby głos Radia Maryja mógł docierać do wszystkich niosąc Dobrą Nowinę. To wszystko, czego ludzie potrzebują dziś tak bardzo zagrożeni terroryzmem” - przypomniał bp Antoni Dydycz. „Świat współczesny otrzymał potężny impuls - ku Chrystusowi eucharystycznemu, z tamtego serca, naszego wielkiego Jana Pawła II” - przypomniał w homilii poświęconej pamięci Jana Pawła II bp Stanisław Stefanek. Po Mszy św. rozpoczęła się z udziałem radiosłuchaczy w kaplicy Matki Bożej modlitwa różańcowa o pokój na świecie. Jak co dzień, tak i w ten sobotni wieczór, punktualnie o 21.00 rozpoczęła się wieczorna modlitwa Apelu jasnogórskiego. W modlitwie tej uczestniczył także o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja. Po błogosławieństwie końcowym, udzielonym wspólnie przez 4 obecnych na modlitwie apelowej biskupów, pielgrzymi nie udali się jednak na nocny spoczynek, lecz pozostali na całonocnym czuwaniu. Czuwanie modlitewne pątników Radia Maryja trwało przez całą noc przed cudownym Obrazem w Kaplicy Matki Bożej. O północy pątnicy uczestniczyli w pasterce. W niedzielę, 10 lipca o 8.15 rozpoczęto tradycyjne Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny, a następnie modlitewny czas uwielbienia Boga. O godz. 11.00 rozpoczęła się uroczysta Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem ks. bpa Stanisława Napierały, ordynariusza diecezji kaliskiej. Homilię wygłosi ks. bp Józef Zawitkowski. Czas modlitwy Rodziny Radia Maryja na Szczycie jasnogórskim potrwa do godziny 15.00. Przebieg całej uroczystości transmitują Radio Maryja i satelitarna Telewizja Trwam. wg. Biuro Prasowe Jasnej Góry/a.


; Autor:
Tagi:                                    

Czterdzieści lat Sz.S.M.

W dniu 8 lipca w siedzibie Szydłowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej odbyła się uroczystość związana z jej 40 leciem. Spółdzielnia Mieszkaniowa w Szydłowcu założona została 21 czerwca 1965 roku. Pierwszym prezesem zarządu był Edward Kijak, a przewodniczącym Rady Nadzorczej Tadeusz Grochowalski. W zasobach mieszkaniowych Spółdzielni jest 1 277 lokali o łącznej powierzchni użytkowej 65 720 m2. Lokale i pawilony handlowe wynajmowane przez Spółdzielnie zajmują powierzchnię 4 007 m2. W budynkach administrowanych przez Spółdzielnię mieszka łącznie około 4 000 osób. Przewodniczącym rady nadzorczej od 2003 roku jest Jerzy Wiernicki. Od 1991 r. funkcje prezesa zarządu pełni inż. Tadeusz Świercz. msk


; Autor:
Tagi:                                    

Zamachy w Londynie

Wyrażając solidarność z poszkodowanymi w barbarzyńskich aktach terroru, polecamy w modlitwie Bogu śmiertelne ofiary zamachów. Prosimy o pomoc Bożą, w przezwyciężeniu ducha nienawiści i pogardy dla życia, która prowadzi terrorystów do planowania i morderstwa niewinnych osób oraz o dar męstwa i roztropności dla tych którzy podejmują działania zapobiegające tym wielkim nieszczęściom a obecnie uczestniczą w usuwaniu tragicznych ich następst.


; Autor:
Tagi:                                    

Rekolekcje w drodze...

