Tagi: ,

Św. Błażej - na ból gardła

Raz w roku podczas Eucharystii ma miejsce jeden z ciekawszych obrzędów. W dniu św. Błażeja Kościółw błogosławi gardła. W niektórych stronach Polski 3 lutego, robione są małe świece, zwane "błażejkami", które niesie się do poświęcenia i dotyka nimi gardła. W innych stronach poświęcane są jabłka, dawane do spożycia cierpiącym na ból gardła. Właśnie święcenie jabłek miał miejsce dziś w świątyni parafialnej św. Zygmunta, wraz z modlitwą kapłana o zdrowie gardła i języka oraz właściwe korzystanie z daru mowy, aby wierni umieli używać go na chwałę Bożą i pożytek ludzi. Rytuał modlitwy umacniającej w łasce, na zakończenie mszy świętej o godz. 16 poprowadził ks. Andrzej Kania ( fot.).

Św. Błażej pochodził z bogatej rodziny zamieszkałej w Sebaste, mieście leżącym w Armenii, niedaleko Turcji. Był biskupem w rodzinnym mieście. Umarł śmiercią męczeńską około 316 roku. Kościół wspomina tego męczennika 3 lutego. Tradycja sięgająca wczesnego średniowiecza przekazała pamięć o nim, jako orędowniku i opiekunie wiernych, zwłaszcza w chorobach gardła

Według podań św. Błązej, miał dużo współczucia dla wszystkich żywych stworzeń. Ponad wszystko pragnął nauczyć się pomagać tym, których kochał – mężczyznom, kobietom, dzieciom i zwierzętom, które nie umiały mówić, i wszystkim istotom, które były chore i cierpiały. W tym celu studiował medycynę, był bardzo mądrym człowiekiem o wielkim, czułym sercu. Wszyscy go kochali, bo czynił wiele dobra ludziom, którzy mieszkali w jego miasteczku, opiekując się ich dziećmi, lecząc bydło i zwierzęta domowe.

Nie zapominał też o dzikich zwierzętach. Św. Błażej uwielbiał chodzić po lasach i polach, gdzie mógł poznawać nieoswojone zwierzęta i zaprzyjaźniać się z nimi. Ptaki, ryby i inne zwierzęta pokochały go, ponieważ nigdy żadnego z nich nie skrzywdził, przemawiał do nich łagodnie i leczył je, kiedy były chore albo zranione. Płochliwe stworzenia nabierały odwagi w jego obecności, a te groźne pod wpływem jego głosu stawały się łagodne i dawały się oswoić. Ptaszki przynosiły mu jedzenie, a zwierzęta czworonożne służyły mu, jako posłańcy. Legendy głoszą, że odwiedzały św. Błażeja w jego leśnym schronieniu, którym była jaskinia na górze Argus w pobliżu Sebaste. Codziennie przychodziły, aby sprawdzić, jak ich pan się miewa, i aby otrzymać od niego błogosławieństwo. Lizały go po rękach z wdzięczności. A jeśli zastały Świętego podczas modlitwy, nigdy mu nie przeszkadzały, ale czekały cierpliwie i z tęsknotą wyczekiwały przed wejściem do jego jaskini, dopóki nie wstał z kolan.\ Aresztowany w wyniku prześladowań cesarza Licyniusza w drodze do więzienia uleczył swojego ostatniego pacjenta – chore dziecko, które matka przyniosła do niego, błagając o pomoc. Dziecko połknęło ość i dusiło się. Św. Błażej dotknął gardła dziecka i było po kłopocie. To z powodu tego wydarzenia w dawnych czasach, kiedy ktoś zachorował na gardło, zawsze modlił się do św. Błażeja, aby go uzdrowił.

Jest patronem m.in. kamieniarzy i gręplarzy, mówców, śpiewaków oraz wszystkich innych osób, które muszą dbać o swoje gardło i struny głosowe; jest także patronem chorwackiego miasta Dubrownik. Jego kult był znany na całym Wschodzie i Zachodzie. Przyzywany podczas chorób gardła, opiekun zwierząt, jeden z Czternastu Świętych Wspomożycieli Kościoła Katolickiego i Prawosławnego.


Dodaj Komentarz