Na straży pamięci..

XXXV Rocznica Protestu Radomskich Robotników. Czerwiec to miesiąc wielkich wydarzeń w drugiej połowie XX wieku, które zmieniały oblicze naszej Ojczyzny. Dla nas, mieszkańców Ziemi Radomskiej, 25 czerwca 1976 roku to data, która na trwale wpisała Radom do kalendarza narodowych rocznic związanych z walką o prawdę, sprawiedliwość społeczną , poszanowanie godności ludzi pracy, o Polskę.

Dwadzieścia lat temu, 4 czerwca 1991 roku, pytał nas Papież błogosławiony Jan Paweł II, na radomskim lotnisku: „Czy łaknienie sprawiedliwości wyraża się także protestem? Robotniczym protestem, jak w roku 1976? Łaknienie i pragnienie sprawiedliwości z pewnością oznacza dążenie do przezwyciężania wszystkiego, co jest niesprawiedliwością i krzywdą , co jest pogwałceniem praw człowieka”. Kilka godzin później Papież zatrzymał się przy Pomniku Czerwca’1976, złożył kwiaty i pokłonił się ludziom skrzywdzonym w związku z robotniczym protestem.

W 2001 roku, w Sejmie RP przygotowano projekt uchwały w sprawie XXV rocznicy wydarzeń Czerwca’1976 w Radomiu, Ursusie, Płocku. Byłem wówczas posłem, pracowałem przy tym dokumencie. Oto jego treść: „25 czerwca 1976 roku robotnicy w Radomiu, Ursusie, Płocku wyszli na ulicę w proteście przeciw zapowiedzianej podwyżce cen żywności. Demonstracje przybrały gwałtowny charakter i zwróciły się przeciw totalitarnej władzy. Uczestnicy wydarzeń, przez media pogardliwie nazywani „warchołami” poddani zostali brutalnym represjom. Byli bici na tzw. „ścieżkach zdrowia”, więzieni, wyrzucani z pracy. Wielu pozostało inwalidami na całe życie. Do dnia dzisiejszego nie zostali osądzeni i ukarani wydający polecenia i rozkazy ani oprawcy z brygad ZOMO i SB. Ich procesy trwają i są kpiną z praworządności i sprawiedliwości. Do dnia dzisiejszego ofiary wydarzeń w Radomiu, Ursusie, Płocku nie otrzymały godziwego zadośćuczynienia. Wypadki radomskie zapoczątkowały powstanie środowisk i organizacji antykomunistycznych, niepodległościowych, były kamieniem milowym na drodze ku wolnej Polsce. W 25 rocznicę „wydarzeń” w Radomiu, Ursusie, Płocku my posłowie Rzeczypospolitej składamy hołd bezimiennym bohaterom i uczestnikom tamtych wystąpień. Pamięć o nich trwa i umacnia nas w wierze w sens pracy i walki o wolność, godność, sprawiedliwość w Polsce”.

Z niewielkimi zmianami w/w uchwała stała się oficjalnym dokumentem polskiego parlamentu. Nie wywołała jednak ona poważniejszych skutków prawnych, jej znaczenie pozostało symboliczne. Dopiero po kilku latach, podczas skróconej V kadencji Sejmu, która trwała tylko od 2005 do 2007 roku, znowelizowano ustawę o kombatantach i osobach represjonowanych i wpisano do jej treści osoby poszkodowane w 1976 roku. Do dziś jednak nie zadośćuczyniono i nie wynagrodzono wielu ludziom, wówczas skrzywdzonym. Koniecznie i stale trzeba więc przypominać, że podczas pacyfikacji robotniczego protestu w samym tylko Radomiu brutalnie pobito kilkaset niewinnych osób. Wielokrotnie więcej, bo tysiące osób, poddano represjom, uwięziono, zwolniono z pracy. Także i obecnie wielu spośród nich ma poczucie ogromnej, wyrządzonej im przez rządzących krzywdy i żyje w nędzy, na pograniczu ludzkiej godności.. A ówcześni komunistyczni decydenci i sprawcy tych gwałtów i zbrodni najczęściej mają się „dobrze”. Pracują na sowicie opłacanych stanowiskach, są syndykami, komornikami, prowadzą firmy ochroniarskie, pobierają wysokie emerytury. W moim przekonaniu jest to rażący przykład podeptania sprawiedliwości społecznej. To przecież takie oczywiste, że ludziom skrzywdzonym w związku z robotniczym protestem 1976 roku należy się zadośćuczynienie i uznanie ich szczególnej ofiary dla Ojczyzny! Ten palący problem to szczególne społeczne wyzwanie, które nadal oczekuje na sprawiedliwe, całościowe rozwiązanie. W tym miejscu pragnę podkreślić wielką rolę, jaką spełnia dla wyjaśnienia prawdy o wydarzeniach 1976 roku Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Kilka tygodni temu IPN – delegatura w Radomiu i Archiwum Państwowe w Radomiu zorganizowały wystawę pt: „Czerwiec 1976. Zaczęło się w „Walterze”. Wystawa prezentuje liczne dokumenty, które ujawniają nie znane powszechnie fakty, dotyczące bohaterów spontanicznego protestu: radomskich robotnic i robotników. Z drugiej zaś strony poznajemy komunistycznych decydentów i funkcjonariuszy bezpieki i milicji, odpowiedzialnych za zbrodnicze spacyfikowanie manifestacji, w której uczestniczyło blisko 25 tysięcy mieszkańców Radomia! Z okazji wystawy opublikowano 168 stronicowy album – katalog. Jego wymowa jest porażająca! To naprawdę rzecz nie pojęta, że za ewidentne, zresztą nie tylko w moim przekonaniu, zbrodnie komunistyczne w 1976 roku, żaden ówczesny decydent nie otrzymał żadnego wyroku skazującego! Elementarne poczucie sprawiedliwości społecznej wymaga, aby pilnie zadośćuczynić skrzywdzonym i ukarać sprawców. Żadna komunistyczna zbrodnia nie może być przedawniona, a żaden oprawca nie może żyć w poczuciu bezkarności.