W dniu 25 czerwca – w rocznicę protestu robotników w Radomiu, wyruszyła XVI piesza pielgrzymka do Niepokalanowa. Mszy Świętej, rozpoczynającej pielgrzymowanie przewodniczył ks. biskup Adam Odzimek. Przez sześć dni, pielgrzymi nieśli swoje prośby i podziękowania, aby złożyć je u stóp Matki Bożej. Pielgrzymce po raz kolejny przewodniczył ks. Mirosław Kszczot, były wikariusz naszej parafii. Znany wśród szydłowian z wielu talentów, na trasie pielgrzymki służył wszystkim swoją wiedzą i duszpasterskim doświadczeniem, wygłaszał konferencje tematyczne, a także mimo zmęczenia był dla nas źródłem niewyczerpanej radości. Z dużą uwagą słuchaliśmy także konferencji głoszonych przez innych księży; ks. dr. Marka Dziewieckiego, którego publikacje książkowe i występy w programach telewizyjnych cieszą się dużym zainteresowaniem również poza granicami naszego kraju, ks. Marcina Rogalę i ks. Janusza Biskupa . Księża chętnie udzielali odpowiedzi na trudne pytania dotyczące życia społecznego, duchowego, a także te bardziej osobiste. Wśród pielgrzymujących byli także księża diakoni i alumni, którzy prowadzili modlitwy w ciągu dnia i organizowali „pogodne wieczory” lubiane tak przez nas, jak i miejscowych parafian. Niektórzy, nadmiar sił po całym dniu wędrówki, zużywali na rozgrywkach w piłkę nożną. W czasie jednej z takich rozgrywek nie obeszło się bez konieczności interwencji służb medycznych, gdyż jeden z pielgrzymów doznał bardzo drastycznego rozcięcia łuku brwiowego. Służby medyczne wykazały się swoją fachowością i wszystko skończyło się dobrze. Poszkodowany o własnych siłach doszedł do Niepokalanowa. W czasie drogi nie zabrakło oczywiście chwalenia Pana i Jego Matki śpiewem. Wszystkie te elementy złożyły się, na stworzenie klimatu „rekolekcji w drodze”. Jeden z księży witając nas w swojej parafii, powiedział, że są to rekolekcje nie tylko dla nas, ale dla wszystkich, których spotykamy po drodze. Wiele osób zaczyna zastanawiać się nad swoim życiem, jego sensem i dostrzega potrzebę pracy nad swoimi słabościami. Ci, którzy cierpią z powodu uzależnienia osób bliskich i kochanych, również odzyskują wiarę na lepsze życie. Pielgrzymując do Niepokalanowa, chcemy powiedzieć Matce Bożej, jak bardzo pragniemy trzeźwości w naszych rodzinach, w naszych miejscowościach, w naszej ojczyźnie, oraz podziękować za tych, którzy w trzeźwości żyją i promują trzeźwy styl życia. Wśród pielgrzymujących były całe rodziny oraz grupy trzeźwościowe z różnych miast. Na pielgrzymim szlaku nie zabrakło też naszych parafian. Po dojściu do Niepokalanowa, uczestniczyliśmy w uroczystej Mszy Świętej, której przewodniczył ks. biskup Edward Materski. W wygłoszonej do nas homilii nawiązał do służebnej postawy Matki Bożej ; od zwiastowania aż po krzyż Swego Syna. W krzyżu cierpienie, ale też w krzyżu zbawienie. Im więcej pokory w noszeniu swojego krzyża, tym ten krzyż staje się lżejszy. Niech to przesłanie z homilii ks. biskupa, stanie się dla nas drogowskazem w ziemskim, codziennym pielgrzymowaniu.

Adam Pietras


; Autor:
Tagi:                                    

Nieludzkie zamachy w Londynie

Czynem antyludzkim i antychrześcijańskim nazwał Benedykt XVI serię zamachów terrorystycznych, do jakich doszło we czwartek 7 lipca w Londynie. Zapewnił o tym w liście do katolickiego arcybiskupa Westminsteru kard. Cormaca Murphy-O'Connora watykański sekretarz stanu kard. Angelo Sodano. Najbliższy współpracownik Ojca Świętego prosi odbiorcę depeszy o przekazanie papieskich kondolencji rodzinom ofiar, zapewniając o jego modlitwie, aby Pan "udzielił pociechy, którą tylko On może przynieść w takich sytuacjach". Przed południem 7 lipca stolicą Wielkiej Brytanii wstrząsnęło szereg zamachów - w metrze i na ulicach, które pociągnęły za sobą nieznaną jeszcze do końca liczbę ofiar śmiertelnych i osób rannych. Ze wstępnych danych wynika że śmierć poniosło kilkadziesiąt osób, podczas gdy liczba rannych jest dużo większa. Na razie nie wiadomo dokładnie, kto jest odpowiedzialny za zamachy ani jakie mają one podłoże. wg KAI msk


; Autor:
Tagi:                                    

