Niedziela Miłosierdzia Bożego w Szydłowcu

W Kościele katolickim II niedziela wielkanocna obchodzona jest, jako Święto Miłosierdzia Bożego. Błogosławiony Ojciec Święty Jan Paweł II w 1995 roku wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce. 30 kwietnia 2000 roku, w dniu kanonizacji Siostry Faustyny bł. jan Paweł II, ogłosił to święto dla całego Kościoła.

Inspiracją dla ustanowienia tego święta było pragnienie Jezusa, które przekazała Siostra Faustyna. Pan Jezus powiedział do niej: Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699). W wielu objawieniach Pan Jezus określił nie tylko miejsce święta w kalendarzu liturgicznym Kościoła, ale także motyw i cel jego ustanowienia, sposób przygotowania i obchodzenia oraz wielkie obietnice. Największą z nich jest łaska „zupełnego odpuszczenia win i kar” związana z Komunią świętą przyjętą w tym dniu po dobrze odprawionej spowiedzi (bez przywiązania do najmniejszego grzechu), w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w postawie ufności wobec Boga i czynnej miłości bliźniego.

Z naszej parafii do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie na główne uroczystości wyjechało kilkadziesiąt osób, aby w modlitwie polecać Ojczyznę, świat i siebie samych Jezusowi Miłosiernemu. W parafii na mszach świętych modlono się prosząc o zdroje miłosierdzia do Boga Ojca, którego Syn Jezus Chrystus oddał swe życie, aby nas ratować od śmierci wiecznej.

O godz. 16 na mszy świętej, którą celebrował ks. Andrzej kania, zebrały się rodziny Domowego Kościoła, aby polecać Bogu 8 nowych małżeństw, które włączyły się do wspólnoty oazowej. W czasie kazania ks. Andrzej nawiązując do doświadczeń życia i przewrotności świata mówił: Tyle razy zdradzeni, osądzeni, oszukani, wydani pytamy jak wierzyć, jak kochać, jak ufać, jak żyć? I odpowiadał: Nie wierzyć, nie kochać, nie ufać, zapiec się w sobie, uciec od ludzi, czy to jest wyjście? Trzeba iść z krzyżem tą drogą tak Jezus. Trzeba iść z Nim aby siebie zrozumieć i dojść do chwały wielkanocnego poranka. Miłość miłosierna Boga trwa, nie umiera i nigdy nie ustaje.

Po mszy świętej rodziny spotkały się na wielkanocnym spotkaniu, w którym uczestniczyli kapłani pracujący w parafii, z księdzem proboszczem kan. Adamem Radzimirskim i ks. Andrzejem Kanią, duszpasterzem rodzin oazowych.


Dodaj Komentarz