Tagi: , ,

Abp Depo: rodzina miejscem powołań kapłańskich

Rodzina powinna być miejscem dla rodzących się nowych powołań kapłańskich – powiedział dziś w Radiu Plus Radom abp Wacław Depo, odnosząc się do sytuacji powołaniowej w Polsce. O ile liczba powołań do kapłaństwa utrzymuje się na stabilnym poziomie, o tyle gwałtownie maleje liczba kobiet myślących o życiu zakonnym.

Przyszłość kształtuje się w rodzinie. Są to słowa bł. Jana Pawła II. Dlatego musimy jeszcze raz mocno postawić na rodzinę. Trudno mówić o powołaniach bez ufnej modlitwy rodzin, bez wychowania w kierunku wartości, dlatego uwierzmy w moc modlitwy rodzinnej. Również Benedykt XVI mówił, aby modlić się za rodziny i wolność słowa. Zatem sprawa rodziny jest fundamentem dla nowych powołań – mówił metropolita częstochowski.

Abp Depo powiedział, że pomocą w odkryciu powołania są m.in. stowarzyszenia i ruchy katolickie działające przy parafiach, które tworzą dobry klimat dla podjęcia decyzji na całe życie. – Dziękuję wszystkim księżom, z którymi pracowałem w diecezji radomskiej, zamojsko-lubaczowskiej i obecnie pracuję w archidiecezji częstochowskiej, którzy poprzez różne formy organizacji wypoczynku letniego, m.in. pielgrzymki, zajmują się dziećmi i młodzieżą. Poprzez sport i zabawę oraz modlitwę tworzą dobry klimat dla nowych powołań – powiedział abp Depo.


Tagi:

Od "oceanu do oceanu"

Nosorożce, płatki róż, łzy i tłumy ludzi witają Ikonę Częstochowską, w jej pielgrzymce od oceanu do oceanu. Obcenia Ikona odwiedza Białoruś. Białoruś radośnie wita Matkę Bożą w kopii Ikony Częstochowskiej, która pielgrzymuje w intencji obrony życia od Władywostoku do Fatimy.

Peregrynację „Od Oceanu do Oceanu” na Białorusi organizuje Fundacja „Otwarte serca” z Mohylewa, która należy do ruchu Human Life International oraz prawosławne Centrum Pomocy Kobietom w Ciąży „Matula” z Mińska. Gości zaś Ją głównie Kościół prawosławny na zaproszenie metropolity mińskiego i słuckiego Filareta, patriarszego egzarchy całej Białorusi.

13 i 14 lipca Ikona odwiedziła Połock, Wierchniedźwińsk, Miory, Szarkowszczyznę i Głębokie. Wszędzie starym obyczajem Matkę Bożą witano chlebem i solą przy dźwięku kościelnych dzwonów. Dziewczynki sypały kwiatki. Ludzie długo czekali na swoją kolej i powoli na kolanach przechodzili pod Ikoną, trzymaną przez kapłanów