Wizyta katolickiego hierarchy z Wietnamu w Polsce

Arcybiskup Josefh Ngo Quang Kiet, metropolita Ha Noi w Wietnamie, który paliusz metropolity otrzymała 29 czerwca w Watykanie z rąk Ojca Świętego Benedykta XVI przebywa w Polsce, by złożyć hołd Słudze Bożemu Janowi Pawłowi II i krajowi, z którego On wyszedł. W dniu 5 lipca arcybiskup Josefh Ngo, przebywał z pielgrzymką na Jasnej Górze, gdzie sprawował mszę świętą dla Wietnamczyków zamieszkałych w Polsce. Ksiądz Arcybiskup odwiedził także środowiska katolików wietnamskich i zapoznał się z ich sytuacją. Najwięcej Wietnamczyków mieszka w Warszawie. Wietnamscy katolicy mają tu swoje duszpasterstwo ustanowione 14 sierpnia 2001 roku, działające przy Sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej. Opiekunem wspólnoty jest o. Edward Osiecki, werbista. Katolicy spotykają się regularnie raz w miesiącu na wietnamskiej Eucharystii. W Wietnamie większość mieszkańców wyznaje buddyzm. Fakt, że w tym kraju działa bardzo żywotny Kościół katolicki, jest mało znany. W rzeczywistości jednak w kraju liczącym 80 mln ludności, żyje ok. 8 mln katolików, chociaż możliwość swobodnego wyznawania wiary w Wietnamie jest wciąż ograniczana przez socjalistyczne władze. Katolicy stanowią też znaczącą grupę wśród wietnamskich imigrantów w Polsce. Fakt, że Polska jest w większości krajem katolickim i ojczyzną Papieża, miał duży wpływ na ich decyzję przyjazdu właśnie tutaj, gdzie spodziewają się znaleźć swobodę wyrażania swej wiary. Abp Joseph Ngo Quang Kiet przybył na zaproszenie abp Sławoja Leszka Głódzia. Pozostanie w Polsce do 6 lipca. Jest to pierwsza wizyta w Polsce tak wysokiej rangi dostojnika Kościoła katolickiego z Wietnamu. wg radia Jasna Góra msk


; Autor:
Tagi:                                    

Odezwa władz Akcji Katolickiej

Władze stowarzyszenia apelują o oddawanie głosów na "osoby wierne wartościom chrześcijańskim oraz kompetentne, posiadające znajomość instytucji życia publicznego i otwarte na dialog. Takich ludzi znajdziemy również w Akcji Katolickiej, stowarzyszeniach i ruchach kościelnych". "Jesteśmy przeciw legalizacji aborcji, eutanazji i związków homoseksualnych, które dyskryminują rodzinę oraz preferują antykatolicki model życia małżeńskiego i rodzinnego. Wybierzmy więc takich ludzi, którzy będą gwarantem prawości i uczciwości w społeczeństwie, którzy przez ustanawiane prawa będą bronić każdego życia, od chwili jego poczęcia aż do naturalnej śmierci i promować katolicki model małżeństwa i rodziny, którzy postawią skuteczną tamę demoralizacji, zwłaszcza młodego pokolenia Polaków i laicyzacji życia" - czytamy w dokumencie. Jego autorzy przypominają, że wybory parlamentarne i prezydenckie będą "kolejnym sprawdzianem naszej odpowiedzialności za dalsze losy naszej Ojczyzny". "Nie dajmy się zwieść fałszywym twierdzeniom, że nie mamy wpływu na losy państwa. Katolik świecki nie może być obojętny wobec tak wielkiego wyzwania, jakim są wybory. Wydarzenie to bowiem ma doniosłe znaczenie nie tylko w wymiarze politycznym, społecznym i gospodarczym, ale i moralnym" - głosi dokument i przypomina, że "zaangażowanie w odnowę porządku doczesnego jest obowiązkiem ludzi świeckich". Zdaniem autorów odezwy "udział w wyborach jest obowiązkiem każdego obywatela, zaś dla katolików stanowi powinność wynikającą z ich chrześcijańskiego powołania i ewangelizacyjnej misji w świecie. Nasze polskie doświadczenie potwierdza tezę, że ten kto nie bierze udziału w wyborach, nie liczy się w życiu społecznym, a ujemne skutki jego obojętności dotykają całe społeczeństwo". W imieniu Akcji Katolickiej w Polsce odezwę podpisali: krajowy asystent kościelny stowarzyszenia bp Mariusz Leszczyński i prezes Zarządu Krajowego Instytutu Akcji Katolickiej Halina Szydełko. KAI (pb //mr)