Dzisiejszy Radom nadal doświadcza bolesnych skutków poprzedniego systemu i totalitarnej przeszłości. Degradacja i upadek gospodarczy Radomia rozpoczął się przecież bezpośrednio po proteście w 1976 roku. Komuniści postanowili po prostu nas ukarać. Wtedy też przystąpiono do zacierania prawdy o rozmiarach represji i zbrodniach, których dokonano w Radomiu. W ogólnopolskich środkach publicznego przekazu, na wiecach i masówkach potępiano uczestników „chuligańskich zajść i radomskich warchołów”. Była to służalcza realizacja „życzenia” ówczesnego szefa komunistycznej partii - Gierka. To złowieszcze „życzenie” wypowiedział on podczas telekonferencji, 26 czerwca 1976 roku:.. „ I trzeba będzie zebrać radomiaków i powiedzieć im, jak ich oceniamy. Po prostu, towarzysze, powinni radomiacy odczuć, że cała Polska ich lekceważy”. Niekiedy mam przekonanie, że to cyniczne lekceważenie problemów Radomia i Ziemi Radomskiej nie zakończyło się wraz z upadkiem PRL-u. Nadal wielkim społecznym problemem, rodzącym tragedie, poszerzającym obszary demoralizacji i pogłębiającym poczucie braku bezpieczeństwa, jest bezrobocie – najwyższe w grupie polskich miast powyżej 200 tys. mieszkańców! Najbardziej boleśnie uderza ono w wielodzietne rodziny i ludzi młodych. To dramatycznie wysokie bezrobocie jest wyzwaniem, które powinno łączyć wszystkie środowiska społeczne i polityczne, aby je ograniczać, przywracać należną rangę pracy i troszczyć się o pomnażanie dobra wspólnego.

Stało się już tradycją, że 25 czerwca jest okazją do wyrażenia wdzięczności wszystkim uczestnikom robotniczego protestu 1976 roku za ich odwagę i poświęcenie. Dzień ten jest także czasem pamięci o tych, których wówczas skrzywdzono. Od kilku miesięcy działa w Radomiu stowarzyszenie Radomski Czerwiec’76. Jego członkami są osoby najbardziej skrzywdzone, bestialsko torturowane na „ścieżkach zdrowia” i skazane na wieloletnie wyroki więzienia. Spotkamy ich podczas uroczystych obchodów XXXV rocznicy Wydarzeń Czerwcowych przy Pomniku na skrzyżowaniu ulic 25 Czerwca i S. Żeromskiego. Uroczystości rozpoczną się o godzinie 17.30. Po raz pierwszy w historii do Radomia przybędzie i wystąpi przy Pomniku urzędujący Prezydent RP Bronisław Komorowski. O godzinie 18.00 Mszę Świętą odprawi Biskup Radomski Henryk Tomasik. Po jej zakończeniu uczestnicy uroczystości złożą na płycie przed Pomnikiem kwiaty.

Życzę wszystkim mieszkańcom Radomia i Ziemi Radomskiej, aby przeżycia XXXV Rocznicy Czerwca’76 i towarzysząca im refleksja, zapoczątkowały solidarną, ponad dotychczasowymi podziałami, pracę dla podźwignięcia naszego regionu z zapaści i skutecznego, ustawicznego pomniejszania obszarów biedy i ubóstwa, które nadal dotykają tak wielu z nas.


Dodaj Komentarz