Dzień zaduszny, modlitwa i zaduma
W parafii św. Zygmunta, 2 listopada podobnie jak wczoraj we Wszystkich Świętych z kościoła św. Zygmunta wyruszyła procesja na groby. Modlono się w niej zmarłych, polecanych przez swoich bliskich modlitwie Kościoła, za obrońców Ojczyzny i dobrodziejów Kościoła.
Wielu z nas na nowo przypomina sobie prawdy ostateczne, a wśród nich termin Czyściec. Proste sceny widziane na pomnikach, nazwiska zmarłych, krzyże, nieuchronnie przypominają o przemijaniu i o życiu pozagrobowym. Stojąc przy mogiłach bliskich zastanawiamy się nad tym jak pomóc tym, którzy odeszli już do wieczności, jednak na skutek ludzkiej ułomności był w nich deficyt odpowiedzi miłości na wielką Bożą Miłość. Przechodząc teraz proces oczyszczania się z grzechów, aby dostąpić pełni Odkupienia. Bowiem aby zjednoczyć się z Bogiem we wspólnocie życia, trzeba być tak jak On Miłością.
Z postawy egoizmy, który sprzeciwia się Bogu, wyzwala postawa służby i troski o drugiego człowieka i łaska Boża. Troska o dusze nieśmiertelne jest także wyrazem miłości. One oczyszczają się w Czyśćcu, oczyszczaniem biernym i same sobie już nie mogą pomóc, bo bilans ich życia, i tym samym dobrych uczynków jest już zakończony. Dlatego dzień zaduszny tak bardzo mocno kojarzy się z modlitwą za zmarłych, w tym modlitwą zwaną wypominkami.
Spodobał Ci się ten artykuł? Kliknij
Chcesz być informowany o najnowszych artykułach? Zasubskrybuj ten serwis 
Lubisz szelest papieru? Wydrukuj ten artykuł
Artykuł wyświetlono 2262 razy
Dodaj Komentarz