; Autor:
Tagi:                                    

Absolwenci gimnazjów chcą kontynuować naukę w szydłowieckich szkołach

W szydłowieckim "Ogólniaku" im. H. Sienkiewicza przyjęto już ponad 100 uczniów do klas pierwszych. Z ponad 200 kandydatów szansę przyjęcia ma 154 uczniów. Komisja rekrutacyjna, brała pod uwagę ilość punktów za świadectwo i za egzamin gimnazjalny oraz ocenę ze sprawowania. Minimalnym wymogiem był próg 90 punktów i odpowiednia ocena z zachowania. Zdaniem dyrektora szkoły mgr Karola Kopyckiego zostaną utworzone co najmniej 4 klasy pierwsze po 32 uczniów. Dużym zainteresowaniem cieszy się również oferta nauczania w ZSP nr 2 im. WOP, gdzie podania złożyło 280 uczniów. Zdaniem dyrektor szkoły mgr inż. Marii Michajłow, jest szansa, że swoją wolę nauki w tej szkole potwierdzi znaczna część kandydatów. Umożliwiłoby to utworzenie 9 klas: 3 licealnych, 3 technikalnych i 3 zawodowych. Specjalnością szkoły są klasy elektroniczne i informatyczne. W szydłowieckich szkołach chcą się uczyć absolwenci gimnazów z Chlewisk, Rzucowa, Orońska, Wierzbicy, Mirowa, Jastrzębia i oczywiście z Szydłowca. Szydłowieckie szkoły ponadgimnazjalne odbudowują swoją dobrą renomę, życzymy sukcesów. msk


; Autor:
Tagi:                                    

Modlitwa na grobach obrońców Ojczyzny

W kompleksie leśnym Brzask, koło Skarżyska-Kamiennej, odprawiona została msza świeta w miejscu śmierci około 760 polskich patriotów, zamordowanych przez niemieckich okupantów, w dniach 24 - 28 czerwca 1940 roku. W modlitwie wzięli udział liczni kombatanci, harcerze, młodzież, związki strzeleckie, honorowy obywatel Skarżyska-Kamiennej płk. Antoni Heda "Szary", poseł RP Przemysław Gosiewski oraz władze miasta i powiatu skarżyskiego, koneckiego, szydłowieckiego i sąsiednich gmin. Powiat szydłowiecki reprezentowali przewodniczący Rady Jan Gula i członek zarządu Marek Sadownik, władze miasta Szydłowca sekretarz Bolesław Boruszewski i radny Marek Zdziech. Z Szydłowca przybyli strzelcy z komendantem Romanem Burkiem. Mszę świętą za pomordowanych obrońców Ojczyzny koncelebrowali kapłani dziekan skarżyski ks. Tadeusz Skrzypczak z parafii św. Józefa Oblubieńca NMP, proboszcz parafii św. Ludwika z Bliżyna ks. Czesław Kasprzyk, proboszcz z parafii św. Brata Alberta w Skarżysku-Kamiennej ks. Marian Mężyk. Mszę świętą poprzedziło poświęcenie sztandaru Związku Strzeleckiego, który przedstawił komendant brygadier Tadeusz Woś. Bryg. T. Woś w czasie uroczystości został odznaczony Krzyżem Solidarności. Poświęcenia sztandaru dokonał ks. T. Skrzypczak. W homili kaznodzieja mówił o miłości Ojczyzny, o ofierze życia złożonej w tym i wielu miejscach polskiej ziemi, abyśmy żyć dziś w wolnej Polsce. W modlitwie wiernych wołano: "Panie Boże Piastów, Jagielonów, żołnierzy Armii Krajowej, Panie Boże Sprawiedliwy, Panie Boże Miłosierny wysłuchaj nas. Niech dotrze do Ciebie głos męczenników, pomordowanych, żołnierzy obrońców Ojczyzny, głos poniżonych i cierpiących, winy nasze wybacz nam! Po mszy świętej odbyła sie uroczystość patriotyczna, w czasie której złożono wiązanki kwiatów pod pomnikiem upamiętniającym ofiary zbrodniczego ludobójstwa, postawionym na miejscu męczeńskiej śmierci mieszkańców Skarżyska, Starachowic, Iłży, Lipska, Ostrowca, Kielc, Buska, Ćmielowa, Sandomierza, Radomia. Królewca. Byli wśródnich urzędnicy, robotnicy, aptekarze, nauczyciele, rzemieślnicy, żołnierze W.P., kupcy, ludzie wolnych zawodów. Połączyła ich miłość Ojczyzny i wspólny męczeński los. Śmierć tak wielu Polaków, zaangażowanych patriotów, nie złamała ducha walki, konspiracji nie rozbito. Zczął działać ZWZ, a następnie skupiajaca prawicowe organizacje Armia Krajowa. W jej strukturach miasto Skarżysko-Kamienna odegrało ważną rolę, będąc siedzibą komendy okręgu i komendy inspektoratu. Nasilona była działalność partyzancka, produkowano broń i amunicjęmna potrzeby walki niepodległościowej. msk zdjęcia w galerii


