Tagi: ,

Świadek "Sobiboru"

Philip Bialowitz więzień w czasach okupacji niemieckiej obozu zgłady w Sobiborze, 15 marca spotkał się młodzieżą z klas I i II ogólnopolicyjnych i klasy I ochrona granicy państwowej z Zespołu Szkół im. Korpusu Ochrony Pogranicza w Szydłowcu. Wieczorem spotkał się z mieszkańcami Szydłowca na Garbarskiej 3, aby opowiedzieć o swej i współwiężniów walce o wolność.

Philip Bialowitz jak mówił, przyjeżdża do Polski bo jego misją jest naprawianie świata poprzez własne świadectwo o tym czego sam doświadczył. Podczas spotkania opowiadał o wojnie, o swojej, zamordowanej przez Niemców rodzinie i o własnych strasznych młodzieńczych przeżyciach - więźnia sobiborskiego obozu zagłady.

Obóz w Sobiborze otoczony trzema rzędami drutów kolczastych i głęboką na 3 metry fosą, Niemcy wybudowali w Reinhard Aktion w 1942 roku. W obozie zamontowano dziewięć komór gazowych, w których jednocześnie mieściło się pięćset osób. Do zagazowywania więżniów, wykorzystywali dieslowski silnik radzieckiego czołgu T 34, ze specjalnym filtrem usuwającym ze spalin charakterystyczną woń, aby uzyskać bezbarwny i bezwonny tlenek węgla, który zabijał ofiary w ciągu 20 minut.