; Autor:
Tagi:                                    

Minęły 3 miesiace od śmierci Sługi Bożego, Ojca Świętego Jana Pawła II

Metropolita krakowski abp Stanisław Dziwisz w asyście swych dwóch biskupów pomocniczych Jana Zająca i Józefa Guzdka oraz kilkunastu polskich księży koncelebrował 2 lipca mszę św. przy grobie Jana Pawła II. We wprowadzeniu ks. arcybiskup St. Dziwisz, będący przez wiele lat bliskim współpracownikiem i sekretarzem Ojca Świętego powiedział, że msza św. jest wyrazem dziękczynienia za otwarcie procesu beatyfikacyjnego. W modlitwie wiernych proszono Boga m. in. o "obfite owoce wstawiennictwa Jana Pawła II". Obecne były zakonnice, w tym polskie siostry sercanki, które prowadziły dom papieski, oraz fotograf Arturo Mari i szef żandarmerii watykańskiej Camillo Cibin. W czasie Mszy św. przed grobem Jana Pawła II przewinęły się setki pielgrzymów. Już o godz. 7 rano w kolejce do krypty stało blisko dwieście osób. Wczoraj mineły 3 miesiace od śmierci Umiłowanego Ojca Świętego Jana Pawła II. W tym czasie papież Benedykt XVI wyraził zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego, który oficjalnie został zainaugurowany w wigilię uroczystości świetych Apostołów Piotra i Pawła. wg KAI (opr. msk)


; Autor:
Tagi:                                    

Pieśni polskie "Bogurodzica"

"Bogurodzica" jest najwspanialszą i najstarszą polską pieśnią religijną. Nie znamy dokładnej daty jej powstania. Jej powstanie wiąże się z okresem pomiędzy wiekiem X i XIV, a najczęściej przyjmuje się pierwszą połowę wieku XIII. Z powstaniem Bogurodzicy w X wieku wiąże się legenda, przypisująca jej autorstwo świętemu Wojciechowi. Był on jednak biskupem przybyłym z Czech i prawdopodobnie nie znał dobrze języka polskiego. Do dziś jest zresztą wykonywana u jego grobu w katedrze gnieźnieńskiej jako pieśń niedzielna wikariuszy. Jedna z hipotez głosi, że Bogurodzica wzorowana jest na bojowej pieśni Franków z IX wieku! Muzykolodzy doszukują się podobieństwa tej pieśni z chorałem gregoriańskim, ze śpiewem procesyjnym Cum rex gloria z X wieku, a nawet z rycerską pieśnią znanego średniowiecznego truwera Johane de Bierne zmarłego ok. 1240 roku. Autor pieśni jest nieznany, mógł nim być wykształcony mnich średniowieczny. Anonimowy autor pieśni wyraża myśli i pragnienia typowe dla człowieka średniowiecza, który pragnie żyć bogobojnie i szczęśliwie na ziemi, ale przede wszystkim chce zapewnić sobie zbawienie i życie wieczne po śmierci. Najstarszy zachowany odpis Bogurodzicy tzw. krakowski pierwszy pochodzi z roku 1407. Obejmuje on dwie zwrotki wraz z zapisem nutowym. Pierwsza skierowana jest do Matki Bożej, druga do Jezusa za pośrednictwem Jana Chrzciciela. Z 1408 roku pochodzi odpis krakowski drugi, liczy on już 14 zwrotek bez nut. Natomiast tekst warszawski z drugiej połowy XV wieku posiada ich już 19. Do dwóch pierwszych dołączono pieśni pasyjne (wielkanocne) i pieśni litanijne skierowane do różnych świętych. Pierwsza zwrotka przynosi błaganie skierowane do Chrystusa za pośrednictwem Maryi. Zaczyna się ona apostrofą do niej - Bogurodzicy (matki Chrystusa), „dziewicy" (panienki, dzieweczki), „Bogiem sławienej" (przez Boga wielbionej), „zwolenej" (wybranej). Po apostrofie następuje prośba, by Maryja pozyskała u swego syna łaski dla ludzi: „Zyszczy nam” (pozyskaj dla nas), „spuści nam" (ześlij nam). Druga strofa zaczyna się zwrotami kierowanymi bezpośrednio do Chrystusa (nazwanego „bożycem", synem Boga) - z przywołaniem Jana Chrzciciela, mogącego wesprzeć ludzkie błaganie. Modlitwa kończąca tę zwrotkę zawiera prośbę, by Chrystus zapewnił ludziom „na świecie zbożny (szczęśliwy) pobyt", a po śmierci „rajski przebyt" (wieczne trwanie w niebie). Dwie najstarsze zwrotki pieśni zbudowane zostały w oparciu o wzorce hymnografii łacińskiej: wersy składają się z równoległych cząstek o jednakowej ilości sylab (np. w I strofie warianty 5+3 i 3+3). Precyzyjnej budowie rytmicznej towarzyszy bogate nasycenie tekstu rymami wewnętrznymi i końcowymi. O ogólnonarodowym znaczeniu Bogurodzicy świadczy umieszczenie jej we wstępie do Statutu Łaskiego z 1506 roku - także pierwszy tekst drukowany. Statut Łaskiego był zbiorem praw polskich. Bogurodzica była początkowo związana z mszą i procesją, ale już w XV wieku stała się pieśnią rycerską. Towarzyszyła też uroczystościom koronacyjnym Władysława Warneńczyka i była hymnem Jagiellonów. Właśnie dlatego nazwał Długosz Bogurodzicę „carmen patrium" (pieśnią ojczystą). Dzięki Janowi Długoszowi (historykowi, autorowi dzieła Annales seu Cronicae incliti Regni Poloniae - Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego) wiemy, że została ona odśpiewana pod Grunwaldem w 1410 roku. Śpiewano także tę pieśń w bitwie Wiłkomirskiej (1435) , czasie wyprawy warneńskiej (1444) , pod Wiedniem i Parkanami (1683), a także w wielu innych chwalebnych i tragicznych okolicznościach w dziejach polskiego oręża. Jako hymn rycerski i pieśń wojskowa przeżywa jednak Bogurodzica pewien spadek popularności, szczególnie w czasach reformacji oraz rozwoju nowoczesnej strategii i taktyki wojennej. Z zapomnienia wydobył ją nurt poezji patriotycznej XIX wieku (narodowo-wyzwoleńczej). Świadczy o tym między innymi przedruk Bogurodzicy przez Niemcewicza w "Śpiewach historycznych". Nawiązuje do niej także Juliusz Słowacki w hymnie napisanym na wieść o wybuchu powstania listopadowego pt. "Bogurodzica". Do pieśni tej nawiązuje Sienkiewicz w "Krzyżakach" i "Potopie" oraz młodzi poeci okresu okupacji np. Baczyński - "Modlitwa do Bogurodzicy". Opracowała Renata Gromek


; Autor:
Tagi:                                    

Zakończyły się uroczystości Koronacyjne w Skarżysku-Kam.

Pod przewodnictwem ks. kardynała Henryka Gulbinowicza i ks. kardynała Franciszka Macharskiego, mszę świętą koronacyjną w skarżyskim sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej, koncelebrowali księża metropolici: ks. arcyb. Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, ks. arcyb. Stanisław Nowak metropolita częstochowski, ks. arcyb. Tadeusz Gocłowski, ks. arcyb. Władysław Ziółek, ks. arcybiskup Wojciech Zięba i ksiądz arcybiskup Tomasz Peta, oraz ponad dwudziestu biskupów ordynariuszów i biskupów pomocniczych z różnych diecezji z kraju.

Blisko trzydzieści tysięcy wiernych i zaproszonych gości powitał biskup Zygmunt Zimowski ordynariusz radomski, który mówił: "dzisiaj łączymy się z Watykanem, poprzez zmarłego sługę Bożego Jana Pawła II, który w ubiegłym roku poświęcił korony dla Matki Bożej w Skarżysku-Kamiennej” Wołał: "Kościele w Europie, kontempluj Maryję Żyjemy w czasach, gdzie obecna jest tylko chwała człowieka. Zbrodnią naszych czasów jest to, że na ołtarzu Bożym stawiany jest człowiek. To odwrócenie porządku jest przyczyną nieszczęścia dzisiejszego człowieka. Polsko, ojczyzno nasza, przebudź się, powróć do bojaźni Bożej, która jest początkiem mądrości." Homilię wygłosił ks. arcyb. J. Michalik, który wzywałdo pójścia za Chrystusem, maryjną drogą. Prawdziwy naśladowca Maryi, stara się Ją poznawać, naśladować i Jej zawierzyć. Na zakończenie uroczystości ksiądz biskup Zygmunt Zimowski oddał diecezję radomską opiece Maryi Matki Miłosierdzia. Ślubowanie złożył ks. prałat Jerzy Karbownik, który również podziękował zebranym, a w szczególności tym którzy przyczynili się do rozwoju skarżyskiego sanktuarium, a w szczególności ks. biskupowi Edwardowi Materskiemu, który ze względu na chorobę nie mógł przybyć na uroczystości. Ksiądz biskup Edward Materski był inicjatorem powstania sanktuarium i jako biskup radomski, ustanowił kościół Matki Bożej Ostrobramskiej w Skarżysku, Sanktuarium diecezjalnym. Wpatrując się w ukoronowany wizerunek Matki Bożej Miłosierdia, Matki kontemplującej poczętego pod Jej sercem Syna Bożego, widzimy w nim znak dany naszym czasom i naszej diecezji, Polsce i światu, aby szanować życie ludzkie, od poczęcia aż do naturalnej śmierci, aby czynić dzieła miłosierdzia i życzliwości do ludzi, aby żyć Słowem Bożym, tak jak Maryja.


; Autor:
Tagi:                                    

Historyczne wydarzenie religijne w Skarżysku-Kamiennej

Dzisiaj podczas Mszy świętej o godz. 11.00 sprawowanej przez ponad 30 biskupów zostaną nałożone przez Ks. Kardynała Henryka Gulbinowicza korony papieskie na Obraz Matki Bożej Miłosierdzia w Skarżysku Kamiennej. Jest to szczególne wydarzenie w wymiarze ogólnopolskim. 10.45 – Bezpośrednie przygotowanie w ciszy, 10.58 – Dzwony, fanfary, procesja wejścia 11.00 - Msza św. z koronacją Obrazu pod przewodnictwem Ks. Kardynała Henryka Gulbinowicza i kard. Franciszka Macharskiego Powitanie Biskupa Radomskiego, Telegram Benedykta XVI, Homilia Abp. Józefa Michalika, Akt koronacyjny, Kantata koronacyjna, Ofiarowanie darów: procesja ze stągwiami, Modlitwa Zawierzenia Matce Bożej Diecezji Radomskiej, Procesja z koronowanym obrazem wśród wiernych do Ostrej Bramy. Znaczenie koronacji: Koronacja jest jednym z głównych przejawów czci względem Matki Najświętszej. Maryja posiada godność królewską, jest Królową, ponieważ jest Matką Chrystusa Króla. Maryja raduje się chwałą nieba jako Królowa całego świata. Aby uczcić tę godność Maryi powstał zwyczaj ozdabiania królewskimi koronami wizerunków Maryi otaczanych wyjątkową czcią. Koronacja Obrazu Matki Bożej jest w pierwszym rzędzie przejawem synowskiej wdzięczności i miłości ludu Bożego względem Maryi, która swą macierzyńską opieką otacza ludy i narody. Jest również wezwaniem do wdzięczności za otrzymane za Jej pośrednictwem łaski i dobrodziejstwa Boże. Umieszczenie koron na wizerunku Maryi, oznacza najpierw uwielbienie samego Boga, który wybrał i obdarował Dziewicę Maryję, włączając Ją w realizację zbawczych planów. Jest to także wyraz czci i hołdu złożony Tej, która po macierzyńsku służy dzisiaj Kościołowi. Opr.msk